Sny

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Sny

Postautor: vinitor » 04 sty 2010, 15:35

Melys pisze:no cóz - mysz ma wiele znaczen. Co ona robiła, szara? biała, biegała, złapałas ją piszczała, przeszkadzała.?

Czy możemy liczyć na wprowadzenie w tajniki sennika, bo zdaje mi się, że pytanie do niego nawiązywało. Zawsze to będzie jakaś odmiana, a nie tylko o Duchach błąkających, uwięzionych, wolnych i zagubionych; materii, wielości światów, nagrodzie i karze.
Nie ma to jak myszka z ogonkiem w paski i do tego kokieteryjnie nim merdająca. Mam nadzieję, że bez muszki, bo jak ją dorwie kot, to i mucha przepadnie z kretesem.. Szkoda by było... Wszak to karnawał.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Sny

Postautor: Melys » 04 sty 2010, 18:22

na pewno nie miałaś swiadomego snu... to zupełnie inna bajka. nie wydaje mi sie również że to był kontakt. Mysz to symbol dość bardzo sexualny. może po prostu jestes pobudzona emocjonalnie, prowadzisz ciekawe życie seksualne, takie pobudzenie hormonów. Chyba ze mysz łapiesz albu chowa sie w dziurze. A to co innego.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: Sny

Postautor: qaz » 05 sty 2010, 06:40

Nie wiem co o tym sądzić ale chyba jest Pani potrochę wróżką.
Dziś też miałam ciekawy sen.
Siedziałam w klasie z innymi ludzmi
i ktoś mężczyzna narysował mój portret był narysowany chyba tuszem
na dużym papierze. Nie wiem co to może oznaczać ale myślę że może być ciekawe
do interpretacji.
Ewa
qaz
 
Posty: 145
Rejestracja: 03 sty 2010, 10:21

Re: Sny

Postautor: Lorthiel » 05 sty 2010, 14:57

W tym śnie bardziej liczy się to co odczuwałaś podczas siedzenia i jakie wrażenia budził ten portret i mężczyzna.
Prawda jest taka, że ktoś może znać się na snach mniej lub bardziej ale to Ty jesteś jedyną osobą która może ten sen zinterpretować dosłownie - bo to Twój świat.
Lorthiel
 
Posty: 27
Rejestracja: 04 sty 2010, 14:45

Re: Sny

Postautor: qaz » 05 sty 2010, 15:01

Dziękuję za odpowiedz
qaz
 
Posty: 145
Rejestracja: 03 sty 2010, 10:21

Re: Sny

Postautor: czarnyMag » 20 kwie 2015, 20:19

konrad pisze:Powiem tak - w snach często udaje nam się rzeczywiście nawiązać kontakt z bliskimi. Byłbym jednak daleki od tego, by twierdzić, że za każdym razem, gdy śni się nam X, nawiązujemy z nim kontakt. Ja jedynie raz miałem wrażenie, że rzeczywiście przez sen nawiązałem kontakt z moją zmarłą mamą, ale nie ma co do tego pewności. Sny to taka mieszanka - trochę naszych wyobrażeń, trochę rzeczywistości, której doświadcza nasza dusza uwalniająca się chwilowo od ciała, gdy śpimy...

A co byś powiedział na taki sen: moja matka nie ma od urodzenia węchu a czad jest bezwonny - śni jej się ojciec który ją szarpie i próbuje obudzić - ona mu odpowiada że jest zmęczona i żeby dał jej spokój. W końcu wstaje i idzie do kuchni by dziadek dał jej spokój - opala rurę i wtedy cała ściana zajmuje się ogniem :) To też majak?
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Sny

Postautor: Sailor » 24 kwie 2015, 08:18

Witam miałem dzisiaj bardzo dziwny sen. Przyśnił mi się mój zmarły tata. W śnie cały czas go szukałem kiedy już znalazłem siedział pochylony na łożku i płakał. Podszedłem do niego i zapytałem co się dzieję. Na co on próbował odpowiedzieć ale nie mógł. Zaczęło nim telepać jak gdyby był opętany, zaczął się dusić wzrok miał jakiś taki dziwny. Natychmiast go przytuliłem zaczął wić mi się na rękach tak że czułem jego kręgosłup i przed samą śmiercią wykrztusił z siebie " módlcie się" i zmarł mi na rekach. Natychmiast sie obudzilem przerażony i zacząłem się modlić odmówiłem chyba z 10 razy ojcze nasz zanim znowu usnąłem.... Co mógł oznaczać taki sen czy to jakiś komunikat?? Było to mega przerażające jak z horroru.
Sailor
 
Posty: 2
Rejestracja: 24 kwie 2015, 08:09

Re: Sny

Postautor: bernadeta1963 » 24 kwie 2015, 08:36

Witaj na forum . Czy twój ojciec przed śmiercią był podłączony do aparatury podtrzymującej oddech ? Czy leżał w szpitalu ? Przy łóżku mężczyzny siedzi jeszcze jakaś młoda kobieta . On słyszy co do niego mówi ale nie jest w stanie odpowiedzieć . Ten człowiek pragnie aby bliscy nie pamiętali go takiego jak byl wtedy .
NIe wiem czy wizja ta dotyczy twojego ojca ,ale mój opiekun przekazuje że czujesz się winny że nic nie zrobiłeś . Wiedz że wszystko zostalo powiedziane .Nie raz we śnie obraz który się ukazuje nie jest odbiciem rzeczywistosci ,czy uczuciami ducha którego widzisz . bardziej odnosi się do twojego wnętrza . Nie miej do siebie pretensji że nie pożegnaleś się w taki sposób jak bys tego chcial . On o tym wie i nie ma żalu . Dobrze , że odmówileś tą modlitwę . Myślę że twój ojciec jeszcze nie raz cię odwiedzi i nie będą to już takie przykre odczucia .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Sny

Postautor: Sailor » 24 kwie 2015, 08:56

Mój Tata zmarł w swoim łóżku. Był schorowany miał niewydolność nerek co drugi dzień jeździł na dializy. W tym pokoju nikogo nie było tylko on i ja. Faktycznie kiedy zmarł ja akurat byłem we Francji wyjechałem dwa dni przed jego śmiercią, ale nie spodziewałem się że umrze gdyż przed moim wyjazdem czuł się wyjątkowo dobrze. Dializowany był już od kilku lat więc to nie było nic nowego. Mam do siebie żal że mnie wtedy przy nim nie było, ale czemu taki sen on spowodował że czuję się jeszcze bardziej tego winny. Mój tata zmarł już ponad 4 lata temu.
Sailor
 
Posty: 2
Rejestracja: 24 kwie 2015, 08:09

Re: Sny

Postautor: czarnyMag » 24 kwie 2015, 09:49

Sailor pisze:Mój Tata zmarł w swoim łóżku. Był schorowany miał niewydolność nerek co drugi dzień jeździł na dializy. W tym pokoju nikogo nie było tylko on i ja. Faktycznie kiedy zmarł ja akurat byłem we Francji wyjechałem dwa dni przed jego śmiercią, ale nie spodziewałem się że umrze gdyż przed moim wyjazdem czuł się wyjątkowo dobrze. Dializowany był już od kilku lat więc to nie było nic nowego. Mam do siebie żal że mnie wtedy przy nim nie było, ale czemu taki sen on spowodował że czuję się jeszcze bardziej tego winny. Mój tata zmarł już ponad 4 lata temu.


Nie mam tej wiedzy co media ani spirytyści ale po prostu módl się do Boga za to że jesteś i nie zapominaj w tej modlitwie o swoim ziemskim ojcu. Radzę Ci to pamiętać bo miałeś niesamowity sen.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość