Kochana Juniperus, do regresji przymierzam sie już od jakiegoś czasu, po prostu czuję wewnętrzną potrzebę napotkania i poznania swojego prawdziwego duchowego ja oraz tego, jaka byla przyczyna tego, co mnie spotkało.
Jedyne, co mnie przed tym powstrzymuje, to fakt, że jedyna znana mi terapeutka newtonowska mieszka w Niemczech i to trochę teraz dla mnie za daleko ( i za drogo ), choć moi mieszkający tam Przyjaciele cały czas naklaniali mnie, bym Ich odwiedziła ( w tym miejscu pozdrawiam Ich serdecznie i nawołuję do wizyty ).
Ale jeśli nadarzy się okazja, nie zawaham się ani chwili - wydaje mi się, że nie jestem jakąś szczególnie słabą, lękliwą osobą.
Może ktoś wie, jacy dobrzy "regresjoniści" są w Polsce?