Palenie mostów

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Palenie mostów

Postautor: kalatala » 14 cze 2013, 17:51

Czy tu przypadkiem nie ma trolla..?
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Palenie mostów

Postautor: cthulhu87 » 14 cze 2013, 18:08

No i wydało się. Zgłaszam samokrytykę 8-)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Palenie mostów

Postautor: Kymara » 14 cze 2013, 18:28

Voldo pisze:Miałem nic nie mówić, ale chyba muszę...
Ale jeśli mamy akceptować, to zlikwidujmy więzienia, bo przecież po co komu...
Zabiją kogoś - ależ ludzie, zaakceptujmy to. Podpalą komuś dom - ależ zaakceptujmy to. Będą bić dziecko - ależ zaakceptujmy to.


Chyba troche się zapedziłeś. Na tym etapie rozwoju ludzkości takie coś jest niemożliwe. Może w przyszłości... Tak jak napisałam wczesniej, ludzie się zbyt różnią od siebie. Dusze młode żyją obok starych. Te ostatnie zrozumieją, podczas gdy te pierwsze nie.
Zauważyć jednak trzeba, że w ostanich czasach świdomość ludzkości wzosła, coś zaczyna drgać :!:

Voldo pisze:Takie coś to jest przesadna tolerancja. Ja w pracy (pracuję w szkole) mam akceptować to, że uczeń mnie wyzywa? To zacznie jeden, zacznie drugi i w ogóle będę musiał się zwolnić, bo mi psychika wysiądzie - a wszystko przez to, że zaakceptowałem (ale mogę wybaczyć mu jego, za przeproszeniem, głupotę i liczyć, że kiedyś nauczy się szacunku).


A gdzie ja napisałam, że masz pozwolić sobie włazić na głowę? :shock: Poszukaj mojego postu w którym piszę o asertywności.

Voldo pisze:Dla Ciebie miłosierdzie to tylko „Boże jaki/jaka ja jestem wspaniały/szlachetna wybaczyłam temu draniowi za to co mi uczynił. Kowalski na pewno nie zdobyłby się na taki gest.” - jak dla mnie PRAWIDZIWE miłosierdzie, to wybaczenie komuś, ale bez postawy typu "jaki ja jestem szlachetny i fajny" - po prostu wybaczasz komuś czyjeś błędy i idziesz dalej.


Tak naprawdę liczy sie nie to co robisz a liczą się intencje. Siegnij do najgłębszej, tej pierwszej myśli w sobie gdy komuś wybaczasz i odpowiedź sobie (nie mi, mi nie muszisz) na pytanie czy Twoja intencja była naprawde czysta. Ciekawy test dla naszego miłosierdzia ;)

Voldo pisze:Nie wiem czy wiesz, ale jedną z główych dewiz spirytyzmu jest "Bez miłosierdzia nie ma zbawienia" - tym samym mówisz, że spirytyzm mówi, że bez łechtania własnego ego nie ma zbawienia - ciekawe.


Widocznie niestety nie zrozumiałeś tego o czym wczesniej pisałam. :o Nie sztuką jest wstawić pojedyńcze słowo w kontekst innego zdania i w efekcie otrzymać masło maślane. Bynajmniej takie działanie nie jest na moim poziomie :!:

Voldo pisze:Jeśli chodzi o owego złodzieja - możesz mu wybaczyć, że zrobił to co zrobił - ale akceptować to, że ukradł? To może trzymaj drzwi do domu otwarte, w końcu jak ktoś coś ukradnie, to zaakceptujesz i po sprawie. I będzie kradł drugi, trzeci, czwarty, bo będzie widział, że nie ma za to żadnych konsekwencji i każdy to zaakceptuje, bo w końcu tak trzeba.


Wróć do drugiego cytatu w tym wpisie i poczytaj jeszcze raz. Czy ja gdzieś napisałam, że nie mamy być asertywni? Że mamy wystepować zawsze w roli ofiary? Jeżeli chcecie być ofiarami we własnym życiu – proszę bardzo. Ja potrafię głośno powiedzieć NIE i nie pozwalam włazić sobie na głowę...


forrest pisze:Czyli uważasz, że część cech tożsamości człowieka (np. to, że może czegoś chcieć) to nie są cechy jego duszy tylko jakiegoś "ego"? Jeżeli nie, to napisz twoją definicję "ego" i twoją definicję duszy. Z tego, co wczesniej napisałaś, nie jest zrozumiałe, co rozumiesz przez "ego".


Ego to nasz cielesność, nasze materialne ciało, nasz fizyczność jest to nasz kontakt z ziemią to strach. Jest bardzo potrzebne, bo nas chroni przed każdm niebezpieczeństwem. Ego nie może jednak „grać głównych skrzypiec”. Ego się zawsze martwi, płacze nad naszym losem, jest niezadowolone, nie ufa itd.
Przeciwieństwem EGO jest dusza.To nasze JA. To zaufanie, akceptacja, pokora.
Kymara
 
Posty: 25
Rejestracja: 01 sty 2013, 12:42

Re: Palenie mostów

Postautor: kakofonia myśli » 14 cze 2013, 19:07

kalatala pisze:Czy tu przypadkiem nie ma trolla..?

:lol: :lol:

Kymaro, och Kymaro :roll: Do tej pory nie urządzałam na tym forum wycieczek personalnych, gdyż nie miałam takiej potrzeby. Ale widzę, że czas zacząć :lol:
Powiem wprost: dla mnie Twój wywód na temat ego to pseudointelektualna paplanina i skwitowałabym ją całkowitym milczeniem (szkoda energii na pieniaczy), gdyby nie to, że skierowałaś go imiennie do mnie. Pomijając fakt, że startujesz z pozycji "mentora" sama nie mając pojęcia o czym dokładnie piszesz, jednocześnie Twoja postawa i charakter Twoich postów są całkowitym zaprzeczeniem głoszonych przez Ciebie "prawd". Piszesz, że ewoluowałaś, a oceniasz innych i narzucasz własny punkt widzenia zupełnie NIE AKCEPTUJĄC, że ktoś może po prostu mieć odmienne zdanie. Właściwie to jesteś jedyną sprawiedliwą, a cała reszta to idioci, których trzeba "naprostować".

Kymara pisze:Mój post uzmysławia istnienie EGO. Uzmysławiaja go Tobie, MNIE samej, panu Kowalskiemu, pani Kowalskiej itd

Twój post, a właściwie Twoje posty uzmysławiają mi jedynie, że nie ma partnera do dyskusji.

Kymara pisze:kakofonia myśli celowo ostatnio nie odniosłam się do Twojego postu, w moim odczuciu jest on pełen ironii w przeciwieństwie do moich wpisów.

Jedyna ironia w moim poście dotyczyła Twojego przeświadczenia o własnej wielkości, ale nieważne. Ironia jest sposobem wypowiedzi, którego zrozumienie wymaga pewnego wysiłku :)

Kymara pisze:Dlatego zwroty typu "zaraz ci udowodnię" , "nie masz racji" "nie wiem czy twoja świadomość jest w stanie przyjąć..." są jak najbardziej na miejscu. Możesz to zaakceptować albo odrzucić. Twój wybór :!:

Niestety, po raz kolejny się mylisz (IMHO, żeby nie było :lol: ). Czym jest racja? Co jest wyznacznikiem racji (Twój punkt widzenia)? Dlaczego Twoja racja jest lepsza; bo Twojsza? :lol: Mówienie komuś, że nie ma racji jest zupełnie nie na miejscu w momencie, gdy jedynym wyznacznikiem jest subiektywny punkt widzenia drugiej strony. Warsztaty z komunikacji by się przydały :D

Tym samym chciałabym zakończyć tę bezproduktywną "dyskusję" WYBACZAJĄC Ci atakującą postawę :lol:
Ostatnio zmieniony 14 cze 2013, 19:21 przez kakofonia myśli, łącznie zmieniany 1 raz
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Palenie mostów

Postautor: Voldo » 14 cze 2013, 19:13

Kymara pisze:Że mamy wystepować zawsze w roli ofiary?


Kymara pisze:
kakofonia myśli pisze: Dlaczego mamy akceptować krzywdę, ból, który ktoś celowo nam wyrządza, niesprawiedliwość?

A dlaczego nie mamy zaakceptować? Znasz lepszy sposób? Chętnie go poznam..


Kymara pisze:
kakofonia myśli pisze: Akceptuję zło, które się wokół mnie wyrządza zamiast z nim walczyć. Akceptuję niesprawiedliwość, która dotyka ludzi zamiast się jej przeciwstawić.

Cokolwiek sie dzieje w Twoim życiu, to nie jest coś z czym masz walczyć, ale coś, co masz zaakceptować i zrozumieć.


Ja z tego odczytuję, że powinniśmy ZAWSZE zaakceptować, nie ważne co nam robią.

Kymara pisze:A gdzie ja napisałam, że masz pozwolić sobie włazić na głowę? :shock: Poszukaj mojego postu w którym piszę o asertywności.

Jak przeczytałem cały wątek z Twoimi odpowiedziami, to nigdzie nie ma mowy o żadnej asertywności, chyba, że ja ślepy ;)

Kymara pisze:Ego to nasz cielesność, nasze materialne ciało, nasz fizyczność jest to nasz kontakt z ziemią to strach. Jest bardzo potrzebne, bo nas chroni przed każdm niebezpieczeństwem. Ego nie może jednak „grać głównych skrzypiec”. Ego się zawsze martwi, płacze nad naszym losem, jest niezadowolone, nie ufa itd.

Ja tam to osobiście nazywam instynkt (ten zwierzęcy, przetrwania)...
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Palenie mostów

Postautor: dharma » 14 cze 2013, 19:43

Większość z nas zna Eckharta Tolle ;)

https://www.youtube.com/watch?v=zdN4ZwP2l80
dharma
 
Posty: 68
Rejestracja: 17 gru 2011, 17:46

Re: Palenie mostów

Postautor: Kymara » 14 cze 2013, 20:18

Voldo pisze:Jak przeczytałem cały wątek z Twoimi odpowiedziami, to nigdzie nie ma mowy o żadnej asertywności, chyba, że ja ślepy ;)


Strona 4.

Kymara pisze: Oczywiście trzeba tutaj także wspomnieć o asertywności, bez niej ani rusz :D
Kymara
 
Posty: 25
Rejestracja: 01 sty 2013, 12:42

Re: Palenie mostów

Postautor: Nikita » 14 cze 2013, 21:13

E.Tolle dobrze mowi....on uzyskal spokoj ducha takze wie co mowi...a my nie wiemy o czym mowimy....ale kazdy upiera sie przy swoim...to jest wlasnie ego...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Palenie mostów

Postautor: kalatala » 14 cze 2013, 21:23

Kymara pisze:
Voldo pisze:Jak przeczytałem cały wątek z Twoimi odpowiedziami, to nigdzie nie ma mowy o żadnej asertywności, chyba, że ja ślepy ;)


Strona 4.


Nie ma słowa na temat asertywności, nie wspominając już o użyciu samego słowa "asertywość".

Dziwię się Wam, że dajecie się wciągnąć w tę dyskusję.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Palenie mostów

Postautor: Betelgeza » 15 cze 2013, 10:25

Witam wszystkich bardzo serdecznie:)Jestem tu nowa choć z wielkim zainteresowaniem śledzę tematy poruszane na forum już od jakiegoś czasu.Uważam za bardzo trafione to co pisze Kymara na temat EGO-też tak to widzę,tak czuję,tak odbieram... Odnoszę wrażenie,że działa tu TWA :( Troszkę mnie to martwi bo myślałam,że znalazłam w końcu miejsce wolne od tego typu "kółek".
Betelgeza
 
Posty: 14
Rejestracja: 25 kwie 2013, 14:54

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości