Życie wśród dusz

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Pablo diaz » 24 lut 2013, 21:52

Droga Izo pytania,które można lub należy zadawać Duchom powinny być treści moralnej i tylko moralnej ,ponieważ możesz być strasznie oszukana,uwierz mi niektóre oszustwa Duchów niższych doprowadzają nawet do samobójstwa , dla nas spirytystów przyszłość nie jest ważna ,ważna jest moralność .W Księdze mediów opublikowane zostały 2 psychografie Jezusa Chrystusa ,pierwsza z nich wygląda na prawdziwą druga już troszkę mniej . Z obserwacji wynika ,że Jezus nie miał tak (pretensyjnego i stanowczego) języka , w dwóch przekazach widać stanowczą różnicę .Rozmawiałem dosłownie godzinkę temu z moim przyjacielem Frankiem z centrum spirytystycznego z Kaliforni na Twój temat i ot cóż? ,,musimy być zawsze ostrożni w naszych ewokacjach'' jak nas nauczał nasz wielki Allan Kardec nie ulegajmy tak łatwo fascynacji .Przepraszam za błędy jestem prostym człowiekiem nie mam wiele szkół .Pozdrawiam serdecznie Pablo
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Życie wśród dusz

Postautor: kakofonia myśli » 25 lut 2013, 04:26

Hej Izuniu,

Przeczytałam bardzo dokładnie to co napisałaś i muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem :) Cieszę się, że otrzymałaś ten komunikat, bo najwyraźniej był Ci on potrzebny i teraz będziesz spokojniejsza i pewniejsza swoich kroków :) Trochę Ci zazdroszczę, że miałaś tyle pytań do postawienia. Mnie przy pierwszym kontakcie z Opiekunem po prostu zatkało, a przy kolejnych wszystkie odpowiedzi na pojawiające się w mojej głowie pytania wydawały mi się tak logiczne, że nawet ich nie zadawałam :? Nie mówię tego, by ująć rangi Twoim pytaniom, lecz by stwierdzić fakt, że po prostu czuję się uboższa, bo nie mam o co zapytać :D

Tomku, właściwie nigdy nie możemy być pewni, że to, co "słyszymy" to nie gra naszej podświadomości. To dlatego tak nam ciężko uwierzyć, zwłaszcza, gdy z mediumizmem zmagamy się w pojedynkę. Z czasem przekazy stają się jaśniejsze, to znaczy oddzielenie myśli medium od informacji przekazywanych z tamtej strony. Ale to wymaga praktyki i pomocy :) Z drugiej strony, gdy kiedyś poprosiłam mojego Opiekuna (gdzieś już o tym pisałam) o danie mi jasnego dowodu, że wszystko, co 'słyszę' nie jest wytworem mojej wyobraźni, odpowiedział mi, że nie rozumie dlaczego my ludzie potrzebujemy na wszystko jednoznacznych dowodów zamiast po prostu z pokorą przyjrzeć się temu, co się w okół nas dzieje i wyciągnąć wnioski :?

Gosiu, tu nie chodzi o umniejszenie czyichś zasług, czy zdolności. Chodzi o to, żeby zweryfikować. W dobrze rozwiniętych centrach spirytystycznych każde jedno nowe medium podlega weryfikacji. I uwierz mi, że jest ona czasem naprawdę 'bolesna', bo człowiek czuje się tak, jakby nikt mu nie wierzył, i jakby posądzano go o oszustwo. A prawda jest taka, że istnieje wiele osób, którym tylko się wydaje, że są mediami. I niczego nie robią w złej wierze, one są po prostu o tym przekonane, ale później okazuje się, że się mylą.

W pełni zgadzam się z Krzysztofem i Pablo. Duchom nie powinno zadawać się pytań dotyczących przyszłości. Nawet nie dlatego, że jej nie znają, ale dlatego, że niekoniecznie jej wyjawienie służy naszemu rozwojowi. Jak napisano w KD zdarzają się sporadyczne przypadki, że duchy udzielają odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości, ale tylko wtedy jeśli może to pomóc w ewolucji jednostki. Jest też jasno napisane, żeby bardzo ostrożnie podchodzić do duchów, które chętnie i z lekkością udzielają odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłych wydarzeń. Nie twierdzę, Izuś, że tak jest w Twoim przypadku, ale często są to po prostu duchy niższe, które chcą się zabawić kosztem pytającego.

W każdym razie, to co jest w tej chwili, moim skromnym zdaniem, najważniejsze, to to, żeby w końcu powstała grupa w Łodzi, i żeby wzięła Cię pod swoje skrzydła. Mediumizm to nie zabawa i nie powinno się zajmować tym w pojedynkę. Wiem, że jesteś podekscytowana, i że chciałabyś posunąć się o krok dalej, ale uważam, że powinnaś się na chwilę zatrzymać. Nawet jeśli duch, z którym rozmawiałaś zapewnił Cię, że zawsze będzie przy Tobie, i że w razie potrzeby wyprowadzi Cię z transu, tak na dobrą sprawę nie wiesz z kim miałaś kontakt :( Bo rozumiem, że nie był to Twój Opiekun. Jeśli mogę Ci coś poradzić, zajmij się rozwojem spirytystycznym od strony teoretycznej, na dobry początek. Zapoznaj się z literaturą, przeanalizuj wszystko, co Ci się do tej pory przydarzyło, i studiuj, studiuj, studiuj :)
Dzięki Bogu mamy w tej chwili grupę wirtualną (ukłon w stronę Tomasza i Krzysztofa :) ), która na pewno będzie służyła nam wsparciem i pomocą:) Zanim wyruszymy na głębokie wody zaznajommy się z doktryną i wszystkimi niebezpieczeństwami, którym przyjdzie nam stawić czoła. Jak to się mówi 'cierpliwość jest gorzka, ale jakże słodki jest jej owoc" :)

A tak z innej beczki, chciałam Cię zapytać, czy podczas sobotniego spotkania nie miałaś przypadkiem wrażenia, że gdy czytaliśmy KD nie byłyśmy same? Bo ja przez większość czasu (dopóki byłam skupiona :roll: ) czułam wsparcie z 'zewnątrz' :D

Tak, czy owak Izuniu, pamiętaj, że nie jesteś sama, i że to forum jest po to, by pomóc takim 'wyrzutkom', jak my :D (powiedziała z ogromną nadzieją :D)

Pozdrawiam cieplutko
Majka
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Życie wśród dusz

Postautor: oran » 25 lut 2013, 10:38

....a moim zdaniem,Tomasz ma bardzo rozsądne podejście :) żeby wiedzieć,że to co pisze Iza jest przekazem,należy ponad wszelką wątpliwość wyeliminować wszystkie inne przyczyny.......Wiem,Tomaszu,że szczery z Ciebie spirytysta.
Iza pisze o dowodach,niestety w tym co opisane jest na forum ich nie widać (nie wiem co jest w treści,która nie jest otwarta).
Pozdrawiam :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Zbyszek » 25 lut 2013, 21:19

Witam cie Oran, ale mylisz się, na temat tego co piszesz. Nie ważne jest, czy ktoś ma zdolności mediumiczne czy ich nie ma, spirytysta jest osoba, który nie ocenia , tylko pomaga. Nigdy nie będziemy, wiedzieli tu na forum czy ktoś mówi prawdę czy kłamie, ale to nie ważne, gdyż liczy się tylko dobry cel.
Chciałbym cie tez poinformować, ze nie wolno, w miejscach publicznych omawiać kontaktów, szczególnie instrukcji duchów, gdyż to może wpłynąć negatywnie na przebieg prac. Zawsze należy mieć pozwolenie na taka prezentacje, albo należy mówić ogólnie na dane tematy.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Życie wśród dusz

Postautor: oran » 25 lut 2013, 22:49

Zbyszku, ale zechciej wyrażnie napisać w czym się mylę....Czyż byś sądził,że używając do Tomasza określenia, szczery spirytysta,mniemał,że oceniam to na podstawie ostatnich postów w/w ? Otóż,nie,a na podstawie tego jakie wrażenie na mnie sprawił,gdy Go widziałem i słuchałem w Warszawie.
Sądzę,że całą moją krótką wypowiedz odbierasz wspak....
Pozdrawiam. :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Voldo » 25 lut 2013, 23:00

Podejrzewam, że odnosi się to do mojego pytania o potwierdzenie wiarygodności przekazów i tego, że poprzez forum nigdy nie będziemy mieli takiej pewności, więc możemy sobie to odpuścić i skupić się na tym, na czym powinniśmy, czyli na pomocy drugiemu człowiekowi, nie ważne, czy to co mówi jest czy nie jest prawdą :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 26 lut 2013, 10:00

Kochani ludzie, nie sprzeczajcie się proszę :D Od dziś charakter moich wpisów na tym poście nieco się zmieni. Ponieważ nie jestem w stanie określić wartości przekazów z pisma, ani tym bardziej ich autora, zanim cokolwiek tutaj zamieszczę będę konsultować to ze spirytystami. Nie potrafię jednoznacznie ocenić, czy to, co chcę przekazać może ujrzeć światło dzienne, czy nie. Proszę tylko by dali znać Ci (ten), którzy chcą się podjąć konsultacji i określania, które z tekstów i moich doświadczeń mogę w niniejszym poście umieścić, udostępniając je ogółowi, a których nie. Bardzo proszę nie mówić, że to moja wolna wola i powinnam robić, co uważam za słuszne, podczas, gdy za chwilę ganicie mnie za to. Bardzo proszę więc o pełną konsekwencję. Myślę, że to pomoże uniknąć niejasności i co najważniejsze pomoże mi zrozumieć, co wolno mi, a czego nie wolno opowiadać Wam wszystkim. Do tej pory opisywałam niemal wszystkie doświadczenia, ponieważ szukałam za Waszym pośrednictwem uzasadnienia, co tak na prawdę się dzieje. Oczekiwałam, że mi to wytłumaczycie. Ponieważ Spirytyzm jest nauką do końca niewyjaśnioną i nigdy nazbyt oczywistą, nie mogę oczekiwać od Was, że wszyscy jednoznacznie odpowiecie na moje wątpliwości, ponieważ sami je posiadacie. I to jak najbardziej naturalne. Chcę Was jednak zapewnić, że to, co opisuję w moim poście nie jest w żadnym razie wytworem mojej wyobraźni, celem moim nie jest również robienie sobie z Was uciechy, ani żartów. W moich tekstach nie padło ani jedno kłamstwo, chyba, że był kłamstwem sam przekaz, którego dokonał któryś z duchów. Za jego wypowiedzi nie ponoszę żadnej odpowiedzialności. Odpowiedzialność ponoszę jednak za to, co Wam przekazuję i myślę, że powinnam robić to rozważniej, dla Waszego dobra. Nie chciałabym zwodzić Was niepotrzebnie i mieszać w główkach. Do tej pory byłam mocno zagubiona i usilnie poszukiwałam wytłumaczenia. W ostatnich dniach dostałam solidną lekcję pokory i w końcu zostałam ustawiona do pionu.
Z wyrazami szczerej serdeczności wobec Was wszystkich...

Iza
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 26 lut 2013, 10:43

A teraz odniosę się do Twojej Majko wypowiedzi :)
kakofonia myśli pisze:Trochę Ci zazdroszczę, że miałaś tyle pytań do postawienia.

Uwierz mi, miałam jeden wielki mętlik w głowie. Ponieważ jednak mój problem polegał głównie na tym, że chciałam się dowiedzieć, czy kontynuować studiowanie spirytyzmu i podtrzymywanie kontaktów z duchami, czy nie, skoncentrowałam się na pytaniach, które miałyby dać mi jednoznaczną odpowiedź. Przy okazji padły inne z tą tematyką związane.

kakofonia myśli pisze:Tomku, właściwie nigdy nie możemy być pewni, że to, co "słyszymy" to nie gra naszej podświadomości. To dlatego tak nam ciężko uwierzyć, zwłaszcza, gdy z mediumizmem zmagamy się w pojedynkę. Z czasem przekazy stają się jaśniejsze, to znaczy oddzielenie myśli medium od informacji przekazywanych z tamtej strony. Ale to wymaga praktyki i pomocy :) Z drugiej strony, gdy kiedyś poprosiłam mojego Opiekuna (gdzieś już o tym pisałam) o danie mi jasnego dowodu, że wszystko, co 'słyszę' nie jest wytworem mojej wyobraźni, odpowiedział mi, że nie rozumie dlaczego my ludzie potrzebujemy na wszystko jednoznacznych dowodów zamiast po prostu z pokorą przyjrzeć się temu, co się w okół nas dzieje i wyciągnąć wnioski :?
Otóż to Majeczko. Ja za każdym razem próbuję doszukiwać się przesłanek, że to tylko moja podświadomość. Niestety nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć i mam milion obiekcji. Opisując wszystko na forum szukałam odpowiedzi, ale to niemożliwe.
kakofonia myśli pisze: I uwierz mi, że jest ona czasem naprawdę 'bolesna', bo człowiek czuje się tak, jakby nikt mu nie wierzył, i jakby posądzano go o oszustwo.
Niestety tak jest, ale nic na to się nie poradzi. Wątpliwość to ludzka cecha. Teraz już to rozumiem.

kakofonia myśli pisze:W pełni zgadzam się z Krzysztofem i Pablo. Duchom nie powinno zadawać się pytań dotyczących przyszłości.
No cóż człowiek na błędach się uczy. Będę musiała jeszcze milion razy przeczytać Księgę Mediów, zanim wszystko zapamiętam :lol: A najlepiej niech inni pytają, a ja pozostanę tylko narzędziem. Tak będzie mi łatwiej. Skoncentrować się nie można w takiej sytuacji, myślenie się wyłącza :lol:

kakofonia myśli pisze:W każdym razie, to co jest w tej chwili, moim skromnym zdaniem, najważniejsze, to to, żeby w końcu powstała grupa w Łodzi, i żeby wzięła Cię pod swoje skrzydła. Mediumizm to nie zabawa i nie powinno się zajmować tym w pojedynkę.
A Ty kiedy wstąpisz do Warszawskiej grupy? ;)

kakofonia myśli pisze:Nawet jeśli duch, z którym rozmawiałaś zapewnił Cię, że zawsze będzie przy Tobie, i że w razie potrzeby wyprowadzi Cię z transu, tak na dobrą sprawę nie wiesz z kim miałaś kontakt :( Bo rozumiem, że nie był to Twój Opiekun.
To fakt, nie mam zielonego pojęcia z kim miałam kontakt. Myślę, że był to duch z niższej rangi, ale dość serdeczny :D Nie był to na pewno mój Opiekun. Jego odczuwam zupełnie inaczej i nie potrzebuję do tego pisma. Powiem tylko tyle, że jego rada okazała się skuteczna :) Choć mam wrażenie, że w sprawie transu mnie oszukał. Nie dam sobie jednak ręki uciąć.

kakofonia myśli pisze: 'cierpliwość jest gorzka, ale jakże słodki jest jej owoc" :)
Jakże piękna i trafna maksyma.

kakofonia myśli pisze:A tak z innej beczki, chciałam Cię zapytać, czy podczas sobotniego spotkania nie miałaś przypadkiem wrażenia, że gdy czytaliśmy KD nie byłyśmy same? Bo ja przez większość czasu (dopóki byłam skupiona :roll: ) czułam wsparcie z 'zewnątrz' :D
O to samo chciałam Cię zapytać. U mnie szczególnie był wyczuwalny podczas końcowej modlitwy. Przyszedł, gdy czytana była Ewangelia. Przy modlitwie czułam go aż na ciele. :lol: Za to dzień później przyszedł inny. Gdy stałam obok mojego dziecka, patrząc jak rysuje, poczułam go zaraz za moimi plecami, tak, że na karku czułam jego gorący oddech. Brrr, okropne uczucie, aż mnie ciarki przeszły i szybko odwróciłam się by go zobaczyć, ale zniknął. Miał duuuuużą energię, ale niestety złą. Cóż i tak bywa. Świat duchów to świat niezwykle bogaty, a nikt nie powiedział, że takim ludziom jak Ty i ja jest lekko, bo nie jest.

kakofonia myśli pisze:Tak, czy owak Izuniu, pamiętaj, że nie jesteś sama, i że to forum jest po to, by pomóc takim 'wyrzutkom', jak my :D (powiedziała z ogromną nadzieją :D)
Oby Bóg dał.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 26 lut 2013, 14:16

Droga Atalio przeniosłam resztę postu o kościołach do mojego, ponieważ nie chciałam robić przykrości Charondas, umieszczają w poście o modlitwie o zmarłych kolejnych zdjęć. I tak mam wyrzuty sumienia. Otóż wklejam jeszcze 2 zdjęcia kościoła tym razem od wewnątrz. Jakość jest kiepska, ponieważ zrobiłam je z mojego filmu ślubnego :lol:
k1.jpg
k1.jpg (71.06 KiB) Przeglądany 4269 razy

k2.jpg
k2.jpg (75.22 KiB) Przeglądany 4269 razy


Jeśli chodzi o małe kościółki w stylu góralskim, to jest to coś, co mnie urzeka najbardziej. Może dlatego, że połowa mojej rodziny (tj wszyscy ze strony taty) to górale i ten styl jest jakby wpisany w moje geny :D Dlatego też jestem tak szczęśliwa, gdy wyjeżdżam do Bielska. Stamtąd góry już na wyciągnięcie ręki. Muszę kiedyś pojeździć po Podkarpaciu, jak sugerujesz i je pozwiedzać.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Krzysztoff » 26 lut 2013, 15:32

juniperus pisze:..... Nie chciałabym zwodzić Was niepotrzebnie i mieszać w główkach. Do tej pory byłam mocno zagubiona i usilnie poszukiwałam wytłumaczenia. W ostatnich dniach dostałam solidną lekcję pokory i w końcu zostałam ustawiona do pionu.
Z wyrazami szczerej serdeczności wobec Was wszystkich...
Iza

Iza , pogadamy na priv, jak zorganizować wsparcie dla Ciebie (i dla nas) wszyscy musimy się wspierać bo jesteśmy jak te liście jesienne na wietrze (tak przynajmniej ja się czuję)

Pomyślimy , pogadamy z grupą, mi już jakieś inspiracje w głowie się pojawiły :) ; generalnie myślę że wszystko idzie w dobrą stronę
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości