Masz rację Atalio. Z punktu widzenia turysty, jest na co popatrzeć. Ja również lubię budowle gotyckie. Posiadają niesamowite piękno, choć barokowe i rokokowe również są piękne. Szczególną moją uwagę przyciągają jednak stare, małe kościółki. W miejscowości, gdzie się wychowałam jest poniemiecki drewniany (modrzewiowy) kościółek z 1666 roku (to moja parafia), w którym ołtarz zrobiony jest z muszelek i kamyczków. Ponieważ jest to kościół garnizonowy, po bokach obrazu przedstawiającego Św Ducha (gołębica i promienie) wiszą skrzydła husarskie. To kościół, w którym brałam ślub i chrzciłam moje dziecko. Drewno i niewielki jego rozmiar powoduje, że kościół wydaje się taki przytulny i ciepły

- kosciolek.jpg (55.78 KiB) Przeglądany 3107 razy
Pamiętam też inny stary kościółek, na prawdę maleńki gdzieś na południu Polski, nie pamięta dokładnie gdzie, w którym nie było żadnych bogactw. W środku był tylko pomalowany w taki sposób, że stojąc w nim odnosiło się wrażenie, że jest się w niebie. Sufit pomalowany był na niebiesko z żółtymi gwiazdami. Na ścianach chmury. Mimo, że farba już bardzo stara efekt był niesamowity.