autor: forrest » 04 cze 2013, 22:08
Bóg miał taki zamysł artystyczny, żeby stworzyć kobietę w ten sposób, aby można było przytulając ją i "wyczuwając bicie jej serca", być jakby zanurzonym w jej emocjach i w jej wrażliwości - jeżeli można takiej przenośni użyć. W męskiej intuicji jest zakodowane, jakie wewnętrzne doznania można wywołać w kobiecie, kiedy się ją przytula i mówi do niej... . To jest niesamowity zamysł, że "oddziaływanie" na intymną sferę kobiety jest nierozerwalnie związane z "dotykaniem" jej wrażliwości. Poza tym wystarczy nawet spojrzeć na dłonie kobiety, żeby od razu intuicyjnie wyczuwać, że są zdolne do okazywania czułości - i tym samym odzwierciedlają wewnętrzną naturę kobiety. Łatwo sobie wyobrazić (a może przypomnieć), ile małe dzieci czerpią z bliskości ze swoją matką... . Czyli kobiety mają Boskie ciało - jak to zostało tutaj określone - chociaż tak naprawdę to wszystko są cechy duszy, które ciało tylko "akceleruje" czy też uwydatnia... . Tak przypuszczam.
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec