Od ponad 31 lat mała brazylijska wioska Abadiânia, położona około 100 kilometrów od Brasilii, nieustannie przyciąga nieuleczalnie chorych, terapeutów, lekarzy oraz żarliwych wyznawców wszystkich religii świata. Dzieje się tak za sprawą sześćdziesięciosiedmioletniego João Teixeiry da Faria, uzdrowiciela, który dzięki nawiedzającym go duchom dokonuje widzialnych i niewidzialnych operacji.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
spirytysta jest jak murarz, teoretyk nic nie zbudował i nie zbuduje bo mu nikt domu postawić nie da tylko weźmie doświadczonego specjalistę, a nie "kozaka z książek".
Jak zwykle-"leczenie(odczynianie uroków,zdejmowanie klątw) jest całkowicie bezpłatne,musisz tylko zapłacić za zioła(preparaty lecznicze,medykamenty,na energetyzowaną wodę,poświęcone obrazki,talizmany,etc.)" Nic nowego pod słońcem...