Buddyzm i spirytyzm

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Jul » 27 gru 2009, 02:42

konrad pisze:Tu bezcenna jest lektura książki Ernesta Bozzano, który analizuje chyba z kilkanaście przypadków i pokazuje, że wszystkie inne teorie nie są w stanie ich wyjaśnić. Najczęściej przytacza się hipotezę, zgodnie z którą nasz mózg magazynuje wszystkie informacje i może z nich korzystać. To trochę naciągane w wielu sytuacjach, zwłaszcza jeśli próbujemy wyjaśnić przypadki sprzed stu lat, kiedy ludzie mieli dużo mniejszy kontakt z językami obcymi niż dziś. Jak wyjaśnić jednak kwestię mówienia czy pisania w językach dawnych, dialektach, których dana osoba nigdy nie mogła słyszeć? Innych teorii, które dyskutował Bozzano, chyba nie warto nawet przytaczać...


Sceptyczni naukowcy twierdzą, że można to uzasadnić tak, że większość tego co mówią ludzie obdarzeni glosolaliami, to po głębszej analizie, słowa nielogiczne i nietworzące składni, ani normalnych, lingwistycznych struktur. Wilson twierdził też, że można to wytłumaczyć fenomenem pamięci ludzkiej, która podświadomie zapamiętuje ogromną ilość informacji. Ale fakt, że jest to naciągane - dlatego w przeciwieństwie do różnych Orsonów nie jestem czołobitnym, lecz krytycznym obserwatorem nauki :-)

konrad pisze:Dla tych, którzy książki nie czytali dobra wiadomość, w ciągu jakichś dwóch lat powinienem ją przetłumaczyć


I tak jesteś tytanem pracy translatorskiej :-)
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: konrad » 27 gru 2009, 11:33

Jul pisze:Sceptyczni naukowcy twierdzą, że można to uzasadnić tak, że większość tego co mówią ludzie obdarzeni glosolaliami, to po głębszej analizie, słowa nielogiczne i nietworzące składni, ani normalnych, lingwistycznych struktur. Wilson twierdził też, że można to wytłumaczyć fenomenem pamięci ludzkiej, która podświadomie zapamiętuje ogromną ilość informacji.


Jeśli działa się wybiórczo i odrzuca to, co jest niewygodne, to wszystko można udowodnić.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: sigma » 27 gru 2009, 12:26

Obserwowałem "mówiących językami" w Dzięgielowie i nic nie rozumiałem. Nie chodzi mi o języki w jakich mówili :) tylko o samo zjawisko. Moim zdaniem było to zachowanie wymuszone, trochę wynikające z liturgii konkretnych nabożeństw a trochę może z chęci spełnienia oczekiwań innych żeby "mówić językami", trochę pewnie też i z innych pobudek...

Pastorzy z Kościołów ewangelickich i ewangelikalnych (raczej głównie Zielonoświątkowego) z którymi o tym rozmawiałem nie kwestionowali moich wniosków ale zwrócili mi uwagę na to że wśród uczestników nabożeństw charyzmatycznych po prostu mogą być osoby obdarzone charyzmatami. Że posiadanie charyzmatów przyciągnęło ich właśnie w to miejsce.

Z podobnymi wyjaśnieniami spotkałem się w Kościele katolickim podczas rozmów dotyczących zgromadzeń modlitewnych Odnowy w Duchu Świętym.

Myślę że ludziom nauki troszeczkę chyba przeszkadzają ambicje w analizie zjawisk wymykających się posiadanym przez nich środkom badawczym. Absolutnie nie oznacza to że ich wnioski są w całości niesłuszne. Bywa jednak że te wnioski idą trochę za daleko, po prostu. Ci ludzie starają się ująć w konkretne ramy, granice coś czego ująć się nie da.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzi%C4%99giel%C3%B3w

http://www.cme.org.pl/

A ponieważ rozmawiamy o tym co nauce wyraźnie się wymyka, wkleję jeszcze link do artykułu napisanego przez Edmunda Bakę. Edmund Baka jest absolwentem Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego a obecnie asystentem w Katedrze Porównawczych Studiów Cywilizacji UJ, współpracuje również z Katedrą Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. Od wielu lat ćwiczy walki Dalekiego Wschodu, stąd pewnie artykuł znajduje się między artykułami poświęconymi sztukom walki.

http://www.wudang.cis.com.pl/medytacja_29.html
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Hansel » 30 sty 2015, 12:09

Ja mam pytanie czy to prawda co twierdzi Cejlowski że Buddyści też uprawiają Spirytyzm ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 30 sty 2015, 12:33

Hansel pisze:Ja mam pytanie czy to prawda co twierdzi Cejlowski że Buddyści też uprawiają Spirytyzm ?


Kontaktują się z duchami czy uprawiają spirytyzm? To dwie odrębne rzeczy.
Pytanie co poeta miał na myśli, bo nie każdy rewolucjonista był marksistą ;) .
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Hansel » 30 sty 2015, 12:46

cthulhu87 pisze:Kontaktują się z duchami czy uprawiają spirytyzm? To dwie odrębne rzeczy.
A czym to się konkretnie różni ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 30 sty 2015, 12:51

Hansel pisze: cthulhu87 pisze:Kontaktują się z duchami czy uprawiają spirytyzm? To dwie odrębne rzeczy.

A czym to się konkretnie różni ?


Duchy może wywoływać każdy, ale nie każda osoba, która wywołuje duchy to spirytysta. Z drugiej strony nie każdy spirytysta zajmuje się kontaktami ze zmarłymi.
"uprawianie spirytyzmu" (dziwny termin) rozumiem jako realizację zasad spirytystycznych w życiu (wynikającą z przyjęcia pewnych przekonań), co nijak się ma np. do okultysty wywołującego duchy albo przypadkowej osoby kontaktującej się z duchem przez tabliczkę lub talerzyk ;) .

Co ciekawe, same kontakty z duchami są dużo starsze niż spirytyzm.

Wrócę do mojego przykładu z rewolucją. Można np. powiedzieć, że bolszewicy to rewolucjoniści, ale przecież nie każdy rewolucjonista był bolszewikiem ;) - mógł być np. anarchistą.

Szczerze mówiąc wątpię, aby Cejrowski rozróżniał te rzeczy...
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Hansel » 30 sty 2015, 20:37

cthulhu87 pisze:Co ciekawe, same kontakty z duchami są dużo starsze niż spirytyzm
Dlatego właśnie nigdy nie było w historii narodu w którym większość ludzi była by ateistami ? Mnie właśnie chodziło o to czy się kontaktują ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Hansel » 04 lut 2015, 12:32

cthulhu87 pisze:Duchy może wywoływać każdy, ale nie każda osoba, która wywołuje duchy to spirytysta. Z drugiej strony nie każdy spirytysta zajmuje się kontaktami ze zmarłymi.
Mnie ta sprawa zastanawia bo z tego co wiem to według Buddyzmu człowiek wcale nie posiada indywidułalnej duszy więc z kim oni mieli by się kontaktować ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 04 lut 2015, 12:42

Hansel pisze: cthulhu87 pisze:Duchy może wywoływać każdy, ale nie każda osoba, która wywołuje duchy to spirytysta. Z drugiej strony nie każdy spirytysta zajmuje się kontaktami ze zmarłymi.

Mnie ta sprawa zastanawia bo z tego co wiem to według Buddyzmu człowiek wcale nie posiada indywidułalnej duszy więc z kim oni mieli by się kontaktować ?


Dobre pytanie, ale nie trzeba wybiegać aż w zaświaty. Tutaj mamy ten sam problem, bo jak rozmawia ze sobą dwóch żywych ludzi, to kto się ze sobą kontaktuje? ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość