Mam 28/9 lat i zamierzam popelnic samobojstwo poprzez powies

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Mam 28/9 lat i zamierzam popelnic samobojstwo poprzez po

Postautor: Nikita » 31 mar 2014, 14:01

My nie zdajemy sobie sprawy z tego czym jest taka depresja....mysle, ze teraz ktos powinien z nim pobyc , pogadac...moze jakis dobry psycholog by mogl pomoc....napisalam do Ciebie na privie...przeczytaj i odpisz....czekam...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Mam 28/9 lat i zamierzam popelnic samobojstwo poprzez po

Postautor: atalia » 31 mar 2014, 17:14

Ja sobie zdaję sprawę.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Mam 28/9 lat i zamierzam popelnic samobojstwo poprzez po

Postautor: cthulhu87 » 31 mar 2014, 19:05

Mała refleksja historyczna. Powieszenie zawsze było znakiem hańby i brakiem szacunku do człowieka. Kiedy funkcjonowała jeszcze kara śmierci powieszenie było nie tylko karą pozbawienia życia, ale też oznaką utraty czci. Nawet zbrodniarze hitlerowscy sądzeni w Norymberdze apelowali o to, by ich rozstrzelać jak żołnierzy, ale wieszano ich jak pospolitych rzezimieszków... Miej człowieku szacunek do samego siebie ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Mam 28/9 lat i zamierzam popelnic samobojstwo poprzez po

Postautor: juniperus » 02 kwie 2014, 19:33

Wiesz Charondasie, miałam kiedyś bardzo podobny okres. Również wydawało mnie się, że jestem niechciana, nielubiana, niepotrzebna, nie widziałam sensu, by dalej żyć. Dziś dziwię się, jak mogłam tak beznadziejnie sama o sobie myśleć. Dziś jestem bardzo szczęśliwa, a wiesz dlaczego? Bo robię coś, co sugerują Ci koledzy powyżej: pomagam innym. Moi sąsiedzi opiekują się bardzo schorowaną kobietą. Nie dość, że urodziła się z porażeniem mózgowym, w ostatnim czasie przeszła 2 poważne udary, po których sparaliżowało jej prawą stronę ciała. Nie mówi, słabo słyszy, nie potrafi sama zjeść, przebrać się, umyć, nawet usiąść na łóżku. Leży i jest zdana na łaskę innych. Często dostaje napadów tak silnych drgawek, że trzeba trzymać ją, by nie zrobiła sobie krzywdy, ponieważ uderza głową o brzeg łóżka. Chodzę do niej od czasu do czasu, by obciąć włosy. Rozmawiam z nią wtedy i traktuję najbardziej czule jak tylko potrafię. Nie potrafi mi odpowiedzieć, ale widzę w jej oczach ten niesamowity błysk i uśmiech na skrzywionych ustach, gdy pokazuję jej w lusterku nową fryzurę. Wiesz ile radości daje jej obcięcie włosów? Mnóstwo! A dlatego, że jest pewnego rodzaju urozmaiceniem. Czymś innym, odskocznią od nieustannego leżenia w łóżku i patrzenia w sufit. Jej uśmiech wywołuje we mnie szczęście, którego żadnymi słowami nie jestem w stanie opisać. Nie do określenia jest poczucie, że daje się komuś chwile radości w bardzo trudnym ich życiu, nawet, jeśli jest to mała rzecz. Każde nasze życie składa się właśnie w takich małych chwil szczęścia. Warto takie chwile dawać innym, by móc zobaczyć choć przez chwilę uśmiech na ich zmęczonej przeciwnościami buzi. Takich ludzi, jak opisana przeze mnie kobieta jest mnóstwo dookoła każdego z nas. Wystarczy się rozejrzeć i zechcieć zainteresować się ich losem. Ludzi poważnie chorych, upośledzonych cieszą zwykle małe rzeczy, które są zawsze w zasięgu naszych możliwości. Wystarczy raz spróbować. To wciąga jak narkotyk. To prawda, taki ich los, ponieważ to ich próba, czy sposób na odkupienie błędów, ale naszym obowiązkiem jest pomóc im przez to przejść. Jeśli masz coś, cokolwiek, co mógłbyś od siebie dać takim osobom, idź i zrób to. A chyba podanie szklanki wody nie jest żadnym wyczynem, prawda? Zobacz szczęście w ich oczach, które stanie się twoim szczęściem, poczuciem spełnienia, po którym dostrzeżesz, jak bardzo jesteś im potrzebny. Oni są zdani tylko na takich jak my, którzy zechcą wyciągnąć pomocną dłoń. Rób to zawsze za darmo, bezinteresownie, a szybko osiągniesz szczęście osobiste. W obecności tak poważnych problemów, nasze po pewnym czasie są już banalne. Łatwiej jest żyć wiedząc, że nie spotkały nas wszystkie plagi świata, że jest mnóstwo ludzi, którzy mają milion razy gorzej, niż my i są zdani na nasze dobre chęci. Dla tych osób nasza dobra chęć oznacza często wszystko, oznacza życie, zaspokojenie najzwyczajniejszych potrzeb jak jedzenie, picie czy skorzystanie z toalety. Przemyśl to. To nie takie trudne.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Mam 28/9 lat i zamierzam popelnic samobojstwo poprzez po

Postautor: Krzysztoff » 03 kwie 2014, 23:08

Na spotkaniu spirytystycznym we Wrocławiu , wylosował się nam taki tekst ... i od razu pomyślałem Chorondasie że to dla Ciebie przekaz

i z pewnością tak jest , przemyśl to co mówią Duchy

Bóg nigdy nie nakłada zadań, które byłyby ponad siły
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości