Krzysztoff pisze:Twierdzenie , że istnieje reinkarnacja ma swoje potwierdzenie w badaniach nad wspomnieniami z poprzedniego życia , badaniami metodą regresji hipnotycznej , oraz z informacji przekazanych drogą mediumiczną.
Co do tego pierwszego - Badań Stevensona - badał wspomnienia dzieci z poprzednich wcieleń ale co ważniejsze odkrył zależność u takich dzieci że często mają blizny lub zniekształcenia związane z uszkodzeniami ciała uzyskanymi podczas śmierci - jak to wytłumaczyć teorią Bruna ? A dodatkowo po co dobry Bóg obarczał by dzieci takimi zniekształceniami i wspomnieniami INNYCH dusz ?
Badania metodą regresji hipnotycznej - wspomniana tu wielokrotnie Helen Wambach - robiła badanie na grupie 2000 osób, czy one wszystkie podczepiały się pod obce wspomnienia uznając je jako własne ? Po co ? Strasznie to nielogiczne i naciągane.
Właśnie te badania metodą regresji hipnotycznej nie mogą stanowić pewnika, jako dowodu. Ludzie "opętani" innym duchem mają tak naprawdę rozdwojenie jaźni, i wszystkie te przekazy regresyjne mogą pochodzić od ducha opętującego.
A co do fizycznych oznak na ciele, to również można wytłumaczyć działaniem ducha na ciało. Jeśi wierzyć w przypadki, które opisuje pani Wanda Prątnicka, wiele przypadków raka to wpływ opętania duchowego. Ciało wygeneruje to, co mu duch wmówi.
Co do Boga - to myślę, że to nietrafiony argument, przecież i my i duchy obecne w świecie niematerialnym mamy wolną wolę, więc dlaczego Bóg miałby ingerować i zabraniać opętywania, skoro nie ingeruje w nasze postępowanie?
Co do badania Helen Wambach, to nie znam szczegółow, ale czy cała grupa badanych 2.000 osób miała wspomnienia regresyjne, czy też grupa przebadanych było większa, a "tylko" 2.000 miało wspomnienia? Wydaje mi się, że 99,9% badanych powinno mieź wspomnienia regresyjne, bo trudno wierzyć, że są wcielnone dopiero po raz pierwszy.
Poza tym, ks. Brune nie odrzuca kategorycznie istnienia reinkarnacji, jednak sprowadza ją do wyjątowych przypadków.