kalatala pisze:No zobaczymy, może jednak Iluminatów trafi szlag zanim zrealizują swoje cele, byłoby miło.
Z tymi duszami ich opiekunowie mają duży problem. Spójrz na tych ludzi z perspektywy "Nieba i piekła wg spirytyzmu" Kardeca, albo z punktu widzenia "Przeznaczenia dusz" Newtona.
Nawet jak znikną ich wpływy, to i tak pojawiać się na ich miejsce będą podobni im. To ludzie muszą rozumieć prosty przekaz o tym, co się wokół nich dzieje. Muszą np. zacząć rozumieć, kto zniszczył dwie wieże i w jaki sposób. Bo te informacje są przystępnie przekazywane. Powiedziałem informacje - dane, które są dobrze uwiarygodnione. Ludzie muszą się nauczyć, że przy wyzysku państwa nadopiekuńczego, nie będzie mowy o budowaniu solidarności społecznej. Muszą zrozumieć wolność, wyzbywając się mentalności sowieckiego działacza - czyli trzeba im uświadomić, że bez ingerencji państwa w tę czy inną gałąź produkcji, będzie ona nadal funkcjonować i to lepiej, niż gdy taka ingerencja jest.
W wielu przypadkach nie szukałbym winy za swój los na zewnątrz - że to "oni" są winni czemuś (oni, czyli np. illuminaci). Myślę, że jak ludzie zechcą być wolni, to też skończy się wyzysk - bo wyzysk przez państwo dławiące wolność idzie przecież w parze z innymi formami wyzysku.
Powstała w Polsce grupa, która postawiła sobie za cel inspirowanie ludzi do wewnętrznej przemiany. Ta grupa propaguje księgę pretendującą do stania się Nową Biblią. Jest to pozycja filozoficzna. Grupa ta ma za zadanie zapoczątkować tę wielką przemianę w ludziach ...tylko, że jest ich mało - tak samo, jak spirytystów. Będzie więcej ich; będzie też więcej spirytystów.
A oto wspomniana Biblia Wolności: http://www.for.org.pl/pl/Odkrywajac-wol ... iu-umyslow

