Wkrótce umrę. Boję się...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: atalia » 20 lis 2013, 21:49

Jeśli umarłaś, to jak najszybciej napisz nam o tym. :?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Xsenia » 20 lis 2013, 22:01

Emmeline pisze:kakofonia myśli pisze:
Ale może czas zejść na Ziemię (skoro już tutaj się inkarnowałaś) i zająć się własnym rozwojem nie tylko tym "a la czarna magia", ale tym bardziej ludzkim - moralnym?
Ja wiem lepiej co jest dla mnie dobre.

Zbyszek pisze: Sytuacje które napotykamy w naszym życiu, uczą nas by przyjmować z pokora, wszystko co nas otacza.

Masz całkowitą rację Zbyszku. Jak dla mnie Emmeline nie zna znaczenia słowa "pokora".
Na pewno wiesz Emmeline co dla ciebie dobre? Jesteś taka wszechwiedząca wiedźma Ple Ple?? (dla niewtajemniczonych: z bajki Fraglesy :) ) Znasz wszystkie zamiary twojego LOSU??

Emmeline pisze:kakofonia myśli pisze:
Może to jest rodzaj próby dla Ciebie?
Już powiedziałam po co tu jestem i nie mam zamiaru się powtarzać.

I chyba nie zna przysłowia "nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi". Ona niestety takie udzielała.

Emmeline pisze:No ale właśnie ja chcę je odzyskać bezkonfliktowo i nie pogodzę się z ich stratą.

Zbyszek pisze: Podstawowym warunkiem, jest zaakceptowanie tego co się ma.

Emmeline jest osoba bardzo roszczeniową, a taka postawa do niczego dobrego nie prowadzi. I zawsze lepiej cieszyć się z tego, co się ma, a nie wkurzać z powodu tego, czego się mieć nie może. Niepotrzebne zatruwanie myśli i ciała.
Zbyszek pisze: nie podawać się, panować nad naszymi emocjami i nigdy nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Uważam, że nadzieja na lepszy przyszły byt powoduje, że staramy się być lepszymi w życiu obecnym, by móc "zasłużyć" na ten lepszy byt. A w przypadku kiedy się wie, co nas czeka, to po co się starać?? To tak jakby żyć przez całe życie robiąc złe rzeczy z myślą, że dopiero w obliczu śmierci "pożałuje się" tego co się uczyniło innym i wierzyć że trafimy do lepszego bytu, bo "żałowaliśmy". To tak nie działa. Zawsze trzeba się starać, nie przejmować się niepowodzeniami (bo błędy zdarzają się każdemu), a powodzeniami się cieszyć. Najważniejsze to się nie poddawać w byciu lepszym, bo w końcu nie za wyniki będziemy osądzeni, a właśnie za staranie się.

Według mnie to przed tą dziewczyną jeszcze długaaa droga.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: juniperus » 22 lis 2013, 15:24

Zbyszek pisze: w każdej sytuacji jaka nas spotka musimy, być silni i nie podawać się, panować nad naszymi emocjami i nigdy nie tracić nadziei na lepsze jutro.
Mój Opiekun ostatnio napisał mi dokładnie to samo. :D
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Emmeline » 28 gru 2013, 14:46

Chyba jednak jeszcze troszkę tu sobie pożyję (jakieś parę lat), bo znalazłam sobie nowy cel w życiu ;)
Wiem już jak odzyskać to, co straciłam, więc problem w pewnym sensie rozwiązany :mrgreen:

Dziękuję za wsparcie :D

Temat można uznać za zamknięty.
Awatar użytkownika
Emmeline
 
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2013, 21:39

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości