Luperci Faviani pisze:000Lukas000 pisze:Jest to niewypełnienie próby którą się obrało, więc trzeba będzie ją powtórzyć.
Według mnie to stwierdzenie troszkę mija się z tematem. Jeśli traktować zmianę płci w kategoriach grzechu, to takie samo podejście należało by mieć do operacji plastycznych w ogóle. Oczywiście próba życia może polegać na dokonaniu wyboru pomiędzy np. macierzyństwem, a różnymi seksualnymi pociągami i jeśli dokona się nieodpowiedniego wyboru, próba mogłaby zakończyć się CZĘŚCIOWYM fiaskiem. Życie jest zbyt skomplikowane aby jedna operacja płci mogła je zupełnie przekreślić. Rozważając ten temat należy przede wszystkim wziąć pod uwagę to, iż w wielu przypadkach zmiany płci nie chodzi o sex ale o samopoczucie. Jeśli osoba źle się czuje w swojej skórze ma prawo podjąć kroki w celu poprawienia swojego zdrowia psychicznego. Grzechem - według mnie - jest dopiero ewentualne późniejsze postępowanie, jeśli zmiana płci wiąże się z seksualnym - przedmiotowym traktowaniem drugiego człowieka. Ale to dopiero tu zaczynamy kroczyć po cienkiej granicy pomiędzy dobrem i złem. Nie prowadziłem badań na ten temat, ale wydaje mi się, że skoro zmiana płci poprawia samopoczucie takich osób, to tym samym wkraczają oni na drogę stania się lepszymi.
Ważniejsze jest to, co człowiek ma w głowie, a nie w portkach.
Jak za pewne wiesz by duch osiągnął doskonałość musi zrozumieć zarówno męski jak i żeński punkt widzenia, przeżyć życie jako zarówno mężczyzna jak i kobieta.
Logiczne więc jest że czasami pojawiają się duchy które wielokrotnie wcielały się jako mężczyźni i trudno im będzie żyć jako kobieta, nie mniej jest to wymagane dla rozwoju.
Taki duch wciela się więc jako kobieta co ma stanowić jego kolejny stopień w rozwoju i to mamy daną sytuację, czyli ten duch źle się czuje w ciele kobiety, nie mniej dla jego rozwoju jest wymagane by żył jako kobieta i zaczął rozumieć ich położenie. On jednak postanawia zmienić płeć, czyli pierwotny plan na wcielenie lega w gruzach, ten plan jednak będzie musiał powtórzyć ponieważ rozwój musi iść do przodu.
Z twojej wypowiedzi Luperci jasno wynika że nie trzeba wcielić się w mężczyznę by zrozumieć położenie mężczyzn i nie trzeba wcielać się jako kobieta by zrozumieć położenie kobiet. W tym względzie nie potrzeba było by się wcielać w różne płcie, było by to bezcelowe, ale jednak jest inaczej, co widocznie ma coś na celu.