Ostatnio na spotkaniach Konrad wspominał, że w czasie spotkań z próbami nawiązania łączności może grać muzyka - oczywiście chodzi o muzykę nierozpraszającą uwagi; która też trochę odizolowuje od ew. dźwięków, które mogłyby dobiegać spoza miejsca spotkania. W związku z tym mam pytanie - chyba przede wszystkim do Kakofonii i do Gośki82, co sądzicie o takiej muzyce, jak dwa poniżej zamieszczone utwory? Czy mogłaby być pomocna dla Was w skupieniu uwagi na otrzymywaniu komunikatów? (Czy mógłbym Was prosić o przesłuchanie tych kompozycji?)
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Rzeczywiście u mnie kwiatki nie rosną za dobrze... . W każdym razie chodziło mi o nagrania o możliwie nieskomplikowanej formie i nie zmieniające się co chwilę (czyli takie w miarę "jednostajne") - żeby nie odwracały uwagi. To, co mam na płytach, to najczęściej są kilkuminutowe utwory - takie zmienianie się motywów spowodowałoby (tak mi się wydaje), że wszyscy zaczęliby słuchać ich, zamiast skoncentrować się na celu spotkania. W sumie znaczna część muzyki, którą mam, kojarzy się ze zdjęciami z Hubble'a albo z różnego rodzaju astronomiczną aparaturą badawczą. Może najlepszy byłby jakiś stary zegar z cykającym mechanizmem wychwytowym?
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
To zależy od gustu. Mnie najbardziej odpowiada taki styl, jak na przykład w płycie Equinoxe JMJ. Jeżeli ktoś podziela takie upodobanie, to na pewno bardzo spodoba mu się muzyka Thomasa Gruberskiego (niestety udało mi się kupić tylko jedną jego płytę). Na youtubie jest kilka jego utworów (moim zdaniem wszystkich warto posłuchać).
Nieco inny styl ma Tomasz Ostrowski - tu bym polecił jego pierwszą płytę: "Kryształowe łzy": https://www.youtube.com/watch?v=Ixg4pLgbGc0 Z takich brzmień bardziej "kosmicznych", to podobają mi się płyty "Alpha" i "Spirals" zespołu Remote Spaces - to jest styl trochę podobny jak Tangerine Dream czy Klaus Schulze, tylko że muzyka z tych dwóch płyt Remote Spaces jest jednak bardziej oparta na liniach melodycznych (czego jest niestety bardzo mało np. w muzyce tworzonej przez Tangerine Dream). Myślę, że jak komuś podobają się takie utwory Vangelisa, jak "Alpha", "Spiral" (ciekawa zbieżność tytułów...), "Pulstar", to muzyka Remote Spaces też się tej osobie spodoba. Oto przykład: https://www.youtube.com/watch?v=a_xeLJsNX7M Może jeszcze poleciłbym zapoznanie się z paroma kompozycjami Marka Bilińskiego: https://www.youtube.com/watch?v=37I-Y76BiLQ https://www.youtube.com/watch?v=0iGtZJsTsIQ https://www.youtube.com/watch?v=yObk06-EeUg Z kolei z muzyki, w której mają duży udział bębny elektroniczne, to jest trochę fajnych, ale trudno dostępnych kompozycji Banco de Gaia, np. 2-płytowy trance'owy album "Last Train to Lhasa": https://www.youtube.com/watch?v=5E20iADAe6g https://www.youtube.com/watch?v=CVgV8_JcImA https://www.youtube.com/watch?v=ZYrO_QCorHM ...czy inne albumy tego kompozytora: https://www.youtube.com/watch?v=HuZgn6Rw1PY https://www.youtube.com/watch?v=tSQEHlHGdyo Gdybym miał zaprezentować muzykę trance komuś, kto jej nie zna, to wymieniłbym zespoły Tromesa, Mesmerisa, Infected Mushroom, Hallucinogen, Kox Box,... Oxygene 8 Jarre'a: https://www.youtube.com/watch?v=V4OBcEHkQVU No ale na spotkanie mediumiczne najlepszy wydaje mi się utwór "An Attendant Cousteau" Jarre'a. BTW: czemu pytasz o muzykę elektroniczną? Czy jesteś jedną z tych nielicznych osób, które nie patrzą na nią jak na jakieś ekscentryczne dziwactwo, lub po prostu hałas? Z tego, co wcześniej napisałaś, rozumiem, że muzyka w stylu Jarre'a jest dla Ciebie ok... (?)
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Dość neutralnie odebrałem to nagranie. Sam czasem słucham takiej minimalnej muzyki, ale raczej jak coś innego robię, a nie dla samego słuchania. Zobacz, jaka jest różnica między utworem, do którego link podałaś, a np. wspomnianym przeze mnie Banco de Gaia: https://www.youtube.com/watch?v=-p3G2qTZjc4 https://www.youtube.com/watch?v=7hO3aFinigo Chodzi mi o to, że muzyka trance tworzona przez kompozytorów muzyki elektronicznej ma te elementy, które są w klasycznej muzyce elektronicznej.
A tak z innej beczki: Varg Vikernes (projekt muzyczny Burzum) porównał swoją muzykę do Tangerine Dream, co tak na prawdę jest otwartym przyznaniem się do muzyki elektronicznej. Do tego powiedział, że nie będzie już więcej nagrywał muzyki metalowej ...zdumiewające; czy tak się może gust zmienić. Wcześniej miał jakby podwójny gust - w końcu płytę Hliðskjálf z muzyką elektroniczną już dawno wydał, ale zaskakujące jest porzucenie metalu przez jednego z prekursorów muzyki black metal: http://www.gitaromaniak.pl/burzum-nowa- ... n,322.html
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec