Kochani, tak czytam i czytam ten post i takie są moje spostrzeżenia:
1. Pablo, uwielbiam Twoje myśli dnia. Są doskonałe
2. Pora, by konflikty, jakie tu zaistniały zakończyć. Wszyscy jesteśmy niedoskonali i mamy swoje wady i słabości. Każdy powinien to zrozumieć. Proponuję, by atalia wraz z Gabą wzajemnie się przeprosiły i wzajemnie również wybaczyły sobie. By to zrobić trzeba jednak odrzucić złośliwości, które padły. Każda z Was poczuła się urażona, więc obie macie prawo do przeprosin, jednocześnie, by konfliktu nie podtrzymywać, obie powinnyście wybaczyć tej drugiej. Złością naprawdę daleko nikt nie zachodzi. Niech więc każda z Was posłuży się teraz tak wspaniałym narzędziem jak miłosierdzie i wybaczy tej drugiej. Innej drogi moje Kochane nie ma. Tylko ta jest prawidłowa. Obie w życiu dużo przeszłyście, więc wiecie, że cierpienie ludzi zmienia. Dlatego właśnie powinnyście obie pamiętać o wyrozumiałości wobec ludzi z problemami. Same tego doświadczyłyście.Więcej delikatności.
3.Mój tekst odnośnie mediów faktycznie powinnam umieścić w oddzielnym wątku. Pociągnęłam go, ponieważ akurat Gosia o tym wspomniała. Nie zrobiłam tego, by ktokolwiek nade mną się litował, czy mi współczuł, gdyż z przebaczeniem nie mam problemu i jakoś sobie z tymi osobami radzę. Nakreśliłam problem, by zwrócić uwagę na sytuację po to, by pojawiające się tu w przyszłości media spotkały się od pierwszej chwili ze wsparciem, by nie zmarnować ich zdolności, ale pomóc się rozwinąć, by każdy mógł z tego korzystać. Ponieważ nie mogłam dokładnie podać nicków, musiałam sytuację opisać na własnej osobie i osobie Gosi, ponieważ my również z tym się spotkałyśmy. A, że to, co opisywały tamte osoby idealnie pokryło się z naszymi odczuciami, uznałam, że trzeba o tym wspomnieć na forum, by błędów tych w przyszłości wobec nowo-pojawiających się osób nie popełniać, ale wyciągać wnioski i nauki z tego, co było. Chodzi mi o to, by do takich osób podchodzić z pewną delikatnością, gdyż tak jak pisała Gosia media bez żadnej wiedzy spirytystycznej są bardzo zagubione, nierozumiane przez otoczenie. Opisałam Wam, co czuje medium, byście wiedzieli jak z nim postępować.Mało które medium przychodzi już oświecone, z wiedzą i przekonaniami, co jest jego rolą. Większość to ludzie poszukujący wytłumaczenia tego, co się z nimi dzieje. To bardzo ważne, by postępować z nimi ostrożnie, by na dzień dobry jeszcze bardziej nie wpędzać w kompleksy. Wielu ludzi doświadczających tego typu zjawiska myśli, że coś z nimi jest nie tak. Gdzie mają znaleźć pomoc, jak nie tutaj? Nikt inny im jej nie udzieli.
Wspomniałaś Xseniu, że jak medium ma sobie radzić z duchami, jeśli nie potrafi z ludźmi. Tylko medium rozwinięte, w 100% wie jak ma działać, po co to robi, umie odnaleźć w sobie siłę i poczucie konieczności trwania w wypełnianiu zobowiązania. Początkujące nie rozumieją absolutnie nic, nie mówiąc o tym, że nie mają poczucia konieczności rozwoju. Nie wiedzą po co to mają robić, nie wiedzą, że tak trzeba, więc nie ma co wymagać od nich, że będą bronić swoich racji przed ludźmi ich atakującymi. One po prostu odchodzą w przekonaniu, że nie otrzymały pomocy, której szukały i rozwiązania problemów. To nie są ludzie osiedziali w swym mediumizmie i miejscu na Ziemi, ale ludzie poszukujący. Trzeba o tym pamiętać. Ponieważ widzę, że nie do końca wszyscy to zrozumieli, postaram się założyć wątek, w którym dokładnie opiszę swoją historię, to co czułam widząc duchy, jak je odbierałam, opiszę swoje myśli i podejrzenia, zanim poznałam spirytyzm i spirytystów. Myślę, że to pomoże Wam zrozumieć pewne rzeczy. Bogatsi o taką wiedzę będziecie wiedzieć, jak w przyszłości podchodzić do ludzi, którzy ze zdolnościami mediumicznymi pojawią się na tym forum. Fajnie byłoby, gdyby osoby posiadające takie zdolności opisały w nim również swoje uczucia. Pokażemy Wam, jak wielka różnica jest pomiędzy rozumowaniem mediumizmu przed poznaniem spirytyzmu i po.