,,Koncepcja wg której ta sama dusza w czasie swojej historii wciela się w różne ciała (niekoniecznie ludzkie). Koncepcja ta ma swoje źródło w pierwotnych religiach (kult przodków) rozwiniętych potem w wielkie religie wschodu. Religie naturalistyczne wszelkie zjawiska "duchowe" lokalizują w jakiś formach materii (energii). Prawdziwa dusza, która nie jest obiektem materialnym, nie podlega historii i czasowi, dlatego nie wciela się w kolejne osoby. Reinkarnacja jest konsekwencją, potrzebą a także wstępem do myślenia naturalistycznego.
Przyjmując koncepcję reinkarnacji całkowicie zaprzecza się godności i wyjątkowości osoby ludzkiej. Zarówno antropozofia jak i faszyzm z chęcią korzystały z myśli wschodnich opartych o teorie reinkarnacji i karmy. Steiner uważał mieszkańców Europy wschodniej za ludzi z gorszą karmą, podobnie idea ta nie przeszkadzała Hitlerowi. Manicheizm, punkt wyjścia dla wielu heretyckich i antyspołecznych nurtów, też był związany z podobnym widzeniem świata.
Obrońcy reinkarnacji posiłkują się "dowodami" uzyskanymi poprzez tzw. regresję hipnotyczną. "Cofając się" w stanie hipnozy do poprzednich wcieleń, dostarczają rzekome dowody na istnienie reinkarnacji. W rzeczywistości ujawniane są tylko zakodowane w podświadomości informacje z lat dzieciństwa. Pisze o tym Ian Wilson: To właśnie miało miejsce w wypadku osoby, która w hipnotycznym transie recytowała rzekomo średniowieczną angielską "piosenkę o lecie". Jak się okazało, jej źródłem była ballada Summer is Icumen in, na której uproszczoną staroangielską wersję rzuciła ona okiem jako nastolatka, przeglądając History of music ("Historię muzyki") Beniamina Brittena i Imogena Holta (Za serwisem Batman - Czarne strony Kościoła)
Charakterystyczne dla reinkarnacji jest silne powiązanie z New Age i z "odkrywczymi" pomysłami różnych domorosłych synkretyków. (Synkretyzm, próba, zazwyczaj dyletancka, powiązania w jedną całość niektórych charakterystycznych sloganów z różnych religii). W ten sposób miesza się buddyzm, z gnozą chrześcijańską, antropozofią, taoizmem i religiami animistycznymi. Każda taka próba okazuje się jedynie bardzo powierzchownym i frywolnym traktowaniem idei chrześcijańskich. Powołując się na pewne slogany synkretyzm buddyjsko-chrześcijański wykazuje się zawsze kompletną ignorancją w dziedzinie wiedzy.,,
http://www.okiem.pl/leks/glossary.php?d ... on=Steiner