Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: juniperus » 30 gru 2013, 16:56

Dziękuję Panowie za cenne rady. Przyswoiłam je sobie. :) Nie musicie jednak bać się o moje bezpieczeństwo, ponieważ mojemu mediumizmowi na bieżąco przygląda się 5 ludzi (w tym 2 media), 3 Opiekunów duchowych i jeden zaprzyjaźniony duch. W razie niepokojących sytuacji interweniują. Poza tym od czasu do czasu sami macie możliwość dowiedzieć się o wielu szczegółach i to ocenić.
Nie daje mi to 100% bezpieczeństwa, ale takowego nie jest w stanie zagwarantować nawet cała armia specjalistów. Zawsze to jednak lepiej, niż w samotności.
Oczywiście mediumizm, pismo automatyczne są bardzo ryzykowne, jednak wywoływanie duchów ryzyka nie jest pozbawione i będę przy tym uparcie obstawać.
Przykre sytuacje ze strony duchów, o których pisałam, miały miejsce właśnie w czasach, gdy miałam 17-20 lat. Nie miałam wtedy pojęcia o istnieniu czegoś takiego jak mediumizm, spirytyzm, czy pismo automatyczne. Ponieważ nie posiadałam żadnej wiedzy, nie rozumiałam tej sytuacji i nie potrafiłam się również przed tym bronić. Nie wywoływałam duchów, a mimo to przyszły i dusiły mnie przez wiele wieczorów. Dlatego właśnie wywoływanie może być niebezpieczne. Tam duchy zaprasza się do siebie, robi się to celowo. Ludzie nie posiadający żadnej wiedzy spirytystycznej, zajmujący się wywoływaniem duchów są narażeni na niebezpieczeństwo. Nie należy tego ukrywać i zamiatać ryzyka pod dywan, ale o nim jasno powiedzieć.
Ponadto dziś potrafię sama zadecydować, czy duchowi pozwolić na pismo, czy nie. Jako nastolatka, nie zdawałam sobie sprawy z tego, co się dzieje. Po prostu wpadłam w trans zupełnie nieoczekiwanie i ocknęłam się, gdy było po wszystkim. Nie umiałam w żaden sposób tego rozpoznać, wyjaśnić, a tym bardziej nad tym zapanować. Dziś potrafię.
Nie wiemy, czy ktoś z 6 osób biorących udział w seansie wraz z Tawerem nie posiada zdolności mediumicznych. A co, jeśli tak jest? Wywołując ducha mogli narazić takie młodziutkie medium na ogromne niebezpieczeństwo i właśnie opętanie, spowodowane m.in. brakiem wiedzy. Czy na prawdę nie dostrzegacie tego? We wczesnej fazie rozwoju medium jest odwiedzane właśnie przez duchy niskie, o czym również przeczytacie w Księdze mediów.

Powyżej napisałam, że nie wystarczy duchowi powiedzieć "żegnaj", by sobie poszedł. Wczoraj losując urywek z Ewangelii, w przedmowie jednej z modlitw przeczyłam dokładnie to samo.
Nie zgodzę się również, że w każdej sytuacji medium jest bardziej narażone na opętanie od człowieka niewykazującego mediumizmu. Dlaczego? Dlatego, że medium wyczuwa obecność ducha, a wraz z nim fluidy od bardzo niskich po wysokie. W sytuacji, gdy fluidy są niskie medium staje się ostrożniejsze, nieufne, podejrzliwe (ja bynajmniej tak robię). Człowiek niewyczuwający obecności ducha, nie ma potrzeby rozważać tej sytuacji, ponieważ nie zdaje sobie z jej istnienia sprawy. Właśnie dlatego może ulec wpływom w łatwiejszy sposób i często nawet tego nie zauważyć. Nie jest to jednak reguła, a sprawa bardzo indywidualna - duchy są różne, ludzie są różni, sytuacje bywają odmienne. Dlatego też napisałam, że kontakty z duchami są procesem bardzo złożonym i skomplikowanym, a ponadto niejednorodnym. Daje to nam zatem znak, by nie bagatelizować wywoływań.
Poza tym, przy całej sympatii do Ciebie Krzysiu, nigdy nie zgodzę się z Twoim stwierdzeniem, że opętanie na skutek wywoływań duchów jest oczywistą bzdurą.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: megan6 » 30 gru 2013, 17:06

Zgodzę się z Izą a co do opętania zwykłej osoby to kojarzy mi się historia którą opowiadał mi Zbyszek gdzie młoda dziewczyna została opętana po właśnie zabawowym wywoływaniu Duchów i niestety dobrze się ta sprawa nie zakończyła. A poza tym gdy ja pojawiłam się na tym forum to pierwsze co słyszałam to ostrzeżenia przed tym by nie bawić się z Duchami i ich wywoływaniem zarówno normalnie jak i poprzez pismo. Tu chodzi o to by uważać a osoby które nie mają o tym pojęcia są narażone dwa razy bardziej od osoby która zajmuje się tym na co dzień albo ma na ten temat wiedzę.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: kalatala » 30 gru 2013, 17:46

Zgadzam się z dziewczynami, chociaż sama medium nie jestem. Co prawda Kardec w swoich książkach zachęcał do seansów, przykładem jest tu jego książka "Jak porozumieć się z tamtym światem", która jest instrukcją jak przeprowadzać seanse. Jednak myślę, że nieodpowiedzialne kontakty mogą narobić wiele szkody i osoby niepowołane zajmowac się tym nie powinny. To jest po prostu niebezpieczne.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: Zbyszek » 30 gru 2013, 19:51

Poważne kontakty, seanse ze światem duchowym są wskazane, na zasadzie wiedzy jaka można uzyskać w tych przekazach, ale przed rozpoczęciem ich, należy odpowiednio się przygotować. Nie należy na sile wywoływać duchów, bo nie wiemy kogo możemy ściągnąć. Ludzie którzy zdecydują się na utworzenie grupy, muszą wykazać się cierpliwością, pracując nad sobą, by wzbudzić zaufanie strony duchowej. Jeżeli grupa jest, nie odpowiedzialna, poważne duchy nie będą tracić czasu na taka zabawę, dlatego na pewno grupa, przyciągnie duchy niskie. Należy spotykać się razem, studiując przez odpowiedni czas, by energia, wibracje całej grupy wyrównały się i w ten sposób stały się w pewnym sensie jednością. Wywoływanie duchów konkretnej osoby, nie jest wskazane, ze względu na sytuacje w jakiej może znajdować się ten duch, ale grupa doświadczona może poprosić przewodników o informacje na ich temat. Normalnie duchy przyjazne, kogoś zmarłego, jeżeli maja taka możliwość, same przychodzą na takie spotkania, co często jest potwierdzone przez medium widente. Zawsze mamy kogoś, obok siebie i jaki to duch tylko od nas zależy kogo przyciągamy na takie spotkania, a bywa z tym różnie. Opętania, ktoś może powiedzieć ze są mało prawdopodobne, ale nie są niemożliwe, dlatego należy uważać by to na nas nie trafiło, gdyż później możemy się z tego nie wykręcić. Znam przypadek medium, która z radością oddala by swój mediumizm, gdyż nie może go kontrolować, przez duchy które jej towarzysza, do tego stopnia ze robią z nią co chcą. Jak wszyscy wiemy, mamy wolny wybór i tylko od nas zależy jak będziemy postępować, jeżeli ktoś się lubi bawić niech się przygotuje, ze się mogą z nim zabawić.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: danvue » 30 gru 2013, 21:58

Całkowicie się zgadzam, nie można robić sobie żartów ani zabawy z tego i my powinniśmy o tym mówić najgłośniej.
Nawet jeśli to sprawa karmiczna - skąd wiesz, że przez takie wywołanie Duch nie ma łatwiej, skoro niejako otwieramy mu drogę?

PS. Iza sprawdź prosze PW.
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: juniperus » 01 sty 2014, 17:52

Zbyszku ściągnęłam Cię myślami :) Bardzo mi zależało, byś przeczytał ten wątek i wypowiedział się. Dziękuję i pozdrawiam
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: Zbyszek » 01 sty 2014, 19:13

Ja tez cie pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: Krzysztoff » 02 sty 2014, 20:36

Szczęśliwego nowego roku wszystkim

Co do tematu, Iza niepotrzebnie tyle emocji.

Spójrzmy na temat logicznie i bez emocji, w 19 i 20 wieku wywoływanie duchów było masową zabawą towarzyską , źródła historyczne nie donoszą o masowych opętaniach , oczywiście ci ludzie nie byli przygotowani , nie mieli wiedzy itd. Po prostu tych masowych opętań nie było.

Niektóre osoby zajmujące się praktycznie wywoływaniem duchów, czy mediumizmem tworzy i wyznaje różne teorie na temat oddziaływania na duchy , przeprowadzania seansów, rytuałów, używania różnych akcesoriów itd. Seanse w starym stylu, myślę że się jeszcze odbywają w Polsce , sam w takim uczestniczyłem gdzieś w wieku 12 lat (organizowany w gronie rodzinnym). No cóż , nie zwariowałem i nikt nie został opętany.

Katolicy forsują taką teorię , że samo interesowanie się ezoteryką , jogą , spirytyzmem czy wywoływanie duchów to otwieranie swojej duszy dla złych mocy (które mają łatwą drogę do opętania).
Ustanawiając komunikację nikt nie mówi , nie wyraża woli , "proszę mnie opętać" lub "rób ze mną co chcesz" . Także ta teoria jest delikatnie mówiąc nieuprawniona. Inaczej mówiąc ja nie wierzę że opętanie jest konsekwencją(karą) za zainicjowanie seansu.

Co pisze na ten temat Kardec w swojej książce na temat mediumizmu (księga mediów):
"...

244. Wobec istnienia takiego niebezpieczeństwa opętania można by zapytać, czy bycie medium nie jest czymś szkodliwym, czy to właśnie ta cecha nie prowadzi do opętania; słowem czy nie stanowi to dowodu, że samo komunikowanie się z Duchami jest szkodliwe? Nasza odpowiedź jest prosta i proszę dobrze ją rozważyć. Ani media, ani spirytyści nie wymyślili Duchów, lecz to Duchy doprowadziły do istnienia spirytystów i mediów.

Skoro zaś Duchy nie są niczym innym jak duszami ludzi, to istnieją odkąd istnieli ludzie. W związku z tym od zawsze miały pożyteczny lub zgubny wpływ na ludzkość.

Występowanie zdolności medianimicznych stanowi tylko je-den ze środków umożliwiających im manifestowanie się. Wobec braku tego środka manifestują się na różne inne sposoby, mniej lub bardziej jawnie.

Błędem byłoby więc sądzić, że Duchy oddziałują na nas tylko za pomocą pisemnych lub ustnych komunikatów. Z ich wpływem mamy do czynienia w każdym momencie, zaś osoby, które nie zajmują się Duchami lub nawet nie wierzą w nie, są na ten wpływ wystawione tak, jak wszystkie pozostałe — a nawet w większym stopniu, nie dysponują bowiem niczym, co mogłoby im to zastąpić. Medialność jest dla Ducha środkiem do zasygnalizowania swej obecności. Jeżeli jest to Duch zly, zawsze to ujawni, choćby był nie wiadomo jak obłudny.

Można więc powiedzieć, że medialność umożliwia spotkanie nieprzyjaciela — jeśli można się tak wyrazić — twarzą w twarz oraz zwalczanie go jego własną bronią. Bez tej zdolności Duch działałby skrycie, wykorzystując swą niewidzialność mógłby i naprawdę wyrządza wiele zła. Ileż
rzeczy na własną szkodę człowiek jest zmuszony uczynić, a nie uczynił-by, gdyby dysponował środkiem do zdobycia odpowiedniej wiedzy! Nie-dowiarkowie nawet nie zdają sobie sprawy, jaką rację mają mówiąc o kimś, kto nieustannie popada w problemy: „Chyba jakiś zły geniusz go prowadzi". W związku z tym znajomość spirytyzmu zamiast umożliwiać złym Duchom panowanie nad człowiekiem, powinna skut-kować w bliskim już czasie, gdy tylko się upowszechni, osłabieniem tego panowania poprzez dostarczenie każdemu człowiekowi środków do zabezpieczenia się przed podszeptami złych Duchów. A jeśli wtedy ktoś im ulegnie, to niech ma pretensje tylko do samego siebie. Podstawowa zasada: jeżeli ktoś otrzymuje od Duchów złe komuni-katy — zarówno pisemne, jak i ustne, to znajduje się pod złym wpły-wem. Wpływ ten występuje, czy się pisze te komunikaty, czy też nie — to znaczy, czy jest się medium, czy nie lub czy się wierzy, czy nie wierzy w istnienie Duchów. Otrzymywanie komunikatów pisemnych stanowi środek do upewnienia się o naturze Duchów, które działają na danego człowieka oraz do stawienia im oporu, gdy są to Duchy złe. Stawianie oporu staje się skuteczniejsze, gdy człowiek dowiaduje się o przyczynach złych działań Duchów. Jeżeli ktoś jest tak zaślepiony, że sam nie rozumie, co się dzieje, to mogą mu otworzyć oczy inne osoby.

Krótko mówiąc, niebezpieczeństwo nie leży w samym spirytyzmie, ten bowiem — przeciwnie — może stanowić środek kontroli i zabezpieczać przed zagrożeniem, na które nieustannie jesteśmy narażeni. Nie-bezpieczeństwo tkwi w wypływających z pychy skłonnościach niektó-rych mediów do zbyt łatwego uważania się za wyłączne narzędzia w rękach Duchów wyższych. Owa swoista fascynacja uniemożliwia tym mediom zrozumienie głupot, w których przekazywaniu uczestni-czą. Nawet osoby nie będące mediami mogą wpaść w tego rodzaju pułapkę. Przytoczmy następujące porównanie. Pewien mężczyzna ma cichego wroga, którego nie ma, a który skrycie go oczernia, opowiadając wszystko, co tylko może stworzyć chora wyobraźnia. Ofiara widzi więc, jak powoli traci majątek, jak odsuwają się przyjaciele — co budzi niepokój i burzy szczęście. Nie mogąc odkryć zadającej ciosy ręki, ofiara nie może się bronić i pada pokonana. Pewnego dnia jednak ów

cichy wróg pisze coś do swej ofiary i to go zdradza. Teraz więc, już mając złoczyńcę, mężczyzna może stawić mu czoła i zawalczyć o przy-wrócenie swojej godności. Podobną rolę odgrywają złe Duchy, które spirytyzm pozwala rozpoznawać i uprzedzać ich złośliwe działania. 245. Przyczyny opętania różnią się odpowiednio do charakteru wy-wołującego je Ducha. Niekiedy chodzi o zemstę na człowieku, wobec którego Duch żywi nienawistne uczucia z czasów ostatniego lub jeszcze wcześniejszego istnienia. Często też jedynym powodem jest chęć wyrządzenia innym krzywdy — ponieważ taki Duch sam cierpi, to chce, aby inni cierpieli także; odczuwa przyjemność, niepokojąc ich i drę-cząc. Zniecierpliwienie, które pojawia się w takich sytuacjach jeszcze pobudza go do działania, bo przecież taki cel sobie założył. Zniechęca go tylko cierpliwość. Wzburzając się i denerwując, człowiek właśnie robi to, czego Duch ten chce. Duchy tego rodzaju działają niekiedy z nienawiści oraz zawiści w stosunku do dobra i dlatego zwracają się przeciwko najuczciwszym osobom. Jeden z nich przyczepił się jak praw-dziwy szkodnik do pewnej zacnej, znanej nam rodziny, której zresztą nie udało mu się zwieść. Zapytany, dlaczego zwrócił się przeciwko tak dobrym ludziom, a nie podłym, jak on sam, stwierdził: „Tym drugim nie mam czego zazdrościć". Innymi Duchami powoduje podłość skłaniają-ca je do wykorzystywania psychicznej słabości osób, o których wiedzą,
że nie będą się im przeciwstawiać. Jeden z takich właśnie Duchów zawładnął bardzo mało inteligentnym młodzieńcem, a zapytany o po-wód swego postępowania, odpowiedział: „Odczuwam silną potrzebę dręczenia kogoś; rozważna osoba odepchnęłaby mnie, dlatego wiążę się z głupkiem, który nie ma siły mi się sprzeciwiać".

....
"

dodatkowo Kardec pisze w tej książce w rozdziale o "zagrożeniach płynących z mediumizmu" głównie w kontekście równowagi psychicznej
no ale o tym mówił Marcin ...
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: oran » 03 sty 2014, 12:13

Osobiście w pełni sie zgadzam z logicznym wywodem Krzysztoffa.
W końcu sam spirytyzm powstał właśnie z przyczyn iż ludzie kontaktowali się z duchami i właśnie przez m.in. ICH wywoływanie.
Mam takiego kolegę,który się wychował w rodzinie Świadków Jehowy i jak sie dowiedział,że moje zainteresowania są takie jakie są,zaczął mnie usilnie przekonywać jakie to wszystko bardzo niebezpieczne,opowiadał o swojej ciotce która parała się kontaktami z "demonami" i jak bardzo to zrujnował jej życie.................odpowiedziałem mu,że na drogach ciągle giną ludzie a ja i tak jeżdżę dodając,że choroby psychiczne zdarzają się nawet tym którzy sie nie kontaktują ( i ja tu, widzę zagrożenie....)
Wiekszość kościołów chrześcijańskich (nie tylko katolicki) negują bardzo krytycznie takie kontakty,uważając je za sprzeniewierzenie się woli Boga-to tak na marginesie.
Iza pisze,że Ona jest strzeżona przez dwoje mediów i trzech duchów opiekuńczych -a czy można być tego pewnym ?-jest takie zdanie,że "zło przyjmie postać anioła światłości aby zwieść"....
nie będę się rozpisywał a jedynie chcę podkreślić,że zgadzam się w pełni z Kszysztoffem z intencją jaką w swoim poście zawarł a jeśli istnieje jakieś zagrożenie to istnieje bez względu na to czy ktoś chce nawiazać kontakt ze światem duchowym czy też nie ! i zapewne jest wiele prostszych sposobów opętań niż wywoływanie duchów.Pozdrawiam :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: kakofonia myśli » 03 sty 2014, 14:33

A mnie zastanawia inna sprawa. Strasznie się tu koncentrujemy na słowie "duch", które w naszym języku ma jednokierunkowe znaczenie. Mówiąc o duchu wyobrażamy sobie istotę, która żyła na Ziemi, a następnie odeszła powracając w innym stanie skupienia. Myślę, że problem polega na tym, iż brakuje w naszym języku odpowiednika słowa Spirit. Bo spirit a ghost to przecież dwie różne rzeczy.
Więc jeśli, tylko w celu łatwiejszego kontynuowania rozważań, uznamy, że spirit to odpowiednik energii wówczas nasze horyzonty myślenia ulegną rozszerzeniu. Bo przecież wywołując energię nie jest wcale powiedziane, że kontaktujemy się z energią, która była kiedyś człowiekiem. Może kontaktujemy się ze zbiorową inteligencją o imieniu Zenek, która dryfuje sobie, gdzieś w przestrzeni kosmicznej, a z samą Ziemią ma niewiele wspólnego? Właśnie, zastanawia mnie, czy Kardec miał w swoich pracach na myśli jedynie ludzi, którzy dezinkarnowali, czy może jakieś inne byty znajdujące się na zupełnie innych poziomach?
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości