




kakofonia myśli pisze:Trochę Ci zazdroszczę, że miałaś tyle pytań do postawienia.
Otóż to Majeczko. Ja za każdym razem próbuję doszukiwać się przesłanek, że to tylko moja podświadomość. Niestety nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć i mam milion obiekcji. Opisując wszystko na forum szukałam odpowiedzi, ale to niemożliwe.kakofonia myśli pisze:Tomku, właściwie nigdy nie możemy być pewni, że to, co "słyszymy" to nie gra naszej podświadomości. To dlatego tak nam ciężko uwierzyć, zwłaszcza, gdy z mediumizmem zmagamy się w pojedynkę. Z czasem przekazy stają się jaśniejsze, to znaczy oddzielenie myśli medium od informacji przekazywanych z tamtej strony. Ale to wymaga praktyki i pomocyZ drugiej strony, gdy kiedyś poprosiłam mojego Opiekuna (gdzieś już o tym pisałam) o danie mi jasnego dowodu, że wszystko, co 'słyszę' nie jest wytworem mojej wyobraźni, odpowiedział mi, że nie rozumie dlaczego my ludzie potrzebujemy na wszystko jednoznacznych dowodów zamiast po prostu z pokorą przyjrzeć się temu, co się w okół nas dzieje i wyciągnąć wnioski
![]()
Niestety tak jest, ale nic na to się nie poradzi. Wątpliwość to ludzka cecha. Teraz już to rozumiem.kakofonia myśli pisze: I uwierz mi, że jest ona czasem naprawdę 'bolesna', bo człowiek czuje się tak, jakby nikt mu nie wierzył, i jakby posądzano go o oszustwo.
No cóż człowiek na błędach się uczy. Będę musiała jeszcze milion razy przeczytać Księgę Mediów, zanim wszystko zapamiętamkakofonia myśli pisze:W pełni zgadzam się z Krzysztofem i Pablo. Duchom nie powinno zadawać się pytań dotyczących przyszłości.
A Ty kiedy wstąpisz do Warszawskiej grupy?kakofonia myśli pisze:W każdym razie, to co jest w tej chwili, moim skromnym zdaniem, najważniejsze, to to, żeby w końcu powstała grupa w Łodzi, i żeby wzięła Cię pod swoje skrzydła. Mediumizm to nie zabawa i nie powinno się zajmować tym w pojedynkę.
To fakt, nie mam zielonego pojęcia z kim miałam kontakt. Myślę, że był to duch z niższej rangi, ale dość serdecznykakofonia myśli pisze:Nawet jeśli duch, z którym rozmawiałaś zapewnił Cię, że zawsze będzie przy Tobie, i że w razie potrzeby wyprowadzi Cię z transu, tak na dobrą sprawę nie wiesz z kim miałaś kontaktBo rozumiem, że nie był to Twój Opiekun.
Jakże piękna i trafna maksyma.kakofonia myśli pisze: 'cierpliwość jest gorzka, ale jakże słodki jest jej owoc"
O to samo chciałam Cię zapytać. U mnie szczególnie był wyczuwalny podczas końcowej modlitwy. Przyszedł, gdy czytana była Ewangelia. Przy modlitwie czułam go aż na ciele.kakofonia myśli pisze:A tak z innej beczki, chciałam Cię zapytać, czy podczas sobotniego spotkania nie miałaś przypadkiem wrażenia, że gdy czytaliśmy KD nie byłyśmy same? Bo ja przez większość czasu (dopóki byłam skupiona) czułam wsparcie z 'zewnątrz'
Oby Bóg dał.kakofonia myśli pisze:Tak, czy owak Izuniu, pamiętaj, że nie jesteś sama, i że to forum jest po to, by pomóc takim 'wyrzutkom', jak my(powiedziała z ogromną nadzieją
)


juniperus pisze:..... Nie chciałabym zwodzić Was niepotrzebnie i mieszać w główkach. Do tej pory byłam mocno zagubiona i usilnie poszukiwałam wytłumaczenia. W ostatnich dniach dostałam solidną lekcję pokory i w końcu zostałam ustawiona do pionu.
Z wyrazami szczerej serdeczności wobec Was wszystkich...
Iza

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości