Pytanie do Konrada

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 07 lut 2014, 23:20

Krzysztoff pisze:Pies zagryzł dziecko, więc jesz mięso ? Jakoś ta argumentacja taka od czapy.

Już tłumaczę mój tok myślenia :)
Psa, który zagryzł bądź pogryzł człowieka usypia się, czyli się go zabija. Wedle chęci wegetarian, nie wolno zabijać zwierząt, wiec psa, który zagryzł też nie powinno się zabijać. Dlatego do mnie ten aspekt wegetarianizmu (nie zabijanie zwierząt) nie przemawia. Zwierzęta będą się zabijać by jeść, i ja też bym zabiła, gdybym była do tego zmuszona. Na moje szczęście nie jestem. Wystarczy, że pójdę do sklepu i kupię mięso jakie chcę.
A mnie ciekawi jeszcze jedno: ile z was wegetarian widziało na żywo zabicie zwierzęcia do zjedzenia? Czy widzieliście kiedykolwiek na własne oczy ucięcie łba kurze czy rybie? zabicie świni czy krowy? Nie na filmikach w sieci, tylko na żywo.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: cthulhu87 » 07 lut 2014, 23:40

Xsenia pisze:Psa, który zagryzł bądź pogryzł człowieka usypia się, czyli się go zabija.


Niekoniecznie. Psa poddaje się przede wszystkim obserwacji weterynaryjnej w celu stwierdzenia czy nie jest np. chory na wściekliznę. Nie jest zresztą wcale pewne, że się go zabija. Wiele zależy też od tego czy pies jest bezpański, czy należy do kogoś konkretnego. Masa różnych czynników... Poza tym zagryzł czy pogryzł - tu też jest subtelna różnica.

Wedle chęci wegetarian, nie wolno zabijać zwierząt, wiec psa, który zagryzł też nie powinno się zabijać.


Myślę, że mieszamy dwie rzeczy: 1) zabijanie związane z zagrożeniem; 2) zabijanie związane ze... zjedzeniem zabitego. Trudno jednym uprawomocnić drugie. To tak, jakby zabicie napastnika w obronie własnej miało stać się argumentem na rzecz przywrócenia kary śmierci - absurd.

Zwierzęta będą się zabijać by jeść, i ja też bym zabiła, gdybym była do tego zmuszona


Człowiek w sytuacjach skrajnych nie myśli racjonalnie, ale działa instynktownie. Nie można więc wiązać podobnych faktów z zasadami moralnymi. Jeśli byśmy to czynili, moglibyśmy np. uzasadniać kanibalizm faktem, że w sytuacji totalnego wycieńczenia rozbitkowie zabijają się nawzajem, aby przetrwać.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 08 lut 2014, 00:29

cthulhu87 jak zwykle trudno mi zbijać twoje argumenty :)
Oczywiście masz rację, że zabicie zwierzęcia w obronie to nie to samo, co zabicie zwierzęcia by je zjeść. Choć po rozmowach z wegetarianami można wysnuć wniosek, że zabijać zwierząt nie wolno obojętnie w jakim celu i w jakiej sytuacji.
cthulhu87 pisze:Człowiek w sytuacjach skrajnych nie myśli racjonalnie, ale działa instynktownie. Nie można więc wiązać podobnych faktów z zasadami moralnymi. Jeśli byśmy to czynili, moglibyśmy np. uzasadniać kanibalizm faktem, że w sytuacji totalnego wycieńczenia rozbitkowie zabijają się nawzajem, aby przetrwać.

Dokładnie. I tylko módlmy się byśmy nigdy nie znaleźli się w sytuacji ekstremalnej.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: atalia » 08 lut 2014, 11:06

Oprócz modlitwy może zaopatrzmy się w przepisy na smaczne dania z ludziny, ot, tak, na wypadek jakiegoś kataklizmu... :?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Nikita » 08 lut 2014, 15:54

Kiedys w Polsce mieszklam na wsi..a wlasciwie pod wsia...mielismy domek, piekny ogrod i kury, indyki, perliczki i kroliki oraz psa i koty....Odpowiadam na pytanie Xenii czy widzielismy zabicie zwierzecia...Wiec widzialam jak sie zabija kury, koguty , widzialam jak sie zabija kroliki....nawet bylam na polowaniu z moim ojcem , ktory byl mysliwym i widzialam zabicie dzika....jako dziecko jeszcze i juz wtedy nie podobalo mi sie to....nie chcialam zabijac zwierzat...ale taklie bylo zycie....wtedy nie mialam nic do gadania....i co bylo bardzo tragiczne moj ojciec zastrzelil naszego kochanego dobrego psa gdy byl juz stary i chory....wtedy moja siostra nazwala mojego ojca essesmanem....to bylo okrutne....czy odpowiedzialam zadowalajaco na Twopje pytanie?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 08 lut 2014, 16:30

Liczbę wegetarian na świecie trudno jest oszacować, gdyż przy np. spisie ludności nie pyta się o dietę. Jednak wg serwisu http://www.vegestrefa.pl liczbę tę szacuje się na 420 milionów na całym świecie. Załóżmy, że tak jest. W Indiach 40% ludności nie je mięsa, w Niemczech 9%, w Brazylii 5%, we Włoszech 10%, w USA 2,5%, w Polsce to zdaje sie liczba poniżej 1%. Więc zakładając, że 420 milionów ludzi nie je mięsa, jaką daje to liczbę niezjedzonych zwierząt? Teraz już będę fantazjować i założę sobie, że przeciętny człowiek zjada 10 kur i 1 krowę rocznie. Tylko tyle. Daje to 420 milionów krów oraz 4 miliardy 200 milionów kur. Gdzie one się podziewają? Są hodowane i potem ich mięso jest wyrzucane na śmietnik? Naprawdę Xsenia sądzisz że wegetarianie NIE oszczędzają życia ani jednego zwierzęcia? Mam wrażenie, że tak się zacietrzewiłaś w dyskusji na temat wegetarianizmu, że przestałaś przyjmować racjonalne argumenty. Próbujesz wygrać zabawkę od rodziców? Czy my Ci mówimy, że jesteś złym człowiekiem, bo jesz mięso? Nikt tak nie twierdzi! Jesteś na takim a nie innym etapie rozwoju I TO JEST W PORZĄDKU. Pogódź się sama ze sobą. Jesz mięso - zajebiście, niech Ci to wyjdzie na zdrowie. Jednak nie wbijaj sobie do głowy, że jeśli własnoręcznie nie zabiłaś zwierzaka do zjedzenia, to nie masz z tym nic wspólnego. KAŻDY, kto kupuje mięso z nie ekologicznej hodowli przykłada swoją rękę do cierpienia zwierzat hodowlanych. Koniec kropka. Kiedyś to zrozumiesz, a na razie ciesz się smakiem mięsa i żyj sama ze sobą w pokoju.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 08 lut 2014, 16:35

A tak z innej beczki - zdaje się, że mamy całkiem wysoki odsetek wege-spirytystów. Czy można zrobić ankietę na temat prowadzonej diety? Ciekawią mnie uzyskane dane :)
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Nikita » 08 lut 2014, 16:44

W Niemczech Albert Schweizer Stiftung podal, ze spadlo spozycie miesa ostatnio...i ma to wielki wplyw na rynek ....bo jak popyt spada to spada i podaz....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 08 lut 2014, 19:18

Znowu mam wrażenie, że moje słowa kogoś uraziły, a tego nie miałam na celu.
Nikita, tak, właśnie o to mi chodziło.
Kalatala W Indiach tyle ludzi jest wegetarianami, bo tak zaleca im ich religia i prawo, które zabrania jeść mięso wołowe. Często ich po prostu nie stać na jakiekolwiek mięso, więc przytaczanie tu Indii raczej nie ma sensu. W reszcie świata wegetarian jest naprawdę mało, przynajmniej jeszcze. 420 milionów ludzi nie je mięsa z czego 395 milionów to Indie, gdzie w ogóle nie prowadzi się wielkich hodowli zwierząt. (dane wegług http://wegetaria.pl/policzmy-sie-czyli- ... anami.html ). Hodowle masowe, takie o jakie wam chodzi, to najczęściej Stany Zjednoczone, gdzie odsetek wegetarian jest minimalny. Więc jak może być uratowane jakiekolwiek zwierzę przez wegetarian, skoro w Ameryce i w Europie ciągle zabija się dokładnie tyle samo zwierząt? A nawet więcej niż kiedyś? W ciągu ostatnich pięciu dekad produkcja mięsa wzrosła nawet 4-krotnie!!!! Dane według http://www.kpsw.edu.pl/menu/pobierz/RE6/m_kwasek.pdf Więc gdzie te uratowane przez was wegetarian zwierzęta????
kalatala pisze: Mam wrażenie, że tak się zacietrzewiłaś w dyskusji na temat wegetarianizmu, że przestałaś przyjmować racjonalne argumenty.

A ja mam dokładnie te samo zdanie o was wegetarianie. I raczej się nie zacietrzewiam, wyrażam tylko swoje poglądy, czasem może zbyt emocjonalnie, no ale taka jestem w dyskusji.
kalatala pisze:Czy my Ci mówimy, że jesteś złym człowiekiem, bo jesz mięso? Nikt tak nie twierdzi!

Ależ cały czas to mówicie!!! Że ci co jedzą mięso są na niższym poziomie rozwoju, że ci co jedzą mięso nie są wrażliwi, nie mają współczucia, nie mają empatii... non stop to czytam w waszych postach.
kalatala pisze:Pogódź się sama ze sobą.

Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo jestem pogodzona ze sobą, akceptuję siebie taką jaka jestem, jedynie to co we mnie złe staram się poprawić. Akceptuję też innych ludzi takimi jacy są, ale często mam wrażenie, że to wegetarianie nie akceptują natury, ludzi jedzących mięso. Widać to nawet w tych słowach:
kalatala pisze:Jednak nie wbijaj sobie do głowy, że jeśli własnoręcznie nie zabiłaś zwierzaka do zjedzenia, to nie masz z tym nic wspólnego. KAŻDY, kto kupuje mięso z nie ekologicznej hodowli przykłada swoją rękę do cierpienia zwierzat hodowlanych.

Wniosek: jesz mięso = jesteś winna cierpienia zwierząt. O cierpieniu zwierząt hodowlanych mam jako takie pojęcie, ponieważ moja mama pracowała wiele lat jako zootechnik w Wojewódzkim Ośrodku Doradztwa Rolniczego, a i ja sama projektowałam maszyny dla ubojni, i dla przetwórstwa mięsa. I wiem, że w nowoczesnych zakładach mięsnych przykłada się niezwykłą wagę do tego by zwierzęta były zabijane w humanitarny sposób. Bez cierpienia. Więc nie pisz, że tego nie rozumiem.
Ja żyję sama ze sobą w pokoju, mogę też żyć w pokoju z tobą, a czy ty potrafisz tak samo ze mną?
Nikita pisze:W Niemczech Albert Schweizer Stiftung podal, ze spadlo spozycie miesa ostatnio...i ma to wielki wplyw na rynek ....bo jak popyt spada to spada i podaz....

Jak to się ma do tego artykułu wydanego 11.01.2014???
http://tvn24bis.pl/informacje,187/rekor ... 86752.html
Albo to:
http://www.dw.de/nowy-raport-o-produkcj ... a-16511546
Naprawdę ludzie mam czasem wrażenie, że wy nic nie czytacie w internecie.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Krzysztoff » 08 lut 2014, 19:49

Xsenia pisze:
kalatala pisze: Mam wrażenie, że tak się zacietrzewiłaś w dyskusji na temat wegetarianizmu, że przestałaś przyjmować racjonalne argumenty.


A ja mam dokładnie te samo zdanie o was wegetarianie. I raczej się nie zacietrzewiam, wyrażam tylko swoje poglądy, czasem może zbyt emocjonalnie, no ale taka jestem w dyskusji.


Myślę że podałaś dosyć dokładną definicję zacietrzewienia :) w dyskusji :lol:
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości