Życie wśród dusz

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Życie wśród dusz

Postautor: kakofonia myśli » 03 mar 2013, 17:39

Hahahaha cth, dzięki, od razu wielki głaz mi z serca spadł :) Samemu nie bardzo da się cokolwiek zweryfikować i w tym rzecz :( Bo właśnie, skąd masz wiedzieć, gdzie kończy się podświadomość, a zaczyna przekaz astralny?

cthulhu87 pisze:obiektywizację doznań, które w większości przypadków pozostają subiektywne.


To ładne :) Zobiektywizuję poprzez własny subiektywizm :P

W ogóle jakiś dziwny dzień mam dzisiaj. Jakby się koło mnie 'coś' niskiego kręciło i rozstrajało moją energię :( Nie podoba mi się, ale cóż, ot i uroki 'nadwrażliwości' :)

Co ciekawe po wczorajszym spotkaniu naprawdę byłam pozytywnie naładowana, a dzisiaj, jakieś niskie wibracje mi w udziale przypadły. Ech, przeżyjemy :)

Izu, odezwij się :(
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Życie wśród dusz

Postautor: goska82 » 03 mar 2013, 17:49

Maju nie znam Cię,nie wiem jak zachowujesz się na co dzień i funkcjonujesz w środowisku :) . Jednak biorąc pod uwagę posty, w których opisujesz swoje doświadczenia diagnozuję raczej brak schizofrenii czy rozdwojenia jaźni. Jako osoba przebywająca wiele lat z schizofrenikiem śmiem twierdzić,że objawy nie wskazują na tę chorobę. Śpij spokojnie :lol:
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 18:53

Re: Życie wśród dusz

Postautor: atalia » 03 mar 2013, 17:59

Wiem, ze spadną na mnie gromy i powszechne potępienie, ale trudno, napiszę to: każdemu człowiekowi, który zdradza objawy wskazujace na mediumizm bądź chorobę psychiczną ( czasami naprawdę bardzo trudno to rozróżnić) zaleciłabym , ot tak, dla świętego spokoju, zbadanie poziomu litu.
I wtedy już człowiek wie, na czym stoi. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Życie wśród dusz

Postautor: atalia » 03 mar 2013, 18:01

Aha, jeszcze jedno- sama tego nie wymyśliłam: znam pewną kobietę, która po pewnych tego typu sensacjach sama poszła sobie ów mieniony lit przebadać- i wyszło, że jest zdrowa.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Życie wśród dusz

Postautor: cthulhu87 » 03 mar 2013, 22:59

kakofonia myśli pisze:Hahahaha cth, dzięki, od razu wielki głaz mi z serca spadł :) Samemu nie bardzo da się cokolwiek zweryfikować i w tym rzecz :( Bo właśnie, skąd masz wiedzieć, gdzie kończy się podświadomość, a zaczyna przekaz astralny?

cthulhu87 pisze:obiektywizację doznań, które w większości przypadków pozostają subiektywne.


To ładne :) Zobiektywizuję poprzez własny subiektywizm :P



No właśnie nie, ktoś Ci musi w tym pomóc ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 04 mar 2013, 08:47

1. Maju od Ciebie nic nie doszło.
2. Twoja wiadomość Piotrze doszła
3.
cthulhu87 pisze:Ciężko powiedzieć, gdzie kończy się efekt pracy własnej psychiki, a zaczyna ingerencja z zewnątrz.
Obawiam się, że jest do końca niemożliwe. Chyba, ze otrzyma się przekazy w obcym, nieznanym sobie języku.
4.
atalia pisze:zaleciłabym , ot tak, dla świętego spokoju, zbadanie poziomu litu.
Żebyś wiedziała Atalio ile ja badań robiłam :lol: Ponieważ obecność niskich duchów powoduje u mnie złe samopoczucie, nawet zastanawiałam się, czy nie mam anemii, guza w mózgu, problemu ze wzrokiem. Okazuje się, że pod tym względem jestem zdrowa jak koń. Lekarz oglądał wyniki i zastanawiał się, czego ja tak właściwie szukam, no przecież nie powiem mu, że mam kontakt z duchami :lol:
5.
cthulhu87 pisze:skąd masz wiedzieć, gdzie kończy się podświadomość, a zaczyna przekaz astralny?
Maju, chyba nigdy jej nie będziemy mieć :( Myślę, że nikt również nie jest w stanie dać nam odpowiedzi na nasze wątpliwości.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: atalia » 04 mar 2013, 15:00

Nie masz pojęcia, jak ucieszyła mnie wiadomosć, ze się badałaś i jesteś zdrowa.
Po prostu kamień spadł mi z serca. :)
A mówienie lekarzom , że jest się w kontakcie ze światem duchowym na chwilę obecną mija się z celem.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Voldo » 04 mar 2013, 15:02

No jakby się powiedziało, to by lekarz wiedział - człowiek szuka dojścia do psychiatryka 8-)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Nikita » 04 mar 2013, 15:14

Atalio a dlaczego mialaby byc niezdrowa? no wiesz..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Życie wśród dusz

Postautor: kalatala » 09 mar 2013, 16:06

Witaj Izo,

Właściwie to chciałam napisać, że też bardzo lubię rośliny, nazwy łacińskie są mi znane, taki mam zawód. Co to za kwiat na Twoim awatarze? Na pierwszy rzut oka wygląda na rhododendron, ale nim nie jest.

Ja też trochę ci zazdroszcze zdolności mediumicznych, a może raczej tego, że się tych konaktów nie obawiasz. Osobiście mialam kilka sytuacji w życiu, gdy wyczuwałam obecność jakiejś istoty, ale ogarnia mnie wtedy ogromne przerażenie i zaczynam prawie krzyczeć w niewybrednych słowach, aby sobie ta istota poszła. Jako dziecko ktoś mnie chyba przed snem odwiedzał. Wtedy myślałam, ze to wampir po mnie przyszedł z cmentarza i się strasznie bałam.

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina :-)
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość