Moje przeżycia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Moje przeżycia

Postautor: Voldo » 04 sty 2014, 23:37

Xsenia pisze:Nie obraź się Voldo, ale skoro ograniczasz się do rozmów tylko z 2-3 osobami

Czy ja rozmawiam tylko z 2-3 osobami? Tia, jak jestem na spotkaniu spirytystów wrocławskich :D
Ja jak byłem w technikum (bo czasy gimnazjum wymazałem z pamięci z pewnych powodów), to tak na serio rozmawiałem właśnie z 2-3 osobami. Oczywiście, patrząc na to, do kogo "mogłem się odezwać" to było ich więcej, ale fajnie mi się rozmawiało z tymi najbliższymi mi.
Bo o czym przepraszam miałbym rozmawiać z kimś, komu same imprezy w głowie? Albo piłka nożna?
Owszem, mogę posłuchać przez 30 min, ale nie znajdę wspólnego języka, ergo nie zaliczę takowej osoby do takich, z którymi mogę porozmawiać.

Ty starasz się rozmawiać ze wszystkimi - jeśli lubisz, to czemu nie.
Ja staram się rozmawiać z ludźmi, którzy interesują się tematami, którymi ja - bo nie jest mi potrzebna wiedza nt. kto miesiąc temu zdobył puchar najlepszego zawodnika w lidze piłki nożnej czy po ile teraz chodzi funt.
I robię to dlatego, że jak właśnie piszesz - człowiek interesuje się 3-4 tematami - więc czy chcesz mi powiedzieć, że Ty będziesz słuchać wszystkich i zaczniesz się interesować wszystkim? Wątpię. Nikt nie ma tyle czasu. Chyba, że chce znać wszystko i nic (coś jak nauka w mojej byłej szkole średniej - próbują wbić do głowy wszystkiego po trochu przez co człowiek prawie nic nie wie, a potem dopiero robi sobie specjalizację odpowiednią (poza szkołą, w życiu)).
Mnie wystarczą właśnie 4 tematy w życiu - ktoś chce powiedzieć, że jestem ograniczony? Droga wolna. Jednak uznaję, że tematy: sportowy (pewna odmiana jeżdżenia na rolkach - liczy się także jako dbanie o materialne ciało)/zawodowy (budownictwo/bycie nauczycielem)/filozoficzno-moralny (spirytyzm) oraz oczywisty rodzinny mi wystarczają do życia i to właśnie na tych czterech "filarach" muszę się skupić i w nich być najlepszy jak mogę (i na nie poświęcam cały swój czas).

Ja nie ukrywam, że jestem trochę aspołecznym typem, więc i nie lubię jakoś wielce poznawać nowych ludzi (chyba, że są to ludzie, którzy mogą w jakiś sposób poszerzyć moją wiedzę z tematów wcześniej wymienionych albo jakimś cudem będą to Duchy sympatyzujące ze mną, przez co będę mógł z nimi rozmawiać o wszystkim i niczym i dobrze się będę z tym czuł (wcześniej wspomniane 2-3 osoby).
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Moje przeżycia

Postautor: cthulhu87 » 05 sty 2014, 00:08

Voldo pisze:Ja nie ukrywam, że jestem trochę aspołecznym typem, więc i nie lubię jakoś wielce poznawać nowych ludzi.


No bez przesady. Akurat na kongresie dobrze się czułem w Twoim towarzystwie. Podejrzewam, że inni mieli podobne doświadczenia.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Moje przeżycia

Postautor: Xsenia » 05 sty 2014, 01:47

Voldo pisze:Mnie wystarczą właśnie 4 tematy w życiu - ktoś chce powiedzieć, że jestem ograniczony? Droga wolna. Jednak uznaję, że tematy: sportowy (pewna odmiana jeżdżenia na rolkach - liczy się także jako dbanie o materialne ciało)/zawodowy (budownictwo/bycie nauczycielem)/filozoficzno-moralny (spirytyzm) oraz oczywisty rodzinny mi wystarczają do życia i to właśnie na tych czterech "filarach" muszę się skupić i w nich być najlepszy jak mogę (i na nie poświęcam cały swój czas).

:D jeśli tylko taka ilość ci wystarcza i dobrze ci z tym, to mnie nic do tego :D Zawsze najważniejsze w życiu, to robić tak by nam to pasowało, a nikogo nie krzywdziło. :)
Voldo pisze:Owszem, mogę posłuchać przez 30 min, ale nie znajdę wspólnego języka, ergo nie zaliczę takowej osoby do takich, z którymi mogę porozmawiać.

No i tylko o to mi chodziło :) Rozmawiasz z każdym, ale jeśli dochodzisz do wniosku, że dana osoba nie ma tematów cię interesujących, to więcej z nią nie rozmawiasz. I nie pisz, że rozmawiasz "tylko z 2,3 osobami" :P
Voldo pisze:I robię to dlatego, że jak właśnie piszesz - człowiek interesuje się 3-4 tematami - więc czy chcesz mi powiedzieć, że Ty będziesz słuchać wszystkich i zaczniesz się interesować wszystkim? Wątpię. Nikt nie ma tyle czasu. Chyba, że chce znać wszystko i nic (coś jak nauka w mojej byłej szkole średniej - próbują wbić do głowy wszystkiego po trochu przez co człowiek prawie nic nie wie, a potem dopiero robi sobie specjalizację odpowiednią (poza szkołą, w życiu)).

:lol: No właśnie ja staram się rozmawiać ze wszystkimi i o wszystkim. Nie zaczepiam tylko obcych ludzi, ale mam niestety tego pecha, że wiecznie obcy zaczepiają mnie. :) I masz rację :) jestem takim śmietnikiem informacji różnych i praktycznie żadnego tematu zagłębionego do poziomu rowu Mariańskiego. Posiadam kilka tematów zagłębionych na poziom rowu Kajmańskiego, a kilka na poziomie rowu Helleńskiego, ale reszta zdecydowanie jest płytsza :D
No mam dwa tematy dość mocno zagłębione choć mnie totalnie nie interesują. Elektryczność i energetyka (konik mojego męża), i kolejnictwo (konik mojego starszego syna). Ale na poziom zagłębienia tych tematów niejako nie miałam wpływu. W końcu męża i dziecko trzeba słuchać :P
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Moje przeżycia

Postautor: Voldo » 05 sty 2014, 03:26

Xsenia pisze:I nie pisz, że rozmawiasz "tylko z 2,3 osobami" :P

A gdzie tak napisałem?
Voldo pisze:I ja tam uważam, że też nie trzeba rozmiawiać ze wszystkimi, 2-3 osoby wystarczą

Myślę, że po prostu nastąpiła nadinterpretacja słów i niedopowiedzenie z mojej strony ;)

cthulhu87 pisze:No bez przesady. Akurat na kongresie dobrze się czułem w Twoim towarzystwie. Podejrzewam, że inni mieli podobne doświadczenia.

Marcinie, spirytyści/rolkarze/niektórzy budowlańcy/nowi uczniowie nie łapią się do mojej aspołecznej strony, tylko do takiej drugiej, gdzie lubię poznawać innych :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Moje przeżycia

Postautor: atalia » 05 sty 2014, 09:46

A może bys tak, Voldo, zadbał o piaty temat? Jakaś dziewczyna ewentualnie, hmm...
Przecież całkiem dorzeczny i przystojny z Ciebie gościu. :)
Pozwalam to sobie powiedzieć jako stara ciotka Klotka, a raczej Atalka.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Moje przeżycia

Postautor: Nix » 05 sty 2014, 10:32

Xsenia pisze:Nix a wiesz jak ten chłopak jest traktowany przez tą siostrę? A może w jego otoczeniu jest inna, dorosła osoba, która jego wyśmiewa?

Znam jego siostrę. Myślę, że go dobrze traktuje, choć można powiedzieć, że nie wymaga od niego. To znaczy, w tym momencie patrzę na jego spóźnianie się. Czasami przychodzi na, 2 lub 3 godzinę lekcyjną i tłumaczy się, że zaspał. Siostra go odwozi, a od jego domu jest gdzie 20 minut drogi. Raczej nikt inny nic mu takiego nie ma. Odkąd pamiętam taki był (z tego co wiem matka zmarła mu w 2004).

Xsenia pisze:A czy ta odzywka "że już nie będzie", jest tylko po to by nauczyciel dał mu spokój? Czy naprawdę stara się by siostra o niczym nie wiedziała?

Tak mi się właśnie zdaje.

Xsenia pisze:Może on sam cierpi, np. z powodu straty rodziców i chce by inni też cierpieli? A może boi się by ktoś go nie nazwał sierotą? i woli sam uderzać pierwszy? Nie znam go, więc nie jestem w stanie ocenić jego zachowania.

Ja znam naszą klasę i nikt by go tak nie nazwał. Nawet by się nie odważył. Mnie się zdaje, że on bardziej się popisuje przed kimś...

Xsenia pisze:Nie chcę też byś na siłę go usprawiedliwiała, ale dobrze by było mu raz czy drugi powiedzieć prosto w twarz, że tak robić nie wolno, bo się kogoś krzywdzi i czy on by chciał by się z niego wyśmiewano?Nie wolno mu ustępować.

Coś kiedyś mu powiedziałam. Ale nie pamiętam jak ujęłam te słowa.

Xsenia pisze:A jego uszczypliwościami pod twoim adresem się nie przejmuj. Nie każdy cię musi lubić, i nie każdemu musisz się podobać. Wystarczy, że będziesz lubiła samą siebie i samej sobie będziesz się podobała. :)

Mnie już nie dokucza, ale takiemu innemu chłopakowi z naszej klasy (choć z tego co wiem, to też jednej osobie z 4 klasy, przez co mamy zakaz tam wchodzić).
I wiem, że nie każdy musi mnie lubić i wcale ich do tego nie zmuszam ;)
Nix
 
Posty: 29
Rejestracja: 01 sty 2014, 22:35
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie

Re: Moje przeżycia

Postautor: Voldo » 05 sty 2014, 10:43

atalia pisze:A może bys tak, Voldo, zadbał o piaty temat?

Tak jak ciągle powtarzam mojemu tacie - wszystko w swoim czasie ;)
Jak się ma znaleźć, to się znajdzie :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Moje przeżycia

Postautor: atalia » 05 sty 2014, 11:43

W porządku, byle tam jednak zbytnio tego czasu nie przedłużac. ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Moje przeżycia

Postautor: danvue » 05 sty 2014, 12:25

Xsenia pisze:
danvue pisze:Ja również nie przepadam za imprezami - po prostu nie widzę nic ciekawego w patrzeniu na grupkę większą czy mniejszą krzyczacych, pijanych ludzi, tak naprawdę nie mających nic ciekawego do przekazania.

Imprezy 13-latków nie tworzą przeważnie ludzie "krzyczący, pijani" :P


Chciałbym, naprawde chciałbym, żeby tak było.. ;) Ostatnio naszła mnie rozkmina -dzisiejsze czasy sprzyjają młodemu człowiekowi zarówno w byciu bardziej inteligentnym, jak i w byciu bardziej idiotą, w stosunku do poprzednich czasów :)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Moje przeżycia

Postautor: Nix » 05 sty 2014, 12:32

danvue pisze:[...]dzisiejsze czasy sprzyjają młodemu człowiekowi zarówno w byciu bardziej inteligentnym, jak i w byciu bardziej idiotą

Podzielam to samo zdanie :D
Nix
 
Posty: 29
Rejestracja: 01 sty 2014, 22:35
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości