autor: papaver » 23 kwie 2014, 20:33
Zacznijmy może od tego iż słowo Duch piszemy z dużej litery z uwagi na jego powagę oraz szacunek do niego.
Ciało powstaje z ciała ale Duch nie powstaje z Ducha.
Poruszyliście tak wiele tematów iż można się całkowicie zatracić, macierzyństwo, mediumizm, wychowanie dziecka ect.ect.ect.
Wypowiedzi Wasze wskazują na to iż posiadacie wiedzę w tym kierunku i mogę zapytać Was o pewne istotne rzeczy, które mają jak mówicie wpływ na przyszłe dziecko a będące w momencie Waszych rozważań w łonie matki.
mam pytanie :
-czy możecie odpowiedzieć w jakim okresie pobytu płodu w łonie matki wchodzi w nie Duch?
-czy w ogóle Duch wchodzi w ciało płodu w łonie matki?
-jaki wpływ posiada mediumizm matki na płód?
Przytoczę tutaj pewne zdanie „Ciąża i mediumizm, jeżeli jest kontrolowany nie jest zagrożeniem dla dziecka, dobre kontakty mogą tylko pomoc. Niebezpieczeństwem jest kiedy się go nie kontroluje, wtedy mogą wyniknąć pewne problemy, ale to wszystko jest zależne od sytuacji.”
Chciałbym zapytać autora tego tekstu , czy w ogóle wie o czym pisze?
Przytoczę fragment książki A.Newtona „Przeznaczenie Dusz” może to rozjaśni nie co sytuację.
Rozpocznę od stwierdzenia, że nigdy nie zetknąłem się z przypadkiem wniknięcia duszy w płód w ciągu pierwszych trzech miesięcy ciąży. Powód, dla którego dusze nie rozpoczynają tego skomplikowanego połączenia z płodem przed upływem kwartału, jest całkiem prosty - w tym stadium rozwoju płodowego nie ma jeszcze wystarczającej ilości tkanki mózgowej, by dusza mogła zacząć swą pracę. Duch w początkowej fazie musi się zsynchronizować z mózgiem.
Płód może żyć jako jednostkowy byt, nawet gdy nie posiada jeszcze duchowej tożsamości. Jeśli matka poroni swoje dziecko w ciągu pierwszych trzech miesięcy ciąży, unoszące się w pobliżu miłosne duchowe siły pocieszą ją i będą czuwać nad dzieckiem. Mówiono mi, że nawet w przypadkach poronień i aborcji w okresie między czwartym a dziewiątym miesiącem, mogą znaleźć się dusze, które przy pomocy energii udzielą wsparcia dziecku i matce w bardziej bezpośredni, fizyczny sposób. Dusze znają z góry prawdopodobieństwo urodzenia się dziecka.
To właśnie w płodzie naprawdę rozpoczyna się partnerski związek ciała i duszy.
Wydaje mi się, iż dusza i mózg nowego niemowlęcia są początkowo dwoma oddzielnymi i wyraźnie odrębnymi bytami, i dopiero stają się jednym umysłem. Niektórych ludzi niepokoi ten mój pogląd dotyczący dwóch bytów, czyli dualizmu ciała i ducha, gdyż sądzą, iż wynika z niego, że chociaż nieśmiertelny charakter duszy nie zostaje unicestwiony, to tymczasowa osobowość ciała umiera. Jednakże to właśnie dusza, we współpracy z umysłem ciała, stwarza niepowtarzalną osobowość pojedynczej Jaźni. Chociaż fizyczny, cielesny organizm umrze, dusza, która zajmowała to ciało, nigdy nie zapomni, że dzięki niemu doświadczyła życia na Ziemi w określonym czasie i miejscu.
Czytam i nie mogę uwierzyć w to co czytam, gdzie nabyliście tę wiedzę? W księgach Allana Kardeca tego nie ma, a więc skąd, nikt z Was nie jest medium, medium które otrzymałoby odpowiedź od Duchów na ten temat.
A odnośnie wychowania dzieci powinniście wiedzieć wszyscy rodzice o tym iż „matka i ojciec starają się przez 20 lat zrobić ze swojego dziecka mądrego człowieka a obca młoda kobieta potrafi z niego w 20 minut zrobić wariata” takie jest życie - C’est la vie.
Są na tym forum tzw. Starzy wyjadacze, którzy posiedli wystarczającą wiedzę aby początkujących przepytać, ocenić, podrzucić kilka nieprzyjemnych postów, niepochlebnych opinii, oraz wydać opinię iż skoro nie radzisz sobie z nami to na pewno nie jesteś dobrym medium i nie poradzisz sobie z Duchami niskimi. Wasza wiedza sprowadza się głownie do Duchów niskich a szkoda.
Powinniście wiedzieć jako spirytyści iż „podobne przyciąga podobne” odpowiedź nasuwa się sama do kogo jaki może przyjść Duch.
Wprost zadziwiacie mnie swoją spirytystyczną mądrością, kto i kiedy nadał Wam tytuły spirytystów ale to wszystko jest jakieś chore, dziwne po prostu nie prawdopodobne.
Proszę może ktoś udzieli mi odpowiedzi czy zadawanie komuś pytania czy byłeś u lekarza i wykluczyłeś np. guza mózgu są pytaniami na miarę spirytysty na FORUM spirytystycznym– PTSS?
Ludzie skąd w Was tyle agresji, Wy którzy uważacie się za wiedzących więcej, widzących lepiej, uduchowionych bardziej, dlaczego nie macie za grosz pokory i wyrozumiałości dla bliźniego? Dlaczego skaczecie sobie do gardeł?
Dlaczego nie chcecie słuchać mądrych rad juniperusa i megan?
Spotkałem się z wypowiedzią jednego Ducha który pyta „dlaczego wy ludzie potrzebujecie ciągle dowodów a nie chcecie przyjąć nic na wiarę”, dlaczego?
Zamiast wysłuchać w spokoju Gabę, wysłuchać do końca jej trudnego położenia, jej problemów, skoro tutaj trafiła to znaczy, że szuka oparcia, zrozumienia, pomocy Wy spirytyści powinniście wiedzieć, że w życiu nie ma przypadków, nie ma zbiegów okoliczności, wszystko co się dzieje, dzieje się w jakimś celu i w jakimś celu powstało to ogólne zamieszanie aby mógł się wyłonić nowy porządek, tak ja uważam.
Przewodniczący Tomasz pisze o wiarygodności lub nie wiarygodności Ducha, Panie Tomaszu czy Pan wie o czym Pan pisze? Pan jest teoretykiem, który zna tylko teorię, czy uczony który nie podjął by się eksperymentów miałby szanse na stworzenie czegoś nowego?
Nie znalazłem tutaj opinii popierającej odnośnie nowego wątku juniperusa a szkoda, Przewodniczący Tomasz powinien przyklasnąć, że forumowicze w osobie dwóch pań nareszcie chcą stworzyć coś co będzie bliżej mediumizmu niż spirytyzmu.
Cieszę się bardzo, że ogólnie wszyscy przeprosili wszystkich aczkolwiek niektórych zdanie musiało być i tak na wierzchu.
Po przeczytaniu takiego całego wątku można sobie wyrobić zdanie o forumowiczach, ich poglądach, wiedzy mediumicznej, wyrozumiałości, pokory życiowej nie mówię tutaj zupełnie o miłosierdziu wobec bliźniego bo trudno się tutaj tego doszukać. Uważam iż już nigdy nie podejdziemy w ten sposób do problemów bliźniego.
Pozdrawiam.