Modlitwa w spirytyźmie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: Krzysztoff » 23 sty 2013, 22:37

kochani mam pytanie odnośnie modlitwy, czym jest modlitwa w spirytyźmie , do czego służy?
czy można powiedzieć że modlitwa to rozmowa? czy może forma prośby?
jezeli forma rozmowy to czy podczas seansu rozmaiwając z duchem modlimy sie?
jakie macie zdanie?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: |Coca|Cola| » 24 sty 2013, 07:55

Krzysztoff pisze:kochani mam pytanie odnośnie modlitwy, czym jest modlitwa w spirytyźmie , do czego służy?
czy można powiedzieć że modlitwa to rozmowa? czy może forma prośby?
jezeli forma rozmowy to czy podczas seansu rozmaiwając z duchem modlimy sie?
jakie macie zdanie?

Modlitwa to rozmowa z Bogiem w różnych intencjach. Przed seansem warto jest się pomodlić za zmarłych ,lub w trakcie jeżeli duch poprosi. :| :roll:
Awatar użytkownika
|Coca|Cola|
 
Posty: 143
Rejestracja: 05 gru 2012, 08:11

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: 000Lukas000 » 24 sty 2013, 09:55

Faktycznie Leon Denis w Wielkiej Zagadce uznawał mediumizm za formę pełnej modlitwy.
Oczywiście jeśli ktoś otacza się dobrymi duchami.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: Krzysztoff » 24 sty 2013, 11:24

skąd te pytania - taka mała anegdota :) , moja narzeczona (w dodatku ateistka :)) wzięła do ręki nowy numer naszego kwartalnika 3/2012 (apropos dostał ktoś ? czy tylko ja go mam bo na rivailu oczywiście nie ma )

no i przeczytała artykuł - porady Kardeca o organizacji i przeprowadzaniu spotkań grup studiujących spirytyzm.
Wniosek był taki : mówiłeś że ten spirytyzm to taka filozofia z naukowym podejściem a ja tu widzę że wy w kółko czytacie jedną książkę i się modlicie - to taka religia jest (żeby nie powiedzieć sekta) :D

no i jak się pobieżnie ten artykuł przeczyta to faktycznie tak wygląda :D - okiem laika ; przypomniał mi się przy okazji ruch hare-kriszna który twierdził że do zbawienia wystarczy przez całe życie śpiewać hare-kriszna :D

Pomijając dalszą część tej interesującej i miejscami humorystycznej rozmowy - bo umówmy się spirytyzm ma elementy religii i Divaldo też o tym mówi,
to zostało mi w głowie takie właśnie pytanie :

do czego ta naprawdę służy modlitwa w kontekście rozwoju duszy ? rozmowa to nie jest - raczej monolog w jedną stronę
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: juniperus » 24 sty 2013, 14:56

000Lukas000 pisze:do czego ta naprawdę służy modlitwa w kontekście rozwoju duszy ?

Zawsze uważałam, że modlitwa to rodzaj porozumienia/kontaktowania się z Bogiem i Duchami. Dlatego też nigdy nie klepałam wyuczonych regułek. Nie uznaję chodzenia na łatwiznę. Poza tym nie oddają tego, co faktycznie mam do powiedzenia. Odgrywa ona ogromne znaczenie w rozwoju duszy. Jest wstępem do rozmowy. Opiera się nie tylko na prośbach, czy podziękowaniach, choć są one również istotne. Może stanowić jedno lub więcej pytań. Ponieważ "kto pyta, nie błądzi", dzięki niej możemy zostać pokierowani w taki sposób, by uniknąć niepotrzebnych błędów, które, jak wszyscy wiemy prowadzą do zbierania kolejnych win i obciążenia własnego ducha, a co za tym idzie spowolnienia procesu oczyszczenia się go i rozwoju. Modlitwa jest również sygnałem dla Duchów, zwłaszcza tych wyższych i Opiekunów, że potrzebujemy pomocy, rady. To prawda, że one widzą wszystko. Prosząc jednak o pomoc pokazujemy, że na prawdę nam zależy. Jak wiadomo Duchy wyższe zawsze będą udzielać takich wskazówek, by nasz duch się rozwijał i szedł do przodu. Ponadto pomocy udzielić nam mogą nawet Duchy niższe, np duchy naszych bliskich. One nie zawsze mają pełną wiedzę. Dlatego łatwiej jest im, gdy wprost powiemy, czego nam trzeba.
000Lukas000 pisze: rozmowa to nie jest - raczej monolog w jedną stronę
Nie zawsze monolog :) Czasami da się (bynajmniej mnie) usłyszeć odpowiedź. Przy modlitwie w dużym skupieniu odpowiedź pada często. Odpowiedzi te pomagają zrozumieć wiele zjawisk, których nasz cielesny mózg nie zawsze potrafi pojąć.

I tak przykład: Czując, że mój mąż za kilka lat odejdzie z tego świata i nie będzie mi dane przeżyć z nim starości postanowiłam poprosić Boga, by nie zabierał mi go tak wcześnie, tylko pozwolił na wspólne zestarzenie, o czym bardzo marzę. Zrobiłam to tak naprawdę bardzo szczerze, od serca. I co usłyszałam? "To niemożliwe". Co mi daje ta odpowiedź? Po pierwsze pokazuje, że zamierzeń boskich nie można zmienić i trzeba się z nimi pogodzić. Zmusza do posłuszeństwa wobec planów Boga. Po drugie pozwala mi nie łudzić się niepotrzebnie i zmusza do przygotowania się i akceptacji tego, co musi się stać. Po trzecie pomimo wszystko daje nadzieję, że to, w co wierze (w moim przypadku jestem przekonana), w temacie życia po śmierci ma naprawdę miejsce.Te trzy punkty wbrew pozorom bardzo uszlachetniają ducha i pchają go ku rozwojowi. Można by przecież w godzinie śmierci naszego bliskiego przekląć Boga, czego kilkukrotnie byłam świadkiem. Nastawić się buntowniczo wobec istoty i sensu życia na Ziemi, zanegować istnienie sprawiedliwości i życia po śmierci. Można by również z braku sensu życia popełnić samobójstwo, co niektórzy w akcie rozpaczy czynią. Należałoby się zastanowić, czy taka postawa pcha naszą duszę do rozwoju, czy raczej ją cofa? Myślę, że każdy z Was potrafi słusznie odpowiedzieć na to pytanie.

Dlatego właśnie modlitwa jest tak ważna. Osobiście termin modlitwa nie pasuje mi do końca do rozmowy z Bogiem i Duchami (ponieważ nigdy nie wiem kto mi odpowiada). Kojarzył mi się zawsze z regułkami wyuczonymi na lekcjach religii. Dlatego wolę nazwać ją rozmową, choć poprzedniego terminu czasem używam, gdy chcę komuś poradzić, jak chronić się przed niskimi duchami. Czasami faktycznie owa rozmowa wygląda na monolog. W rzeczywistości nim nie jest. Jeżeli słyszymy odpowiedź wprost, w naszej głowie, lub jak określiłabym to czujemy, mamy jasność i możemy mówić o dialogu. Czasami jednak Odpowiedź nie posiada postaci słów, ale wydarzeń, następstw, wskazówek. A gdzie jest pytanie i odpowiedź, jest już dialog, czyli rozmowa, prawda?
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: Nikita » 24 sty 2013, 17:49

Ostatnio czesto sobie gadam z Bogiem...idac na dluga wedrowke...8 km....gdy potrzebuje sobie w glowie poukladac, przemyslec ostatnie wydarzenia i mysli...mowie Bogu o moich myslach, klopotach, marzeniach....co mnie wkurza i co mnie smuci i co mnie cieszy. Ale nie slysze odpowiedzi.... Dla mnie jest to rozmowa ze sama soba...i po takiej rozmowie czuje sie wzmocniona i mam nowa sile do dalszego zycia.

Ale sa tez chwile gdy modle sie mocno znanymi modlitwami w jakiejs intencji i wtedy czuje bardzo silnie wewnetrzne cieplo i jakby obecnosc czegos dobrego , anielskiego kolo mnie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: Krzysztoff » 24 sty 2013, 20:51

Pięknie mówicie o modlitwie, myślę że można jeszcze powiedzieć że modlitwa jest formą kontemplacji i kierowania myśli na rzeczy dobre, wzniosłe ; modlitwa w grupie koncentruje myśli uczestników i wprowadza w pewien poważny nastrój


dodatkowo znalazłem źródła spirytystyczne na temat modlitwy
w Ewangelii według spirytyzmu jest rozdział 27 który cały jest poświęcony modlitwie, przytoczę mały fragment:
"... Cechy modlitwy są w klarowny sposób określone przez Jezusa.

Gdy modlicie się - mówi - nie czyńcie tego publicznie, ale módlcie się w tajemnicy;

nie skupiajcie się na tym żeby modlić się dużo, gdyż to nie od liczby słów, ale od ich szczerości będzie zależało, czy zostaniecie wysłuchani;

zanim zaczniecie się modlić, jeśli jest w was niechęć do jakiejś osoby , wybaczcie jej, gdyż modlitwa nie może być miła Bogu, jeśli nie płynie z serca wolnego od uczuć sprzecznych z zasadami miłosierdzia;

módlcie się w końcu w pokorze, jak celnik, a nie z dumą, jak faryzeusz;

analizujcie wasze wady a nie zalety, a jeśli się porównujecie z innymi , szukajcie zła które w was jest...."
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: Krzysztoff » 24 sty 2013, 21:09

juniperus pisze:I tak przykład: Czując, że mój mąż za kilka lat odejdzie z tego świata i nie będzie mi dane przeżyć z nim starości postanowiłam poprosić Boga, by nie zabierał mi go tak wcześnie, tylko pozwolił na wspólne zestarzenie, o czym bardzo marzę. Zrobiłam to tak naprawdę bardzo szczerze, od serca. I co usłyszałam? "To niemożliwe".


Nie możesz mieć pewności że tak będzie ; jest kilka możliwości - po pierwsze mogą być to projekcje Twoich lęków utraty bliskiej osoby - ja mam takie lęki często; może też taka wizja być dla Ciebie próbą (sama w sobie)
nie koniecznie się spełnić. Nie myśl o tym bo się zadręczysz - nie sądzę żeby dało się do takiej próby "przygotować".
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: atalia » 24 sty 2013, 21:53

Juniperus, dlaczego uwazasz, ze to Bóg zaplanował życie i ewentualne ( oby tak nie było) wczesne odejscie Twojego męża? W świetle tego, co wiemy, nasze ziemskie życie planujemy sami, o ile jestesmy juz na odpowiednim szczeblu rozwoju - zgodnie z zasadą wolnej woli, a to co nas tu spotyka, wynika z prawa przyczyny i skutku, czyli z czynów dokonanych przez nas w poprzednich ziemskich wcieleniach.
Mówi o tym zarówno literatura spirytystyczna jak i różne badania nad poprzednimi inkarnacjami, glównie hipnoza reinkarnacyjna ( nie regresyjna, jak niektórzy błędnie mówią ).
Mam ogromną nadzieję, ze Twoje przeczucia się nie spełnią i u boku swojego męża spędzisz jeszcze wiele szczęśliwych lat. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Modlitwa w spirytyźmie

Postautor: oran » 25 sty 2013, 10:56

"W świetle tego, co wiemy, nasze ziemskie życie planujemy sami, o ile jestesmy juz na odpowiednim szczeblu rozwoju - zgodnie z zasadą wolnej woli, a to co nas tu spotyka, wynika z prawa przyczyny i skutku, czyli z czynów dokonanych przez nas w poprzednich ziemskich wcieleniach."
-
-pozwolę sobie zapytać,Kochana Atalio,ponieważ nie do końca rozumiem....jeśli jest tak jak piszesz, powyżej, to jaki cel ma modlitwa,jeśli wszystko co nas w zyciu spotyka (choroba,niepowodzenia itp) jest przez nas jeszcze w świecie duchowym ustalone ?
Przecież jeśli coś wynika,czyli jest skutkiem,przyczyn z poprzedniego wcielenia to modlitwa o jakieś zmiany,pomoc w trudnej sytuacji nie specjalnie ma sens.
Poproszę o wyjaśnienie i serdecznie pozdrawiam :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości