Adam może się zdziwisz, ale ja rozumiem cię doskonale

Sama mam sny "jasnowidzące", tyle że nie myślę o nich dopóki dana sytuacja się nie wydarzy. A potem mam standardowe Deja vu, tyle że wiem, iż dana sytuacja mi się śniła. Moi znajomi i rodzina już się przyzwyczaili, że często walę hasło "oo ale to już było" (mimochodem dośpiewuję "i nie wróci więcej"

).
Cieszę się, że się doskonalisz, rozwijasz, i chcesz pomagać innym. To bardzo zdrowe podejście

W moim poście chciałam ci tylko zwrócić uwagę byś zachował balans pomiędzy jawą a snem, bo właśnie mam wrażenie, że twoje sny za bardzo wpływają na jawę.
adam69691 pisze:Spisuje sny, interpretuje sny według sennika i potem czekam czy się sprawdzi czy też nie
No właśnie, czekasz, a po co? żyj normalnie, a jeśli przydarzy ci się sytuacja ze snu, to możesz opisać ją w swoim senniku. Senników takich ogólnych jest bardzo wiele, różni ludzi interpretują te same sny w różny sposób. Stwórz sobie własny sennik i własne interpretacje, ale niech to nie dominuje twojego życia.
adam69691 pisze:Proszę nie obraź się na mnie o ten post bo nie mam tego na celu. Każdy wybiera swoją drogę jaką i jak chce przejść. Chciałem podziękować za wyrażenie Twojej opinii.
Nie obrażam się, bo nie mam o co

Zresztą obrażanie się nie ma w ogóle sensu, dyskusja nawet z oponentami jest bardzo dobra, bo zmusza do przemyślania własnych poglądów i do ich weryfikacji. A ty, jak mi się wydaje, jesteś dobrym oponentem do rozmów

I masz rację każdy wybiera swoją drogę jaką i jak chce żyć (u mnie "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz"

). Nie chcę byś pomyślał, że chcę cię zmienić, lub że cokolwiek robisz źle. To nieprawda. Po prostu chcę byś się zastanowił czy za bardzo nie siedzisz w snach. I jeśli odpowiesz mi, że według ciebie "nie", to przyjmę to do wiadomości i więcej cię męczyć nie będę
