Ja również nie przepadam za imprezami - po prostu nie widzę nic ciekawego w patrzeniu na grupkę większą czy mniejszą krzyczacych, pijanych ludzi, tak naprawdę nie mających nic ciekawego do przekazania. Owszem - można spotkać ciekawych ludzi, jednak niezbyt podoba mi się rozmowa w takim hałasie, gdzie i tak się mało co uslyszy, zresztą w hałasie moja zdolność myślenia spada o połowę

. Mówię tu o wielkich dyskotekach czy coś. Co innego dla mnie imprezy mniejsze, z ludźmi których się dobrze zna, zawsze to fajnie posiedzieć razem, porozmawiać, pośmiać się, poznać lepiej

A teraźniejszą klasę (2 liceum) mam bardzo fajną, i wcale nie uważam że wystarczą mi 2-3 osoby - praktycznie prawie ze wszystkimi, z wyjątkiem może dwóch osób, lubie rozmawiać - ponieważ każdy ma swój punkt widzenia i swoje zainteresowania, zawsze to można się dowiedzieć dużo rzeczy których się nie wie - w przypadku moich kolegów dużo się dowiaduje o siłowni, treningach itp. i to oczywiście mi się bardzo przydaje

. Wszyscy już są przyzwyczajeni, że ja nie pije, nie pale ani nic, i nie mam z tego powodu żadnych nieprzyjemności. Najlepsze jest to, że każdy każdemu tak naprawdę jest gotów pomóc, chociaż charaktery są kompletnie inne, i chociaż jesteśmy najgorszą klasą w szkolę ( :> ), to jeśli chodzi o udział w czymś, pomoc czy coś, zawsze jesteśmy chętni. Tak więc w każdym się znajdzie coś dobrego, wystarczy tylko patrzeć na niego szerzej, a nie przez pryzmat swojego indywiduum

.
Każdy jest takim, jakim chce być, a niektórzy mają problemy których my nie widzimy, i dlatego czasem wyładowują je w nieodpowiedni sposób. Więc starajmy się pomagać, a nie odrzucać.

A Oliwka, co do tych chłopaków - rozumiem to, ale to w tym wieku jest chyba wszędzie takie coś, ale z mojego doświadczenia wiem, że przechodzi pod koniec gimnazjum/w liceum. Bo wtedy człowiek się zastanawia nad swoim życiem, a że niektórzy robią to wolniej - trzeba być wyrozumiałym.

Nachodzi mi i siedzi w głowie L.U.Ca:
"Mimo to nie mszczę się, ino sypiam obficie,
każde sku********wo zweryfikuje życie"
