Seans spirytystyczny i nic więce?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: ouija » 29 lis 2009, 23:35

Witam. Mam pytanie dosyć proste, jednak potrzebuję knsultacji. Otóż czy istnieją inne formy kontaktów z Duchami poza seansami spirytystycznymi? Chodzi o kontakt człowiek > Duch, a nie odwrotnie (czyli np. nawiedzenia odpadają). Potrzebuję to do scharakteryzowania, dlaczego mówiąc o spirytyzmie i kontaktach z Duchami, na pierwszy plan wysuwa się seans spirytystyczny. Proszę o pomoc. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
ouija
 
Posty: 7
Rejestracja: 28 lis 2009, 22:46

Re: Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: cthulhu87 » 30 lis 2009, 00:16

Doświadczone media w domowych zaciszu mogą pisać wykorzystując psychografię;), podejrzewam ze sporo "objawień" otrzymano właśnie taką metodą. Pewną formą kontaktu jest równiez transkomunikacja, przy wykorzystaniu aparatury technicznej. O tym więcej pisze ks. Brune.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: Zuzka » 05 gru 2009, 18:05

Myślę, że taki kontakt moze również zaistnieć podczas snu, oraz w stanie pełnej świadomości człowieka...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: Freya » 05 gru 2009, 18:30

W stanie snu jak najbardziej:) Wiem to z autopsji.

Bruce Moen ma swoją metodę kontaktu ze zmarłymi. Musisz wejsc na jego Forum lub polską stronę , i poczytać. To jest metoda weryfikowalna.
Pozdrawiam.
"Śmierć nie jest zgaszeniem światła,lecz tylko wyłączeniem lampy,ponieważ przyszedł świt. "
R.Tagore
Freya
 
Posty: 48
Rejestracja: 31 mar 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków

Re: Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: Paweł » 06 gru 2009, 02:32

Freya pisze:W stanie snu jak najbardziej:) Wiem to z autopsji.

Bruce Moen ma swoją metodę kontaktu ze zmarłymi. Musisz wejsc na jego Forum lub polską stronę , i poczytać. To jest metoda weryfikowalna.
Pozdrawiam.


Freya możesz tutaj podać bezpośredni link do tego artykułu o tej metodzie?
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: Freya » 08 gru 2009, 20:19

zainteresowany pisze:
Freya możesz tutaj podać bezpośredni link do tego artykułu o tej metodzie?


Nie wiem czy czytałeś coś z Moena. W swej ostatniej ksiazce opisuje on jak mentalnie mozna nawiązać kontakt ze zmarłymi. Do tego można dokupić komplet płyt CD z ćwiczeniami.
Niestety nie kazdy moze się tego nauczyć. Ja pomimo wielomiesięcznych cwiczeń z płytami mało osiągnełam( do mnie Mama przychodzi w snach i na tym chyba muszę poprzestać).
Wklejam linki do tematu i do Forum. Można tam podyskutować, poczytac, i poprzyglądać sie jak pomagają ludzie, którzy potrafią działac ta metodą.

http://www.afterlife-knowledge.com.pl/i ... &Itemid=41

http://www.afterlife-knowledge.com.pl/i ... 4&Itemid=4

http://www.afterlife-knowledge.com.pl/f ... c7e1f03744

Pozdrawiam.
"Śmierć nie jest zgaszeniem światła,lecz tylko wyłączeniem lampy,ponieważ przyszedł świt. "
R.Tagore
Freya
 
Posty: 48
Rejestracja: 31 mar 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków

Re: Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: Paweł » 09 gru 2009, 03:49

Dziękuje za linki, zpoznam się.

Tak do prawda to nie jest proste. Sam gdy mam wolny czas i nastrój staram się myśleć nad tym i powiedzmy że ćwiczyć. Jedno co mogę stwierdzić po swojej osobie to, to że wszystko mi się udaje nie świadomie :) Tak dziwnie to może zabrzmieć ale oobe przeżyłem nie świadomie, kilka dni temu LD nie świadomie.

Rok temu w grudniu kontakt na odległość z osobą żyjącą, w zasadzie to było dziwne byłem za granicą i sobie bardzo mocno myślałem o jednej osobie non stop. Pewnego dnia stałem na drabinie i dosłownie poczułem pocałunek na tyle realny że aż się przestraszyłem i mało nie spadłem. Czyli jednak mój mózg działa na odległość :)

Właśnie dlatego autorzy tych książek są mistrzami w tym co robią i mogą to robić na życzenie, mi pozostaje jak narazie nie myślenie o tym wtedy to się samo dzieje :) Taka niespodzianka :)
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: Freya » 09 gru 2009, 17:56

zainteresowany pisze: mi pozostaje jak narazie nie myślenie o tym wtedy to się samo dzieje :) Taka niespodzianka :)


Na tym to właśnie polega:)
Kiedy "nie myślisz" ,nie ma blokady i "to się dzieje". Gorzej jak wchodzi w to intelekt. Jesteśmy przecież odpowiednio "zaprogramowani" i mózg wyklucza "takie umiejętności".Moen w swoich książkach daje dokładne instrukcje jak się pozbyć tych blokad.

Pozdrawiam.
"Śmierć nie jest zgaszeniem światła,lecz tylko wyłączeniem lampy,ponieważ przyszedł świt. "
R.Tagore
Freya
 
Posty: 48
Rejestracja: 31 mar 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków

Re: Seans spirytystyczny i nic więce?

Postautor: Sebastian » 03 kwie 2010, 11:13

na pierwszy plan wysuwa się seans spirytystyczny

Ale samo pojęcie seansu spirytystycznego tyczy się chyba wszystkich kontaktów z duchami. Seansem spirytystycznym można nazwać zgromadzenie Chętnych przy stole ze świecami o 23 i trzymających się za ręce wzywając ducha, jak i medium siedzące popołudniu przy stole i kontaktujące się za pomocą psychografii.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości