Spirytyzm mnie ocalił

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: Darel » 08 kwie 2014, 21:42

Atalio, na prawdę piękne świadectwo. Właśnie po takich tekstach jak ten Twój czuję, że spirytyzm to chyba to czego szukałem.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Darel
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 mar 2014, 16:12

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: danvue » 08 kwie 2014, 22:17

Apropo tego, od razu mi się na myśl naszedł fragment Ew. św Mateusza 7,16:

Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?
17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.
18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.
19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.
20 A więc: poznacie ich po ich owocach.

Kiedy widzę, jak dobre owoce daje spirytyzm, nie mam wątpliwości.
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: Nikita » 09 kwie 2014, 07:30

czy sa zle drzewa? nawet oset posiada wspaniale nasiona, ktore oczyszczaja watrobe....?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: danvue » 09 kwie 2014, 10:04

To tylko porównanie ;p
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: gaba75 » 20 kwie 2014, 18:52

Atalio,

piszesz,jak dobrze rozumiem że chciałabyś wiedzieć co u twojego syna, czy jest mu dobrze itp. Odpowiem, bo w kontakcie z tobą, nie czytając twoich postów wcześniej, przyrzekam!!!! napisałam Ci że straciłaś coś lub kogoś ważnego i dlatego mnie atakujesz. Moje przeczucie mnie nie myliło. Myślę, że Twój syn poprzez mnie chce Ci uświadomić pewną rzecz. Przepraszam, jeśli będę niedelikatna, ale moja babcia która była prawdopodobnie medium, była bardzo otwarta i szczerze i prosto z mostu mówiła co mysli. Ja rozwijam obecnie nas obie, ale jeszcze jest mi ciężko, więc wybacz jeśli będę niedelikatna wobec Ciebie, bo ja rozumiem Twój atak na mnie, w moim temacie.

Z tego co wyczuwam, Twój syn ma Ci za złe, że poświęcałaś się dla niego, a swoje uczucia, potrzeby i pragnienia oddalałaś na plan ostatni właściwie. Niewiem za bardzo czym teraz się zajmujesz, ale wyczuwam coś od medycyny. Oczywiście z przeczuć tylko wynika mi, że Twój syn chciałby abyś wyszła do ludzi i zadbała o swoje potrzeby. Żebyś pomyslała o poszukiwaniu miłości u męzczyzny. Teraz pytanie ode mnie, jesteś samotna? bo wyczuwam jakiegoś mężczyznę, ale jest oddalony od ciebie uczuciowo?
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: atalia » 21 kwie 2014, 08:44

Przykro mi, ale co do mnie, mylisz się całkowicie i stuprocentowo.
Ci, którzy mnie tu znają, mogą to potwierdzić.
I proszę, nie pisz więcej o moich domniemanych "atakach" na Ciebie - chciałam tylko pomóc, ale tak naprawdę Ty chyba nie potrzebujesz żadnej pomocy i doradztwa. Nie mówię tu , rzecz jasna, o doradztwie prawnym.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: czarnyMag » 31 gru 2014, 22:42

atalia pisze:Przez wiele,wiele lat byłam agnostyczką.Nie myślałam prawie nigdy o sprawach duchowych,ca,lkowicie zaabsorbowana sprawami tego świata.Przełom duchowy
nastąpił u mnie w sierpniu ubiegłego roku.
W tym czasie doznałam wielkiej osobistej tragedii.Mój 29-letni syn po ciężkich
cierpieniach zmarł na raka kości.Runął mi świat. Nie widziałam już przed sobą
przyszłości,jedynie ciemną otchłan cierpienia.Rozważałam dobrowolne odejście
z tego świata.Szczęśliwie udało mi się zdobyć ksiązke Kardeca 'Niebo i piekło według spirytyzmu'.Lektura tej książki otworzyła przede mną swiaty o których nie miałam pojęcia.
Tak więc mogę powiedzieć, że ustrzegło mnie to przed popełnieniem samobójstwa.

Dziś czuję się nieco lepiej,ponieważ zrozumiałam prawa rządzące Swiatem Duchowym
i wiem , że tak musiało sie stac.Chciałabym jedynie uzyskać jakieś potwierdzenie od
mojego syna ,że on TAM jest i czeka na mnie.Ostatnio nawet sie nie śni.
Znoszę moją żałobę z wieksza pokorą i pogodzeniem się z nieobecnością najdrozszej
osoby,choc tesknota czasem wydaje się nie do zniesienia.
Serdecznie wszyskich pozdrawiam.
Atalia

Jest jeszcze taka książka o podobnej tematyce: "Powiedzcie im że śmierć nie istnieje" napisana przez księdza watykanistę - wystarczy nie czytać komentarzy księdza a skupić się na info od medium (matki) i odpowiedziach jej syna (ducha) :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: juniperus » 01 sty 2015, 12:27

czarnyMag pisze:Jest jeszcze taka książka o podobnej tematyce: "Powiedzcie im że śmierć nie istnieje" napisana przez księdza watykanistę - wystarczy nie czytać komentarzy księdza a skupić się na info od medium (matki) i odpowiedziach jej syna (ducha) :)

Nie czytałam jej osobiście, jednak z recenzji znajomych, którzy ją poznali wynika, że jest dość ciekawa.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: Hansel » 01 sty 2015, 13:51

atalia pisze:Przez wiele,wiele lat byłam agnostyczką.Nie myślałam prawie nigdy o sprawach duchowych,ca,lkowicie zaabsorbowana sprawami tego świata.Przełom duchowy
nastąpił u mnie w sierpniu ubiegłego roku.
W tym czasie doznałam wielkiej osobistej tragedii.Mój 29-letni syn po ciężkich
cierpieniach zmarł na raka kości.Runął mi świat. Nie widziałam już przed sobą
przyszłości,jedynie ciemną otchłan cierpienia.Rozważałam dobrowolne odejście
z tego świata.Szczęśliwie udało mi się zdobyć ksiązke Kardeca 'Niebo i piekło według spirytyzmu'.Lektura tej książki otworzyła przede mną swiaty o których nie miałam pojęcia.
Tak więc mogę powiedzieć, że ustrzegło mnie to przed popełnieniem samobójstwa.

Dziś czuję się nieco lepiej,ponieważ zrozumiałam prawa rządzące Swiatem Duchowym
i wiem , że tak musiało sie stac.Chciałabym jedynie uzyskać jakieś potwierdzenie od
mojego syna ,że on TAM jest i czeka na mnie.Ostatnio nawet sie nie śni.
Znoszę moją żałobę z wieksza pokorą i pogodzeniem się z nieobecnością najdrozszej
osoby,choc tesknota czasem wydaje się nie do zniesienia.
Serdecznie wszyskich pozdrawiam.
Atalia


Dla mnie takie właśnie świadectwa są ostatecznym argumentum za tym że Spirytyzm nie mógł powstać z inspiracj Szatana tylko że jest zapowiedziany przez Jezusa duchem pocieszenia dla ludzkości.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Spirytyzm mnie ocalił

Postautor: juniperus » 19 sty 2015, 11:27

No właśnie. Wiecie, ostatnio zauważyłam dość specyficzną rzecz. Mianowicie, osoby, które nigdy nie miały w dłoni żadnej książki spirytystycznej, kierujące się ogólną opinią niektórych przedstawicieli innych religii, traktują spirytyzm właśnie jak odłam satanizmu, coś strasznego, przed czym trzeba uciekać. W momencie, gdy przeczytają choćby jedną książkę spirytystyczną (a szczególnie EwS) oczy robią im się wielkie i twierdzą ze zdziwieniem, że ma tu mowy o żadnym szatanie, a wszystko w głowach nagle tak im się układa, że chodzą i powtarzają przeczytane teksty :D
Dobrze jest napisane w Ewangelii wg. spir. że prawda zawsze broni się sama.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości