Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: kakofonia myśli » 03 lis 2013, 13:58

Hej Adamie,
Po pierwsze bardzo miło Cię poznać :) Z uwagą przeczytałam Twoje posty i muszę napisać, że zrobiły na mnie wrażenie. Może i są chaotyczne, ale właśnie ten chaos dodaje im autentyczności. Co do snów proroczych nie będę się wypowiadać, bo tak na dobrą sprawę ciężko im nadać jakąś jednokierunkową interpretację. Natomiast zgodzę się tutaj z danevue - powinieneś otworzyć się na świat i na to, co Cię otacza tak w wymiarze fizycznym, jak i w tym poza. Myślę, że nie powinieneś się skupiać na poszukiwaniach mentora, gdyż nikt nie weźmie na siebie takiej odpowiedzialności :) Pewne zjawiska są niezmiernie zindywidualizowane i dopóki sam ich nie zgłębisz nikt nie poda Ci rozwiązań na tacy. Wiesz, kiedy pojawiłam się na forum też liczyłam na to, że ktoś poprowadzi mnie za rękę, wskaże, co powinnam robić i zajmnie się moją zmieszaną duszą. Niestety to tak nie działa. Jedyny mentor na jakiego możesz w tej chwili liczyć to Twój Przewodnik (Opiekun duchowy), który bez wątpienia cały czas jest gdzieś przy Tobie. Staraj się przeżywać to, co Ci się przydarza z pełną świadomością i może nie tyle analizować i na siłę szukać interpretacji, ile płynąć z prądem, który NA PEWNO doprowadzi Cię do momentu, w którym wszystkie części układanki same wskoczą na swoje miejsce i wszystko okaże się tak prosto logiczne :D Właśnie to jest piękne w świecie duchowym: prostota i logika :D Jeśli o mnie chodzi to oczywiście możesz liczyć na moją pomoc, gdy tylko będziesz czegoś potrzebował.
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 03 lis 2013, 14:51

Czasami mi się też tak zdarza jak zasypiam ale jeszcze nie śpię i mam zamknięte oczy to widzę przez zamknięte oczy ale to występuje sporadycznie. Też jak skupie wzrok w jednym miejscu to się zmienia to na co patrze. Np. Jak patrzyłem na twarz koleżanki to zobaczyłem jak wygląda jej twarz jak jest już stara. Również mi się zdarza że widzę jakąś postać lub coś kątem oka i to potem znika. Moje życie jest strasznie dziwne ostatnio. Czasami jak usłyszę jakiś tekst w radiu lub piosenkę to wydaję mi się z jest to o mnie. Ja wierzę że wiem jak można rozwiązać zagadkę śmierci. Nie można się opierać tylko na jednym w tym momencie trzeba zebrać informacje z różnych źródeł , dziedzin życia. Jak zadaje pytania swojemu wnętrzu to praktycznie zawsze otrzymuje odpowiedź czy to może być mój opiekun? Wiem że moja dusza wybrała taki plan przed urodzeniowy. Cierpienie i negatywne emocje też są po to żeby doskonalić duszę. Chciałbym tez opisać jak normalnie widzę bo tez to mam zmienione ale strasznie ciężko to jest opisać słowami czasami tak widzę takie mnóstwo kropek. Jak byłem młodszy widziałem przezroczyste punku przesuwające się wyglądało to jak robaczki ale nie dawno trafiłem na to że to mógł być orgon. Czasami też to widzę ale rzadziej. Również jak chce się upewnić lub otrzymać odpowiedź to dostaję w ten sposób że jakby bym dostawał gęsią skórkę. Ja to tak odczuwam jak była cała energia mnie oplatała. Również coraz częściej częściej odczuwam swoje serce co mnie cieszy i wtedy wypływa miłość do wszystkich osób i ich błogosławie. Jak piszę i się przejmuję to zaczyna mną trząść też tak mam podczas stresu. Mam nadzieje że z czasem zacznę otrzymywać wizję od zmarłych tak jak Krzysztof Jackowski. Szukam też jakiś ćwiczeń które mogą wzmocnić moje zdolności i pomogą jeszcze bardziej dokładnie zapamiętywać sny. Mój zmarły kuzyn miał psa czułem że przy tym psie jest cały czas maniek. Jak był ze mną był spokojny i czułem zapach kuzyna. Pojechaliśmy do weterynarza powiedział że jest tylko lekko odwodniony a był strasznie wychudzony. Prawdopodobnie mój kuzyn odszedł 8 września a znaleziono go 18 października. Jak pojechaliśmy do byłej dziewczyny pies zaczął szczekać tak jak by coś chciał przekazać nam żyjącym maniek. Będę szukał sposobu jak się nim skontaktować. Ja już wiem że jak będzie możliwość to chciałbym się spotkać z wami.
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: kakofonia myśli » 03 lis 2013, 16:08

Adamie,
Po pierwsze nie musisz rozwiązywać zagadki śmierci, bo takowa zagadka nie istnieje :D Śmierć to tylko przejście, transfer z jednego stanu do drugiego. Do stanu, który jest nam tak znajomy, a równocześnie tak odległy, że tworzymy na jego temat mity demonizując go każdego dnia.

Co do energii, którą odczuwasz - mam tak samo. W momencie kontaktu czuję, że przechodzi przeze mnie fala energii, która często wręcz mną miota. Nie jest to nieprzyjemne uczucie, ale potężne :D

Często Duchy kontaktują się z nami uruchamiając naszą intuicję (mam na myśli Duchy nam przyjazne) i przekazują nam pewne informacje poprzez odczucia, które w danym momencie nam towarzyszą. Dlatego też zawsze warto słuchać wewnętrznego głosu - może nas to uchronić przed wieloma nieprzyjemnymi, a nawet niebezpiecznymi sytuacjami.

Jak tak Ciebie czytam, to jakbym widziała siebie :D Też chcę wszystko, natychmiast i bez kompromisów :D Ale tak się nie da. Po pierwsze dyscyplina (ulubione przez spirytystów słowo). Tylko wytrwałość, dyscyplina i ciężka praca wiedzie do sukcesu. Nie porywaj się z motyką na słońce. To nie jest tak, że coś tam z Tobą się dzieje i nagle zaczniesz zbawiać świat :) Musisz płynąć miarowo. Po pierwsze, jak tu już przedmówcy radzili, zacznij od Księgi Duchów. Znajdziesz tam wiele informacji, które zapewne, gdzieś tam w Twojej podświadomości już tkwią od dawna, ale które trzeba nazwać i usystematyzować. Później proponuję Księgę Mediów, która pomoże Ci zrozumieć, co dokładnie z Tobą się dzieje, i w którym kierunku się rozwijać. Niestety, nic nie przychodzi od razu :D

Prawdopodobnie pierwszym Twoim zadaniem będzie pomaganie i wspieranie żywych - na istoty astralne też przyjdzie czas. Wiesz, to naprawdę nie jest zabawa. To wielka odpowiedzialność, która wiąże się także z wieloma niebezpieczeństwami. Tak jak u nas, w astralu też można spotkać byty przyjazne oraz te, które za wszelką cenę chcą nam zaszkodzić i, uwierz mi, czasem podejmują naprawdę nieprzyjemne działania. Wbrew pozorom praca z tamtą stroną może być naprawdę niebezpieczna.

Cóż, myślę, że jesteś na dobrej drodze :D Powoli zaczniesz układać wszystko w zrozumiałą całość :) Tylko nie pędź; pamiętaj: dyscyplina i pokora :)

Powodzenia życzę :) Jakby co to wal, jak w dym :D
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: danvue » 03 lis 2013, 19:03

Jak dla mnie te sny o koncu swiata sa tylko snami i nie powinienes sie tym przejmowac za bardzo. Staraj sie wziac swoje zycie w garsc. Jak to juz przedmowczyni powiedziala - dyscyplina to podstawa sukcesu. To nie tak ze nagle uzyskasz odpowiedzi na wszystko i dopiero bedziesz zyc w harmonii. Potrzeba wiele pracy nad soba, a powoli osiagajac spokoj duchowy, wiedze i harmonie w glebi siebie, zaczniesz powoli widziec odpowiedzi. Innymi slowy - prawda nie przynosi dobrego zycia, a to dobre zycie przynosi prawde, kiedy juz bedziesz na nia gotowy.

Kakofonia mysli opisz, jesli mozesz te fale energii, i co masz na mysli mowiac "w momencie kontaktu"? :-)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: Nikita » 03 lis 2013, 19:50

Swiata nie zbawisz...jedyne co posiadasz to samego siebie...i tylko samemu sobie mozesz pomoc....a jak bedziesz mial sily i chec to bedziesz tez pomagac innym...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: Zbyszek » 03 lis 2013, 23:20

danvue pisze:opisz, jesli mozesz te fale energii, i co masz na mysli mowiac "w momencie kontaktu"? :-)

Jeżeli pozwolisz to ja ci opisze o co chodzi.
W każdym kontakcie z tamta strona zachodzi przekaz energii. Jest to energia, którą przekazuje duch komunikujący się. Może być to odczuwalne jako coś przyjemnego, jeżeli duch jest dobry albo mogą być to odczucia nieprzyjemne gdy duch jest niski. Jest to proces złożony, zależny od bardzo dużo czynników; duchów, medium, rodzaju kontaktu, lub rozwoju moralnego. Podczas prostej Fluidoterapii /Pases/ ma się tez różne odczucia, w zależności od osoby i potrzeb jakie dana osoba ma.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 04 lis 2013, 11:27

Ja wierzę że w końcu mi się uda innym pomóc. Być może masz rację, świata nie zbawię ale tego nikt nie wie jakie jest każdego przeznaczenie. Już sobie ściągnąłem Księgę Duchów. Nie mogłem znaleźć Księgi Mediumizmu. Oczywiście te sny o końcu świata mogą być tylko snami ale nikt nie ma 100% pewności że to się wydarzy lub nie. Dlatego wolałem się podzielić tym. Uważam że mam pewien wgląd w przyszłość dzięki sną. W sennej rzeczywistości można ujrzeć przyszłość tej lub innej lini czasowej. Również trochę interesuję się fizyką kwantową i wiem że to ona może pomóc mi w rozwiązaniu życia po śmierci. Oczywiście wiem że to jest rodzaj przejścia i transformacji. Po prostu chodzi mi o to żeby to udowodnić wszystkim sceptykom i naukowcom żeby w końcu mieli twardy dowód do nie do obalenia że istnieje życie po śmierci. W przyszłości być może lub nie zrealizuje ten cel. Oczywiście jeszcze wiele pracy i nauki w mojej drodze. W tej chwili jestem w sytuacji kryzysowej że tak powiem ale wiem że jestem silniejszy niż mi się wydaję. Jak tyle przykrości i traumatycznych zdarzeń przeszedłem co tylko mnie wzmocniło to myślę że stać mnie na wiele więcej. Boli mnie to też że pieniądz rządzi światem. Postanowiłem sobie że nie będę pracował za pieniądze jeśli już mogę za darmo ale nie w takiej pracy jak teraz.. Na pewno nie w takich warunkach jak tutaj że ludzie są wykorzystywani i nie mają czasu nawet na realizację marzeń. Już bym wolał być biedakiem i żebrakiem niż tak się dać wykorzystywać. Mam swoje poglądy na różne tematy i również szanuje innych poglądy. Oczywiście wiem jak wygląda proces odejścia z tego świata. Jak również co się dzieje po tej drugiej stronie. Dusza musi przejść proces odnowienia i oczyszczenia zanim będzie dopuszczona do swojej grupy dusz. Na końcu zawsze jest proces wyboru ciała. I integracja z nowym ciałem że tak to ujmę. Do pewnego czasu dusza przebywa w ciele jak i po drugiej stronie. Jak już się narodzi to traci kontakt z drugą strona. Oczywiście to wszystko jest według książki "Przeznaczenie dusz" Michael Newton. Jestem jego fanem ale również na pewno przeczytam te książki które mi polecieliście bo trzeba korzystać z różnych źródeł wiedzy żeby zrozumieć co się dzieje. Oczywiście wiem że po drugiej stronie są też różne byty o niskiej wibracji jak i wysokiej. Trzeba zawsze uważać bo nawet jeśli zły duch lub demon się przyczepi do człowieka to może go doprowadzić nawet do śmierci. Nie każdy musi się ze mną zgadzać. Jeśli chodzi o zmarłego kuzyna to jest wiele niejasności w jego sprawie. Ja osobiście uważam że policja tej sprawy nie rozwiąże mogę nie mieć racji ale kto to wie. Chciałem go ostatnio przywołać jak to zrobiłem ostatnim razem i mnie dotknął ale mam pewne obawy przed tym teraz jeszcze na to nie jestem gotów. Myślę że jest również możliwy kontakt z nim podczas OOBE , snu i na jawie ale do pewnego stopnia. Tak się zastanawiam jaką technikę wykorzystuje Krzysztof Jackowski bo to mnie ciekawi ale też wiem że nikt mi tego nie powie. Powoli już zaczynam stawać na nogi już jest lepiej niż było wcześniej. Przekaże wam pewien sen który też się sprawdził.

Mam nadzieję że wybaczycie moją chaotyczność. Po prostu staram się przedstawić wszystko z mojego punktu widzenia i jak najwięcej informacji przekazać. Również miałem inny sen który się sprawdził a jeszcze go nie opisałem. W skrócie to powiem ale miejsca i wydarzenia są prawdziwe. Śniło mi się że byłem pośród lasu ujrzałem górkę był już wieczór i przesuwałem powoli wzrok w górę i nagle mi się sen urwał.

Teraz to co było w rzeczywistości. Poszliśmy na imprezę do mojego kuzyna który niedaleko mnie mieszka. Byłem ja , kuzyn,kuzyn, kolega jego i mój brat. W pewnym momencie padł pomysł chodźmy postrzelać to był karabin ASG. Wyszliśmy wieczorem jeszcze było widno. Poszliśmy do lasu tam gdzie była ta górka. Zaczynamy strzelać w górkę. W pewnym momencie na niebie spostrzegłem poruszające się światło. Stałem jak słup soli. Leciało najpierw od prawej do lewej, zatrzymało się , następnie ruszyło w prawo i w górę. Potem znikło za chmurami. Powiadomiłem o tym fakcie mojego brata że widziałem UFO. Nie chciałem żeby pozostali się o tym dowiedzieli bo uznali by mnie za jakiegoś innego. To był mój pierwszy raz jak coś takiego zobaczyłem. To było jeszcze tego lata podajże sierpień. Od razu to zdarzenie mi się skojarzyło z snem. Mam nadzieję że mnie zrozumiecie i będziecie wiedzieli co ja przeżywam. Gdyż to nie jest dla mnie łatwe. Widzicie teraz że pewne szczegóły się zmieniają jak w śnie i realu. Nie zawsze wszystko w 100% pasuje do siebie ale się sprawdza. Oczywiście jak byście mnie zapytali za 10 lat o to co opisuje bym odpowiedział to samo bo nigdy mi to z głowy nie wyleci.

Przedstawię wam mój dzisiejszy sen czy bym mógł prosić o interpretacje jego?

Jestem razem z Tomkiem i Bochenkiem. Jesteśmy przy Cmentarzu w pobliżu mojego osiedla. Jedziemy samochodem z lat 40 w stronę naszego osiedla chcemy skręcić w lewo ale blokuje nam drogę pomarańczowy Ford Mustang. Zgasnął jemu silnik po chwili rusza jedziemy za nim jesteśmy w trakcie skręcania. Mustang wjeżdża na pobocze koło warsztatu my się zatrzymujemy koło niego. Z mustanga wychodzi starsza kobieta ma czerwone włosy i okulary. Zaczynamy coś z nią rozmawiać po chwili wsiadamy z nią do wozu. Jak się okazuje nie ma partnera i go szuka. Wzięła nas na przejażdżkę jedziemy rożnymi drogami. Wysiedliśmy idziemy na strzelnice widzę że do nas strzelają. Po lewej i po prawej stronie są nasypy pokryte zieloną trawą a na przodzie stanowiska strzelecki i nad nimi jest pomost. Więc zaczęliśmy lewitować i ich nad tym pomostem ominęliśmy. Patrze że jest w sumie 6 stanowisk i mówią "Jak oni to zrobili? Farciarze". Widzimy wyrwę w budynku wchodzimy tam wygląda jak stara szkoła. Jesteśmy w łazience po lewej i po prawej stronie jest niebieska mozaika wszystkie ściany są tak pokryte. Na przodzie jest ściana a tam jest otwór jak by rura. Kobieta przeleciała przez tą rurę jak by była wodą i ja zaczynam wchodzę nagle zaczynam się bać i się cofam. Bohen mówi "Co ty mięczak nie przejdziesz przez tą rurę?" Nic nie odpowiedziałem prze teleportowałem się do niej na plaże. Było słoneczne niebo, palmy , krystaliczna woda. Ona zaczęła się kąpać i przyszli do niej starsza para weszli do wody. Tak jak by przeszli przez ze mnie. Ja jak bym był nie widzialny i unosiłem się nad powierzchnią.

2013-11-04
Dziennik Snów.
Adam Woźniak.


Chciałem mieć bardzo sen w nocy i nie mogłem zbytnio spać co chwila się budziłem. Wiem że każdej nocy coś się śni i nie zawsze się pamięta. Rano się obudziłem i byłem zły że nie pamiętałem snu. Powiedziałem o tym mamie powiedziała że coś wygadywałem w nocy. Poszedłem do pokoiku usiadłem przed komputerem. Wpisałem w wyszukiwarkę "Jak zapamiętywać sny" wszedłem na artykuł i mi się przypomniał chociaż wiem że kilka scen mi mogło ulecieć. Jakie macie sposoby na zapamiętywanie snów?
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: kalatala » 04 lis 2013, 12:10

Odnoszę wrażenie, że Twój dar i związane z nim zjawiska wywołują u Ciebie duże napięcie. Podchodzisz do tego w sposób szalenie poważny, wręcz naukowy. Tymczasem coś mi mówi, że powinieneś się wyluzować, skupić się na poglębianiu wiedzy oraz pracy nad własną moralnością. Potrzebujesz jeszcze czasu na rozwinięcie swoich zdolności oraz nauki ich kontrolowania. Co ma być to będzie. Może trochę jogi, kontemplacji, by oczyścić głowę ze zbyt ciężkich myśli?
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 04 lis 2013, 13:33

Faktycznie tak że podchodzę do tego bardzo poważnie i tym się przejmuję bardzo. Z czasem te wszystkie niepokoje i napięcia mi znikną. Powiem wam szczerze że to był mój pierwszy kontakt że dusza mnie dotknęła i jestem w szoku nadal. Mam nadzieje że z czasem to wszystko minie. Właśnie takie wyluzowanie zdecydowanie mi się przydało. Naukowo aż tak może nie, czasami może przesadzam. Wierzę że jestem na dobrej drodze. Cały czas pogłębiam wiedzę na ten temat. Staram się pracować nad sobą. Jak zawsze jestem śmiertelnie poważny i czasami mi to przeszkadza. Odzyskuje siły powoli i wiem że przebrnę przez to wszystko.
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: Nikita » 04 lis 2013, 13:34

Tak troche luzu nie zaszkodzi...spokoj ducha zawsze pomaga...ten sen o lataniu to moze swiadczyc, ze byles w ciele duchowym? Ja tez miewam sny , w ktorych sobie latam i jak juz sie unosze to przewaznie zdaje sobie sprawe, ze snie...czyl
i cos na ksztalt snu swiadomego...jak zapamietac sny? najlepiej rano po przebudzeniu przypomnac sobie sen i potem troche nad nim pomyslec...

Znasz Krzysztofa Jackowskiego? Fajny gosc i on takze chce udowodnic, ze jasnowidzenie jest faktem. Kiedys wspominal cos o Stefanie Ossowieckim polskim jasnowidzu, ktory opisal swoja metode...na rynku powinna byc ksiazka Ossowieckiego, w ktorej opisana jest metoda pracy...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości