Kilka wątpliwości

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: cthulhu87 » 21 gru 2013, 17:45

O świecie i prawach, które nim rządzą rozmawiamy o tyle sensownie, o ile są to rzeczy namacalne i obecne w życiu ludzi, a więc są komunikowalne - tzn. dwie osoby usiądą naprzeciw siebie - obie wiedzą o czym mówią i mogą się porozumieć.

Każdy doświadcza prawa powszechnego ciążenia i każdy doświadcza istnienia świadomości (choćby przez wgląd w siebie a także przez wnioskowanie z zachowania innych ludzi u których zakładamy podobny przebieg procesów psychicznych, jak u nas). Jeśli więc naocznie każdy człowiek jest w stanie stwierdzić obecność stałych, regularnych praw rządzących wszechświatem i każdy jest w stanie stwierdzić istnienie zjawisk psychicznych, odrębnych jakościowo od zjawisk materialnych - moim zdaniem mamy prawo budować na tych spostrzeżeniach wnioski metafizyczne. I ja tego nie łączę z wiarą. Przyjmuję do wiadomości twierdzenia niektórych myślicieli, że poza poznaniem naukowym mamy też poznanie intuicyjne, poszerzające to pierwsze - ale tego też nie łączę z wiarą, bo to również jest pewien rodzaj doświadczenia, w które trzeba samemu wejść, o ile potrafimy.

A teraz popatrzmy na "cuda" wymienione wcześniej. Jak moglibyśmy zaufać relacjom, w których fikcja literacka przeplata się z faktami historycznymi? Jak to możliwe, że nigdy przez nikogo współcześnie nieobserwowane zjawiska, jak np. pomieszczenie miliona gatunków zwierząt na 15 metrach kwadratowych, miałyby w jakikolwiek sposób odnosić się do zagadnień metafizycznych, o których wyżej wspomniałem, a które uważam za godne rozważenia przez każdego człowieka? Fizycznie nie jest możliwe pomieszczenie miliona zwierząt na 15 metrów kwadratowych. Geologia nie potwierdza też żadnego ogromnego potopu sprzed kilku tysięcy lat, a paleontologia nie stwierdziła nigdy żadnego ogromnego wymierania wszystkich gatunków 6000 lat temu. A więc podanie o potopie jest bzdurą i ujmą dla rozumu jest przyjmowanie tego za prawdę.

Ktoś może oczywiście zarzucić, że takim samym cudem jak zmartwychwstanie czy zwierzęta na arce jest np. telepatia, której istnienie uznaję. Ale tak nie jest. Różnica jest bardzo wyraźna. O zmartwychwstaniu mamy kilka relacji biblijnych, w dodatku niespójnych. Poza tym wiemy, że obserwacje fizyki, chemii i biologii przeczą możliwości zmartwychwstania ciała. Natomiast zjawiska telepatyczne były wielokrotnie i przez wiele lat, komisyjnie potwierdzane przez badaczy mediumizmu i parapsychologów - jest to świadectwo o wartości znacznie silniejszej i znacznie lepiej poświadczone niż cuda biblijne. I to też jest złożony problem, bo dotyczy relacji między umysłem a ciałem...

Ludzkość z każdym wiekiem czyni postępy w poznawaniu rzeczywistości - przecież doskonale wiemy, że obrót Ziemi wokół Słońca jest faktem rzeczywistym, a 7 słoni podtrzymujących Ziemię to archaiczna i prymitywna próba tłumaczenia świata przyrody. Równanie jednego z drugim może służyć niczemu więcej, jak zupełnemu relatywizowaniu naszej wiedzy, a przecież nie jest prawdą, że nasza wiedza jest bezwartościowa i stanowi dowolną konwencję. Stąd już łatwo o wniosek, że skoro nasza wiedza jest tak zmienna i nijaka, to możliwe jest wszystko. A jeśli możliwe jest wszystko, to możliwe jest istnienie krasnoludków i sierotki Marysi. :)

Podsumowując: "wierzę" w Boga, ale w Boga filozofów, a nie Boga gadającego przez płonące krzaki.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: cthulhu87 » 21 gru 2013, 17:55

kakofonia myśli pisze:W związku z rozpoczętą dyskusją pojawiło mi się kolejne pytanie. Czy gdyby Kardec i media, z którymi współpracował, byli np. Muzułmanami rozmawialibyśmy teraz o Mahomecie, a nie o Jezusie? Czy nie jest to trochę tak, że jednak religia stała się pewnego rodzaju kanwą tej spirytystycznej opowieści?


Mnie się wydaje, że tamtych czasach Francja, albo szerzej: Europa, była jedynym miejscem obok USA, w którym spirytyzm mógł się rozwinąć - w Europie wykształciła się przecież specyficzna kultura oparta na tradycji chrześcijańskiej, ale też z XIX-wiecznym kultem nauki, no i wolnościowym dorobkiem Oświecenia. Czegoś takiego nie było w krajach muzułmańskich.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: juniperus » 21 gru 2013, 18:43

Voldo pisze:
kakofonia myśli pisze:Bo ja czytałam, że Duch Doskonały również może się wcielić w celu wypełnienia jakiejś misji.

A pamiętasz gdzie?


Oczywiście w KD jest o tym mowa. W jednych z opisywanych przeze mnie haseł do encyklopedii spirytystycznej podałam ten tekst wraz z dokładnym nr pytania z KD. :lol:
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: Voldo » 21 gru 2013, 18:53

No to powiedz teraz które to było hasło 8-)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: juniperus » 21 gru 2013, 20:37

Zawarłam to w haśle "wcielenie", a mowa jest o tym w pytaniu 111 KD. Zacytuję: "Klasa druga. DUCHY WYŻSZE (...) Kiedy w wyjątkowych przypadkach wcielają się na Ziemi, przybywają pełnić jakąś misę postępu i jawią się nam jako jednostki będące uosobieniem doskonałości, do której ludzkość może tu aspirować."
pozdrawiam
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: Voldo » 21 gru 2013, 20:53

Duchy wyższe, nie Czyste/Doskonałe - czyli nadal się wszystko zgadza, że Doskonałe się nie wcielają :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: Krzysztoff » 21 gru 2013, 21:05

kalatala pisze:Jest jeszcze jedna opcja - Jezus NIE zmartwychwstał. Nie zapominajmy, że był otoczony 12 silnymi mediami. Nie wiem, co się stało z jego ciałem, może zostało aportowane, może się zdematerializowało, może ktoś po prostu je wyniósł. W Biblii jest napisane, że gdy Maria Magdalena zobaczyła Jezusa po zmartwychwstaniu, on krzyknął do niej, by go nie dotykała. Dlaczego? Może dlatego, że nie posiadał ciała materialnego? Potem gdy pokazał się pozostałym apostołom nie wszedł normalnie przez drzwi, ale przez nie przeniknął. Czy to nie dziwne? Moim zdaniem to była materializacja Ducha wyższego, możliwa dzięki wsparciu wielu silnych mediów.


Przeczytajcie wartościowy artykuł naszego kolegi Luperciego,
Zmartwychwstanie chrystusa


ps. to co zamieszczamy na portalu na prawdę warto czasami przeczytać :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: kalatala » 21 gru 2013, 22:02

No to jeśli ludzie niezależnie od siebie dochodza do takich wniosków, to chyba są one dość prawidłowe :D
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: Krzysztoff » 21 gru 2013, 22:42

kakofonia myśli pisze:W związku z rozpoczętą dyskusją pojawiło mi się kolejne pytanie. Czy gdyby Kardec i media, z którymi współpracował, byli np. Muzułmanami rozmawialibyśmy teraz o Mahomecie, a nie o Jezusie? Czy nie jest to trochę tak, że jednak religia stała się pewnego rodzaju kanwą tej spirytystycznej opowieści?

No , w jednej z ksiąg (KD lub EwS) jest wyjaśnienie że spirytyzm opiera się na naukach Jezusa , gdyż są to nauki najdoskonalsze .

czyli najbliżej uniwersalizmu, i też tak jak powiedział Marcin , prawdopodobnie te społeczeństwa (chrześcijańskie) były na tyle otwarte by rozważać taką naukę która zrównuje Jezusa, Mohameta, Buddę ... i ukazuje jako w pewnym sensie równym nam - jako naszych starszych kolegów którzy już robią doktorat a my dopiero w pierwszej klasie...podstawówki ale jednak to te same istoty.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kilka wątpliwości

Postautor: kakofonia myśli » 22 gru 2013, 07:57

:)

cthulhu87 pisze:O świecie i prawach, które nim rządzą rozmawiamy o tyle sensownie, o ile są to rzeczy namacalne i obecne w życiu ludzi, a więc są komunikowalne - tzn. dwie osoby usiądą naprzeciw siebie - obie wiedzą o czym mówią i mogą się porozumieć.


Cóż, możemy usiąść obok siebie i porozumiewać się w kwestii cudów zawartych w Biblii, czemu nie? Biblia jest namacalna, jest obecna w życiu ludzi i bez wątpienia można stworzyć piękny dialog na jej temat. :D

cthulhu87 pisze:A teraz popatrzmy na "cuda" wymienione wcześniej.


Nie będę wdawać się w dyskusję o Biblii, bo takowy wątek się już gdzieś przewija. Osobiście uważam, że to wartościowe pod względem literackim dzieło i dla mnie pozostaje jedną wielką metaforą.
Chodziło mi o co innego i uderzyłam do Ciebie, gdyż znam Twoje cudownie racjonalne podejście do wszystkiego :) Mianowicie, dlaczego negujemy pewne rzeczy, w które część ludzkości wierzy dając jednocześnie zielone światło innym, które są równie abstrakcyjne? I teraz pewnie polecą na mnie gromy, ale biorę to na klatę :lol: :
dlaczego negujesz wszystkie cuda, a nie negujesz istnienia Boga, które samo w sobie jest cudem po stokroć większym niż pomieszczenie miliona gatunków na 15 metrach kw., niż 1000 zmartwychwstań, niż 10000 dziewic w połogu? Tego nie rozumiem. A zadaję to pytanie dlatego, że mój równie racjonalny umysł również nie może tego objąć. Może jest trochę tak, że wszystko, czego nie znamy ma dla nas rangę cudu do momentu, w którym ktoś wspaniałomyślny w końcu nas nie oświeci i nie zmieni naszego toku myślenia ukazując logiczne i, powiedzmy, obiektywne "prawdy", które owym cudem rządzą? Może jest tak dlatego, że z braku innych możliwości i z niechęci do pozostawiania niewiadomych nasza kolektywna świadomość stworzyła Boga, by stał się odpowiedzią na wszystkie zadane i niezadane pytania?

Mam wątpliwości, teoretyzuję, poszukuję, gdyż jestem człowiekiem i przyjmuję tę funkcję z pełnym wachlarzem możliwości :)

cthulhu87 pisze:Ludzkość z każdym wiekiem czyni postępy w poznawaniu rzeczywistości - przecież doskonale wiemy, że obrót Ziemi wokół Słońca jest faktem rzeczywistym, a 7 słoni podtrzymujących Ziemię to archaiczna i prymitywna próba tłumaczenia świata przyrody.


Oczywiście, ale "fakt rzeczywisty" stał się faktem po tym, jak inny "fakt" upadł. Właściwie wszystkie fakty, o których wiemy w tej chwili są oparte na wierze :) Wierze w to, że ktoś je sprawdził, spisał, upowszechnił, i że miał rację :D Dlatego uwielbiam relatywizować czując więź z wujkiem Albertem - człowiekiem o małym-wielkim mózgu :D

Krzysztoff pisze: jako naszych starszych kolegów którzy już robią doktorat a my dopiero w pierwszej klasie...podstawówki ale jednak to te same istoty.


Ładnie Krzychu powiedziane. Ja to się na etapie żłobka znajduję :D

cthulhu87 pisze:Mnie się wydaje, że tamtych czasach Francja, albo szerzej: Europa, była jedynym miejscem obok USA, w którym spirytyzm mógł się rozwinąć - w Europie wykształciła się przecież specyficzna kultura oparta na tradycji chrześcijańskiej, ale też z XIX-wiecznym kultem nauki, no i wolnościowym dorobkiem Oświecenia. Czegoś takiego nie było w krajach muzułmańskich.


Tak, ale moje pytanie było bardziej abstrakcyjne :) Zastanawiałam się, czy czasy i ich otoczka, w których żyli Kardec i media z nim współpracujące, nie miały w jakimś stopniu wpływu na kształt i przekaz KD? Czy religia nie odegrała tu żadnej roli? To wszystko :)
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości