Złorzeczenie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Złorzeczenie

Postautor: Nikita » 23 sty 2014, 13:34

Krzysztof czyli nazwiesz planem zyciowym taka sytuacje, ze ktos ma ciagle pod gorke, wiatr w oczy i niepowodzenia a inny ma lekko w zyciu i realizuje swoje marzenia...to sa plany zyciowe czy poprostu taka karma? Bo mi bardziej jednak pasuje slowo karma....jeden ma dobra karme a drugi zla....i dlatego jeden jest szczesliwy a drugi cierpi...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Złorzeczenie

Postautor: stefan12 » 23 sty 2014, 15:26

Jeśli karma = w tym przypadku kara, oznaczałoby to, że nie należy takiej cierpiącej osobie pomagać, bo ona odbywa swoją zasłużoną karę. A Jezus nauczał by kochać bliźniego jak siebie samego, czyli dzielić się, pomagać, przebaczać...
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Złorzeczenie

Postautor: oran » 23 sty 2014, 16:44

"dlatego jeden jest szczesliwy a drugi cierpi..."-No właśnie dlaczego ???
a jest ktoś kto uważa,że wie jak to wytłumaczyć,na pewno ???
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Złorzeczenie

Postautor: juniperus » 23 sty 2014, 17:44

oran pisze:"dlatego jeden jest szczesliwy a drugi cierpi..."-No właśnie dlaczego ???
a jest ktoś kto uważa,że wie jak to wytłumaczyć,na pewno ???

Ja nie potrafię, ale mogę obiecać, że jak umrę, rozeznam się w sytuacji, przyjdę do Was i to wytłumaczę ;)
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Złorzeczenie

Postautor: oran » 23 sty 2014, 18:04

HYYY,czyli Izo ja się nie doczekam ;)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Złorzeczenie

Postautor: danvue » 23 sty 2014, 22:00

stefan12 pisze:Jeśli karma = w tym przypadku kara, oznaczałoby to, że nie należy takiej cierpiącej osobie pomagać, bo ona odbywa swoją zasłużoną karę. A Jezus nauczał by kochać bliźniego jak siebie samego, czyli dzielić się, pomagać, przebaczać...


Myśl więcej, patrz szerzej, proszę!
Nie oznacza to wogóle, że nie należy tej osobie pomagać, to kompletnie prymitywne i błędne podejście. Być może jesteś środkiem do zakończenia cierpień, tak? Byc moze masz jej pomóc i dać postęp jej i sobie. Skad wiesz jaką osoba ma próbe i ile ma trwać? Nie masz takiej wiedzy. Może Bóg wyznaczył Cię właśnie po to, abyś skrócił jej cierpienia, pomógł jej. Jeśli masz taką możliwość żeby komuś pomóc w cierpieniu - to oznacza koniec jego cierpień.

Proponuje książkę " Ewangelia wg spirytyzmu ". Odpowie na wszystkie twoje pytania.
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Złorzeczenie

Postautor: Krzysztoff » 23 sty 2014, 23:23

Nikita pisze:Krzysztof czyli nazwiesz planem zyciowym taka sytuacje, ze ktos ma ciagle pod gorke, wiatr w oczy i niepowodzenia a inny ma lekko w zyciu i realizuje swoje marzenia...to sa plany zyciowe czy poprostu taka karma? Bo mi bardziej jednak pasuje slowo karma....jeden ma dobra karme a drugi zla....i dlatego jeden jest szczesliwy a drugi cierpi...

Na pewno nie startujemy swojego życia z takiego samego miejsca , jedni mają łatwiejszy start inni trudniejszy i to jest częścią planu.

Co jeszcze wiadomo , że człowiek zdeterminowany , który wie czego chce i dąży konsekwentnie do osiągnięcia tego celu - zazwyczaj go osiąga , przykłady można znaleźć na każdym kroku. Mówi też o tym Ewangelia wg. spirytyzmu "wiara ludzka".

Wielu ludzi jest w podobnej sytuacji życiowej , jedni są zadowoleni i żyją spokojnie a inni są cały czas niezadowolenia (zawsze coś nie tak, a inni mają więcej) - taka karma ?

Poczucie szczęścia nie zależy od czynników zewnętrznych (oczywiście pomijając ekstremalne przypadki), poczucie szczęścia wypływa z wewnątrz, z naszych myśli , nastawienia, nie przywiązywania się do rzeczy materialnych , unikania złych myśli , zazdrości, nienawiści, akceptacji i miłości do siebie itd - kompletna lista jest zawarta w książeczce "jak żyć szczęśliwie" Joanny de Angelis - ta książka naprawdę wiele tłumaczy
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Złorzeczenie

Postautor: Nikita » 24 sty 2014, 16:18

Ja ostatnio doszlam do wniosku, ze szczescie zalezy od wewnetrznego spokoju....na moim wlasnym doswiadczeniu...im jestem wewnerznie spokojniejsza tym jestem szczesliwsza....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Złorzeczenie

Postautor: Xsenia » 25 sty 2014, 00:15

Nikita pisze:Ja ostatnio doszlam do wniosku, ze szczescie zalezy od wewnetrznego spokoju....na moim wlasnym doswiadczeniu...im jestem wewnerznie spokojniejsza tym jestem szczesliwsza....

Odkąd przestałam mieć jakiekolwiek oczekiwania, zaczęłam bardziej cieszyć się tym co mam i tym co mnie spotyka. Jestem spokojniejsza i szczęśliwsza. Nie oczekuję, że ludzie będą mili, nie oczekuję wypłaty z superpremią, nie oczekuję, że mój syn dostanie 5 czy 6 ze sprawdzianu. Ale gdy to się stanie, zauważam to natychmiastowo i potrafię się z tego bardzo cieszyć :) A gdy się nie stanie, to nic się nie dzieje, nie wściekam się, nie denerwuję, BO TEGO NIE OCZEKIWAŁAM. :) W ten sposób jestem lepiej przygotowana na różne katastrofy. Nie załamuję się, nie lamentuję, tylko szukam rozwiązania, a jeśli go nie ma to najwidoczniej tak miało być i godzę się z tym co mnie spotyka.
Tydzień temu głęboko ucięłam się nożem w palec w prawej ręce. 4 szwy. Można by powiedzieć, że w najgorszym możliwym czasie, bo na 3 konstruktorów w mojej firmie jeden wziął urlop, a druga dostała wezwanie na delegację do Niemiec. Zostałam sama z 3 projektami. I uciętym zszytym palcem, który ciągle boli. Ale:
1. Dzieci mają teraz ferie. Opiekuje się nimi moja siostrzenica, która do nas przyjechała i pomaga dzieciom w pracach domowych (z większości jestem przez palec wyłączona).
2. Okazuje się, że spokojnie mogę jeździć autem i pracować na komputerze tylko z 9 palcami :) wyrobiłam się ze wszystkim i kierownik jest ze mnie zadowolony :)
3. A dziś się okazało, że ponieważ jestem ubezpieczona, to jeszcze dostanę odszkodowanie za uszerbek na zdrowiu :D
Nie sprzątam, nie gotuję, nie pomywam, dzieci obrobione i zadowolone, i jeszcze dostanę kasę :D
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :D
A że następna blizna? Życie bez blizn byłoby nudne :D
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Złorzeczenie

Postautor: Nikita » 25 sty 2014, 13:01

to musialo byc glebokie...4 szwy...az ciarki mi przeszly po plecach....ja sie tez wczoraj udzgalam zyletka...ale niezbyt gleboko..ale krew sie lala he he
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości