Palenie mostów

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Palenie mostów

Postautor: Kymara » 19 cze 2013, 08:47

kalatala pisze:Moim skromnym zdaniem takie podejście, by akceptować zło i w ogóle głupotę, to totalna bzdura, wręcz wbrew naukom Jezusa. Jedną z powinności każdego jest NAUCZANIE, nauczanie dobrego zachowania, moralności, dobrych wyborów, nauk. Czy rodzice powinni zaakceptować to, że dziecko rzuca talerzami, gdy nie dostanie lizaka? Powinni nauczać dziecko. Wybaczać mu błędy, karać za złe zachowanie i nauczać. Ale absolutnie nie akceptować jego zachowania. Tak, karać, ponieważ przychodzimy na ten świat mocno niedoskonali i uczymy się również poprzez kary.


Nie chcę znowu wywoływać burzy, bo po co ? :D

Mylisz pojęcia, nie akceptuję zła, przeciwstawiam się mu na ile tylko mogę ale akceptuję drogę, wybory innych ludzi.
Nawet dzieci wybierają swoich rodziców i nie trafiają do nas przez przypadek. Jeżeli spojrzymy na to w taki sposób, to wszystko staje się łatwiejsze. A żeby jednak spojrzeć na to w taki sposób najpierw trzeba być świadomym własnego EGO, poskramić go i nad nim pracować. Bo to nie ja chcę (bo JA to DUSZA) ale chce tego moje EGO. Moja dusza, czyli JA - inaczej na to patrzy. Tu jest dualizm, trzeba dostrzegać ten dualizm – wcielamy się w ciała bo mamy zadanie.
Ja nie żałuję murzynków w Afryce. Może ten mały Bambo w świecie duchowym wybrał takie życie, może chce doświadczyć głodu, upokorzenia itd. Jeżeli nie doświadczysz głodu to nie docenisz sytości. Może trzeba w taki sposób na to spojrzeć.

Jest mi bliższa koncepcja Boga, ta o której pisze Neale Donald Walsch w „Rozmowach z Bogiem”. Cytat z Księgi pierwszej:
„Nie zazdrość innym sukcesu ani nie ubolewaj nad porażką, abowiem nie wiesz, co jest sukcesem czy porażką w końcowym rozrachunku duszy.”

W sumie to powinnam sie wytłumaczyć. Wy opieracie swój rozwój duchowy na Spirytyzmie a ja opieram swój rozwój duchowy na równowadze, na TAO. O TAO napierw wspomniała medycyna chińska. Zgodnie z nią wszystko jest dwubiegunowe. Mam Jin i Jang, dzień i noc, mamy kobietę i meżczyznę, starość i młodość, mamy świat materialny i na tej podstawie możemy PRZYPUSZCZAĆ, że istnieje biegun przeciwny czyli świat duchowy, mamy miłość i strach itd, itd...
Medycyna chińska dąży do równowagi. Równowagę bardzo trudno osiągnąć, bo jedyną stałą w naszym materialnym świecie jest zmienna, wszytko drga – to cecha materii.
Jeżeli osiągniesz pewien poziom świadomości to religie przestaną ci być potrzebne. A co jeżeli Jezus nie był Bogiem, nie był synem Boga a był tylko człowiekiem o ogromnej świadomości ? Albo spójrzmy na to z drugiej strony - Jezus był takim samym Bogiem jak każdy z nas, albo był synem Boga jak każdy z nas nim jest. Każda dusza pochodzi od BOGA, jest częścią całości, jest cześcią TAO. Nikt przed nim ani nikt po nim nie był tak samoświadomy. Ludzie nie wiedzieli o czym on naucza, bo ich świadomość tego nie ogarniała.

Ja swój rozwój duchowy rozpoczełam od PP Anny Ciesielskiej. Chciałam wyciągnąć swoje wówczas roczne dziecko z gigantycznej alergii. Nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że to sie tak skończy (rozwojem duchowym). Wiecie jaki jest efekt tych moich zabiegów? Dzieci zdrowe i silne (odpukać!, piszę to z pełną pokorą). Rodzice zdecydowanie bardziej samoświadomi, poszukujący drogi do Boga.
Kiedyś człowiek, który rozwija się duchowo kojarzył mi się z facetem, który siedzi w pozycji kwiatu lotosu i medytuje. Ale dróg do Boga jest wiele, każdy ma swoją i każdą trzeba uszanować.
Dla tych którzy chcą spóbować polecam: „Filozofię zdrowia”, „Filozofię życia” i „Filozofię smaku” – Anny Ciesielskiej.
Ostrzegam jednak, że to ciężka robota 8-) To jest forum autorki: http://centrumanna.pl/

To tyle :D
Kymara
 
Posty: 25
Rejestracja: 01 sty 2013, 12:42

Re: Palenie mostów

Postautor: Nikita » 19 cze 2013, 10:47

Kymara ja podobnie postrzegam to o czym piszesz...Dla mnie Jezus jest jednym z wielu wielkich oswieconych nauczycieli, ktorych posylal i posyla nadal Bog na Ziemie i inne planety aby przyspieszyc rozwoj. Jezus jest dla nas wyjatkowy bo my przynalezymy do tego kregu kulturowego a takze Kardec do tego kregu kulturowego nalezal...czesto sie zreszta mowi spirytyzm kardecjanski......ale takze Lao Tse byl takim wielkim nauczycielem podobnie jak Kryszna, Mahawira, Budda i wielu innych mniej znanych. Trzeba to zrozumiec, ze Bog nie ogranicza sie jednej jedynej sciezki czy religii...to tylko forma...a tresc jest jedna czyli milosc, wspolczucie , swiadommosc itd. Spirytyzm ma korzenie chrzescijanskie w tym sensie...i opiera sie nas jego naukach...ale mimo to po tamtej stronie nie bedzie wazne czy sie do jakiejsc religii nalezalo czy nie...wazne co czlowiek w sercu nosil i na ile sie rozwinal...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Palenie mostów

Postautor: 000Lukas000 » 19 cze 2013, 14:58

Bardzo mądrze mówisz Kymara, podobają mi się twoje przemyślenia. Szczególnie że mają wiele wspólnego ze Spirytyzmem jak się bliżej przypatrzyć, a pochodzą z innego źródła.

Polecam ci najmądrzejszą i najważniejszą książkę spirytystyczną, "Żyć Szczęśliwie" Divaldo, jestem pewny że ci się spodoba i da podwaliny do kolejnych schodków w postępie. Jest tania, i można ją zakupić na Rivail.

http://www.rivail.pl/index.php/sklep/duchy-pisza/zyc-szczesliwie-divaldo-franco-szczegoly

Nie mniej zainteresuje się źródłami które podałaś :D
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Palenie mostów

Postautor: oran » 19 cze 2013, 17:14

Też w jakiś sposób jest to dla mnie bliskie co piszesz Kymara.
Sposób rozmowy przez pisanie nie jest dobry,bo pojawiają się nie porozumienia,ale z z tych kilku słów mozna odnieść wrażenie,ze chętnie bym z Tobą porozmawiał....jest wiele interpretacji,czasem nawet tego samego tekstu...a ja tak sobie myślę,że tak naprawdę nic nie wiemy,opieramy się jedynie na ideach ....a czy w ogóle istnieje jakas prawda,... moze jest ich wiele,dla każdego inna,czy zło w naszym rozumieniu,... jest nim,...może to tylko jedna z opcji...czym bardziej staram się to zrozumieć tym bardziej "widze" jak się oddalam................
Pozdrawiam serdecznie. :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Palenie mostów

Postautor: Kymara » 20 cze 2013, 16:07

000Lukas000 pisze:Polecam ci najmądrzejszą i najważniejszą książkę spirytystyczną, "Żyć Szczęśliwie" Divaldo, jestem pewny że ci się spodoba i da podwaliny do kolejnych schodków w postępie. Jest tania, i można ją zakupić na Rivail.


Na pewno przeczytam. Dzięki :)
Kymara
 
Posty: 25
Rejestracja: 01 sty 2013, 12:42

Re: Palenie mostów

Postautor: kalatala » 20 cze 2013, 17:42

Kymaro, nie chcę cytować, bo tylko niepotrzebnie zapełniłabym miejce, ale: zgodzę się z przedmówcami, że masz rację. Tylko że mówisz o tym tak strasznie dookoła, używając zbędnych słów, gdy Twoje przemyślenia sa tak naprawdę totalnie zgodne ze Spirytyzmem (chrześcijańskim!). Potrzebujesz jeszcze trochę czasu, by dojrzeć.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Palenie mostów

Postautor: juniperus » 20 cze 2013, 17:49

Z wieloma aspektami tego, co napisałaś Kymara zgadzam się. Piszesz:
Kymara pisze:Ja nie żałuję murzynków w Afryce. Może ten mały Bambo w świecie duchowym wybrał takie życie, może chce doświadczyć głodu, upokorzenia itd. Jeżeli nie doświadczysz głodu to nie docenisz sytości. Może trzeba w taki sposób na to spojrzeć.
Z jednej strony masz rację, ponieważ faktycznie duch mógł taką drogę sobie obrać. Z drugiej jednak uważam, że nie wolno nam się wyzbywać współczucia, ponieważ jest ono podstawą miłosierdzia, niezbędnego z drodze naszego rozwoju duchowego. Współczucie jest dla nas również motorem do udzielania pomocy, który tępi z nas takie wady jak obojętność i egoizm. Należy więc współczuć innym i pomagać im, nie zapominając o pochodzeniu i sensie ich cierpienia.

Jeśli mowa o mieszkańcach Afryki, oglądałam dziś program o dzieciach chorych na wodogłowie w Ugandzie. Jedna z matek takiego dziecka powiedziała: "Otrzymałam takie dziecko z jakiegoś powodu. To dar od Boga. Moje Błogosławieństwo." Spójrzcie ile wiedzy posiadają Ci ludzie w kwestii odkupowania win, choć wielu uważa ich za "prostych", "mniej cywilizowanych". Wiele moglibyśmy się od nich nauczyć.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Palenie mostów

Postautor: Krzysztoff » 20 cze 2013, 20:54

Kymara pisze:Ja nie żałuję murzynków w Afryce. Może ten mały Bambo w świecie duchowym wybrał takie życie, może chce doświadczyć głodu, upokorzenia itd. Jeżeli nie doświadczysz głodu to nie docenisz sytości. Może trzeba w taki sposób na to spojrzeć.


Skoro murzynków nie żałujesz, to na takiej samej zasadzie także innych potrzebujących i cierpiących (przecież też pewnie sobie to zaplanowali). No chyba że mały Bambo jest na tym świecie z jakichś innych powodów mniej ważny
Bardzo wygodne przekonanie, pozwala z pozycji "oświeconej" osoby spoglądać z góry na te wszystkie cierpienia i nie robić nic. Jak sobie wyobrażę jak by wyglądał ten świat jak by wszyscy ludzie w taki sposób myśleli ... hmmm ... to chyba nie chciał bym w nim mieszkać.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Palenie mostów

Postautor: Nikita » 21 cze 2013, 12:04

Nie tylko Murzyni w Afryca ale wogole ludzkosc wystawiona jest na wszelakie cierpienia...moim zdaniem nie nalezy byc obojetnym wobec cierpiacych ale pomagac i wspolodczuwac...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Palenie mostów

Postautor: oran » 21 cze 2013, 14:35

Tak,to,że przysłowiowy Murzyn wybrał jako duch życie w cierpieniu nie zwalnia tych,którym łatwiej,pomagać tym pierwszym :!:
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości