Odejście z szacunkiem i spokojem, a niektórzy nazywają to samobójstwem.




atalia pisze:Trzeba tu jednak wyraźnie powiedzieć, że zgoła czym innym jest sztuczne podtrzymywanie funkcji życiowych , najczęsciej przy pomocy aparatury medycznej, czyli tzw. uporczywa terapia, a czym innym przerwanie życia na skutek podania jakiegoś środka bądź celowe działania, np. zaprzestanie odżywiania ( przypadek Amerykanki Terry Schiavo).
Jeśli chodzi o uporczywa terapię, uwazam , ze nie ma ona sensu, natomiast jestem stanowczo przeciwna eutanazji w jakiejkolwiek formie.
Zresztą każdy przypadek powiniein być tu traktowany indywidualnie, bez emocji i grania na uczuciach, jak próbują robić to autorzy artykułu. Ostrożnosci w tym zakresie nigdy za wiele.

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości