Gabrysiu nie wiem jak zacząć, byś od razu nie potraktowała mojej wypowiedzi jako ataku. Nikt tu ciebie nie atakuje i w żadnej wypowiedzi forumowiczów tego nastawienia nie widzę. Widzę natomiast delikatne ostrzeżenia i przestrogi, ale to nie ataki. Nikt ciebie tu nie ocenia i nie potępia. Ocenianie ludzi i potępianie nie figurują w słowniku spirytystów. Możesz przeczytać przestrogi czy ostrzeżenia, ale są one napisane tylko i wyłącznie w dobrej wierze, i tylko dla twojego dobra.
Atalia ma rację pisząc, że dobro dzieci powinno być dla nas najważniejsze. I ty masz rację, że nawet miłość matczyna powinna mieć jakieś granice, bo nic co jest w przesadzie nie może wyjść na dobre. Takie jest przynajmniej moje zdane

Wydaje mi się też, że wszędzie widzisz ludzi, którzy ciebie chcą zranić i ciebie atakują (rodzina, były mąż, koleżanki). To nie może być po prostu prawda. Na świecie nie ma tylko ludzi złych. Jest też bardzo wielu dobrych ludzi. Może po prostu uwagi, które ktoś wypowiada w dobrej wierze, ty odbierasz jako ataki na ciebie i twoje postępowanie? Może jest tu tylko problem z komunikacją z ludźmi?
gaba75 pisze:atakują Ci co najbardziej się boją
Ty chyba też się czegoś boisz, może dobrze by było to nazwać? poszukać co to może być? Ale to musisz niestety zrobić samagaba75 pisze:Chyba mnie nie rozumiecie
W kontaktach z ludźmi trzeba się liczyć z tym, że nie każdy zrozumie ciebie i to co masz do przekazania, ale to nie oznacza, że masz nie próbować
Też bardzo często mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie, więc staram się ubierać moje wypowiedzi w coraz to inne słowa, tak by osoba po drugiej stronie w końcu zrozumiała mój punkt widzenia
Nie oznacza to też, że chcę by druga osoba myślała to co ja. To nie na tym polega. Zawsze chcę tylko by ktoś zrozumiał mój tok myślenia, a czy się z nim zgadza czy nie, to już decyzja tejże osoby
gaba75 pisze:Może z moich postów wynika, że jestem mniej oczytana niż Wy wszyscy, ale to nie oznacza, że głupsza.
Nikt nawet słówkiem nie wspomniał, że uważa cię za głupszą. To tylko twoja interpretacja wypowiedzi forumowiczów. Wiadomo, że często oceniamy wypowiedzi innych pod względem naszego własnego doświadczenia i własnych przemyśleń. Może warto by było zmienić trochę nastawienie? Nie myśleć "on(ona) chce mnie atakować, chce mnie zranić" tylko zastanowić się nad dokładnym przekazem tej osoby? Proszę nie zakładaj od razu złych intencji innych osób. A wracając do twoich słów, to że ktoś czyta mniej nie oznacza od razu, że jest głupszy. Jest jeszcze coś takiego jak inteligencja życiowa, która z czytaniem książek nie ma nic wspólnego, a jest według mnie tak samo ważna. Są na tym świecie też osoby, które przeczytały tysiące książek, są doktorami i profesorami, a o prawdziwym życiu nie wiedzą nic. Umiar musi być we wszystkim
nawet w czytaniu książek 
gaba75 pisze:Dlatego nie oceniajcie z góry że jestescie lepsi i lepiej wiecie, bo możecie się pomylić i stracić coś cennego w swoim życiu.
Nikomu to nawet w głowie nie zaświtało. Arogancji i impertynencji tu nie zobaczysz, bo każdy tutaj doskonale zdaje sobie sprawę, że takie zachowanie do niczego dobrego nie prowadzi, a już na pewno nie do rozwoju osobistego, do którego dążymy wszyscy. Mówię tu trochę w imieniu wszystkich forumowiczów, ale wierzę, że reszta się ze mną zgodzi w tym temacie.gaba75 pisze:nie będę niestety ciekawym forumowiczem, ponieważ nie jestem oczytana
A skąd wiesz?
Dla mnie jesteś ciekawym forumowiczem, bo masz coś ciekawego do powiedzenia i do przekazania, a ja chętnie cię wysłucham, postaram zrozumieć i jeśli będę umiała, to może i pomóc. Choć niestety nie jestem prawnikiemgaba75 pisze:I żadne sugestie, dotyczące pozostawienia tematyki spirytyzmu i duchów do mnie nie przemówią. Jestem pewna, że wyczuję moment, kiedy trzeba będzie powiedzieć STOP.
I bardzo dobrze. Powinnaś sama wiedzieć co jest dobre, a co złe. Tak szczerze mówiąc nasze dusze dobrze wiedzą do czego dążyć, a czego unikać, więc warto ich słuchać. Jeśli twoja dusza mówi, że masz się zająć tematem spirytyzmu teraz, to tak zrób. A słowa forumowiczów to nie sugestie, tylko przestrogi. Możesz je wziąć pod uwagę, a możesz je zignorować, tylko od ciebie zależy co wybierzesz. Nikt tutaj niczego ci nie będzie narzucał.
gaba75 pisze: To moje zycie i aprobuję tylko ludzi mądrych, życzliwych, tolerancyjnych, dążących do zrozumienia drugiego człowieka i przede wszystkim nie atakujących.
gaba75 pisze: Dlatego też jestem już bardziej ostrożna i jeśli ktoś mnie ocenia to ja daję mu 3 szanse, jeśli nie dojrzał do zrozumienia i rozwoju, krótko- do rozmowy na odpowiednim poziomie, urywam takie kontakty
Tak to twoje życie i ty sama jesteś za nie odpowiedzialna, i za swoje wybory. I malutka moja uwaga tylko: jeśli akceptujesz tylko ludzi mądrych, życzliwych, tolerancyjnych itd. to nie dziwne, że jesteś samotna i taka się czujesz. Niestety nie ma ludzi idealnych, każdy z nas popełnia błędy, każdy z nas ma na sumieniu słowa, które chciałby cofnąć. Każdemu z nas zdarzyło się zranić słowami inną osobę, także bliską, ale czy to oznacza, że jesteśmy osobami złymi? Raczej nie, bo uświadamiamy sobie własne błędy, staramy się na nich uczyć i więcej ich nie popełniać. Ale jeśli skreślasz osoby, które popełniają takie błędy, to rzeczywiście może być ich bardzo mało wokół ciebie.
Przyjaźni też nie zbudujesz na zasadzie "będziemy się przyjaźnić, ale jak powiesz coś, co mi się nie spodoba, to cię skreślę". Nie tak to działa. Przyjaźni nie buduje się na ultimatum.gaba75 pisze:Z rozmów w moim temacie śmiem twierdzić,że nie każdy na tym forum jest życzliwy i pomocny.
Bardzo dziwne masz odczucia. Wierzę, że wynikają one z twojego dotychczasowego doświadczenia życiowego i współczuję. Możesz mi też wierzyć, że nie ma tu osób, które nie są życzliwe i pomocne. Zdarzają się tu burzliwe dyskusje
ale każda ma na celu popchnąć nas do przodu w naszym rozwoju duchowym. A dyskusje są prowadzone z poszanowaniem innych osób i ich poglądów (choć czasem się z nimi nie zgadzamy ;P) Nikt nie przychodzi na to forum by po wyżywać się na innych i zrobić im na złość. Z twoich słów wnioskuję, że ciągle się czujesz zagrożona, choć oczywiście mogę się mylić.Jesteśmy tu by ci pomóc, czy tą pomoc przyjmiesz czy odrzucisz zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Ale proszę, nie zakładaj złych intencji forumowiczom. I nie zakładaj z góry, że jakaś wypowiedź jest atakiem, albo sugestią do której musisz się zastosować. Masz prawo do własnych myśli, własnych decyzji i własnych wniosków. Nikt tu także niczego od ciebie wymuszać nie będzie, ale pamiętaj, że każdy z nas ma swoje doświadczenia i swoje wnioski, i każdy będzie się starał pomóc ci według tego co sam przeżył. Ja także
