kalatala pisze:A nie można tego kwartalnika trochę rozprowadzić po księgarniach?
Z tym jest ciężko z kilku powodów:
1) trzeba byłoby drukować tego kwartalnika dużo więcej egzemplarzy, póki co to 50-100 sztuk na każdy numer, z czego połowa nawet nie schodzi
2) koszt druku jest dość wysoki w porównaniu do ceny, więc przy marży księgarni na poziomie 30-40% trzeba by dopłacać do tego interesu
3) księgarnie mają to do siebie, że nie płacą; współpracuję w tej chwili z kilkoma i żeby jakąkolwiek płatność dostać, to już wyższa szkoła jazdy. A już księgarnie typu Empik często płacą z wielkim opóźnieniem, zwracają mnóstwo zniszczonych egzemplarzy itp. itd.
4) kwartalnik ma to do siebie, że po upływie swojego terminu w oczach księgarń i kupców traci swoją wartość, choć de facto jakikolwiek numer można czytać w dowolnym momencie. Ale zakładam, że na półce leżałby przez 3 miesiące, a potem dostalibyśmy zwrot w sporej części egzemplarzy nienadających się już do sprzedaży. Z książkami jest inaczej, bo mogą leżeć miesiącami.
Generalnie jedyną metodą rozpowszechniania kwartalnika jest po prostu kupowanie go w jak największej ilości, dzięki czemu za rok-dwa będziemy mogli drukować 500-1000 egzemplarzy i myśleć o lepszej dystrybucji.
Trzeba też pamiętać, że spirytyzm jest niszą w niszy i póki co zainteresowanie nim nie jest jeszcze bardzo duże.