Moja historia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Moja historia

Postautor: Sonorny » 14 kwie 2014, 15:26

Signus pisze:
dziekuje :)
A dlaczego, jesli moge spytac?

Dlaczego miałbym uważać ze kłamiesz albo?


Powinienem byl wyrazic sie jasniej - czy slyszales o podobnych przypadkach albo czy moze sam masz jakies doswiadczenia tego typu.
Nie musisz uwazac ze klamie, mozesz uwazac mnie za osobe chora psychicznie ;)
Sonorny
 
Posty: 25
Rejestracja: 07 kwie 2014, 18:41

Re: Moja historia

Postautor: danvue » 14 kwie 2014, 15:33

Mamy tu co jakiś czas podobne przypadki ;)

forum.spirytyzm.pl/viewtopic.php?f=15&t=1825&start=60
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Moja historia

Postautor: Signus » 14 kwie 2014, 16:17

Trochę mi uciekło wypowiedź bo z tableta pisze ale trudno :D
Sam nigdy nie miałem takich przeżyć ale podobnie jak Michał ufam ludziom.
A podobne historie słyszałem nie raz.
"Pomagać innym to rozwijać się samemu." Marie-Louise Morton
Awatar użytkownika
Signus
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 99
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:06
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Moja historia

Postautor: Zbyszek » 14 kwie 2014, 21:07

Witam cie Michale...
Znajdziesz tu na forum, odpowiedzi, ze nie ważne jest do jakiej religii należysz i czy w ogóle jesteś wierzący. Stwierdziłeś ze masz kontakt z twoim opiekunem; rozmawiaj z nim !, tak jakby był twoim najlepszym intymnym przyjacielem, - gdyż tak jest. Zna cie na wylot i tylko on, może ci pomoc w kłopotach. Zalecane jest dla ciebie, zapoznanie się z wszystkimi wydaniami Kardeca, gdyż tam są podstawy i one wyjaśnią ci wiele rzeczy.
Chciałbym wyjaśnić jedna rzecz z twojej historii.
Duch który dokonuje inkorporacji /opętania/, nigdy nie wchodzi do ciała swojej ofiary, gdyż jest to niemożliwe, przejmuje funkcje obejmując go, otaczając swoja energia. Duch, twojej kuzynki, jak w tym wypadku, został przeniesiony, lub dane mu było z jakiegoś powodu zobaczyć dzieci /wizualizacja/
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Moja historia

Postautor: Sonorny » 14 kwie 2014, 21:14

W jaki sposob duch mojej kuzynki mogl zostac przeniesiony? Czy ty mozliwe, ze byla w tych chwilach poza cialem?

W trakcie hipnozy pare razy sie zdarzylo, ze na chwile "wracala" do swojego ciala i blagala mnie o pomoc - mowila, ze jest trzymana tam sila.
Sonorny
 
Posty: 25
Rejestracja: 07 kwie 2014, 18:41

Re: Moja historia

Postautor: Zbyszek » 14 kwie 2014, 22:52

Ja bym tego nie nazywał hipnoza, gdyż to jest co innego. Bawiąc się z kuzynka wprowadziłeś ja w stan inkorporacji. Medium które wchodzi w trans, oddaje częściowo, swoje ciało do dyspozycji ducha i już nie może nad nim panować./inkorporacja/ Dlatego zawsze potrzebna jest druga osoba znająca temat, by w razie kłopotów wyciągnąć ja z tego. Wracanie świadomości twojej kuzynki, proszącej o pomoc, świadczy, ze nie była ona całkowita. Widzenie dzieci mogło być tylko aktem wizualizacji. Dzieci nigdy, nie pozostają przy nas, zawsze są zabierane, do specjalnych miejsc, a opis miejsca który przytoczyłeś świadczył o tym.
Podczas tego typu zjawiska, pisząc o kontrolowanym mediumizmie, /gdyż brak kontroli może mieć rożne skutki/duch medium może pozostać kolo swojego ciała i obserwować cale zdarzenie, albo być zabrany, przez opiekunów w inne miejsce. Na przykład podczas snu, nasz duch wyzwala się z więzów, materii i wędruje do rożnych miejsc w zależności od swojego rozwoju moralnego.
Kolejna rzecz, -utrata pamięci po skończeniu kontaktu, tylko potwierdza moje spostrzeżenia. Medium często nic nie pamięta z seansów.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Moja historia

Postautor: Sonorny » 14 kwie 2014, 23:39

Pamietam, ze nie zawsze chciala wracac (zwlaszcza na poczatku). Bawila sie dobrze z tymi dziecmi.

Czy z twojego doswiadczenia te dzieci sa w tym miejscu, w ktorym powinny byc, czy potrzebuja pomocy w przejsiu na druga strone? Pytam dlatego, ze nigdy nie pomyslalem, ze siostra mojej babci moglaby potrzebowac od nas pomocy.
Troche odchodze od tematu, ale ciekawi mnie, co ten duch mial wspolnego z tym domem. Mowil ze tam mieszka. (Choc byl to pewnie element jego gry) zastanawia mnie, jaki mogl byc stosunek miedzy nim a siostra mojej babci. Wydawalo mi sie, ze ona jest od niego zalezna, ale nie byla wieziona - opowiadala mi o roznych podrozach (ale zaznaczala, ze na wiele pytan nie wolno jej mi odpowiedziec). Co moglo sie z nia stac po odprowadzeniu tego ducha?
Choc tak naprawde nie wiem, co sie z nim stalo. Nie chcialem wtedy rozmawiac na ten temat. Kiedy widzialem go ostatni raz wygladal na umierajacego. Ale przeciez duch nie moze umrzec.
Sonorny
 
Posty: 25
Rejestracja: 07 kwie 2014, 18:41

Re: Moja historia

Postautor: Zbyszek » 15 kwie 2014, 23:13

Ciężko mi jest coś konkretnego powiedzieć gdyż, co chwile podajesz mi nowe fakty. W mojej pozycji, nie znając całkowicie tej historii, mogę tylko przypuszczać, i nie potrzebnie mogę wprowadzić cie tylko w błąd. Mogę wytłumaczyć ci tylko zjawiska podczas mediumizmu, ale nic konkretnego odnośnie tej sprawy.
Dzieci, gdy umierają nigdy nie pozostają na ziemi, przy nas, są zabierane do specjalnych miejsc, by mogły odzyskać, swoja formę dorosłego. Zajmują się nimi specjalni opiekunowie i nie ma do nich dostępu każdy kto by chciał. Pisze „dorosłego”, gdyż nie jest to pierwsze życie tego ducha. Wcześniej wiele razy już był dorosły. Twój opis jest trochę dziwny, może dlatego ze upłynęło trochę czasu i nie pamiętasz wszystkich szczegółów. Duch nawet jeżeli odzyska postać dorosłego, może pokazać się pod postacią dziecka, jeżeli będzie ku temu potrzeba, na przykład, by zostać rozpoznanym. Jeżeli ktoś umarł jako dziecko nigdy nie będzie potrzebował pomocy, gdyż jego rozwój na ziemi, był zbyt mały, by jego stan od poprzedniego wcielenia mógł się zmienić. Duch siostry twojej babci, jeżeli odszedł z ziemi jako dziecko, mógł tylko przyjść z pomocą, twojej kuzynce.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Moja historia

Postautor: Sonorny » 15 kwie 2014, 23:26

Zbyszku,
dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Wiem, ze moze to brzmiec chaotycznie, bo nie dosc, ze minelo kilkanascie lat, to ja to wypieralem.
Pozwolilem sobie ba zadawanie Ci pytan, bo jako jedyna osoba, z ktora sie zetknalem, masz na to chlodne spojrzenie i duza wiedze :)
Sonorny
 
Posty: 25
Rejestracja: 07 kwie 2014, 18:41

Re: Moja historia

Postautor: Xsenia » 16 kwie 2014, 08:25

A może podeślij kuzynce stronę tego forum? Może też niech tu wejdzie i poczyta.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość