autor: juniperus » 13 sty 2013, 21:17
Właśnie skończyłam czytać Księgę Duchów. Niesamowite jest to, że moje dotychczasowe odczucia związane z duchami, kierunkiem, sensem i charakterem życia na Ziemi, pojęciem nieba, piekła i czyśćca, przeczuciami odbieranymi nie zmysłami, tylko jakby duszą, okazały się być bardzo spójne z treścią książki. Moje życiowe założenia, mimo, iż ze spirytyzmem mam do czynienia od 03 stycznia br. pokrywają się z jego założeniami. Czytając wypowiedzi duchów, zawarte w książce w większości miałam wrażenie, jakbym czytała własne myśli, coś, co wiem już od dawna. Były oczywiście rzeczy, z którymi spotkałam się po raz pierwszy, bliskie mojej suszy. Stanowiły one jednak zdecydowaną mniejszość. Pozostała większość to wiedza, którą posiadam od dawna i która towarzyszy mi każdego dnia. Nie czytałam nigdy wcześniej żadnych wydań spirytystycznych, a mimo to posiadałam na ten temat wiedzę, która zdecydowanie nie pochodzi z mojego umysłu, ale duszy. A to ciekawe... Czyżby mój duch przypomniał sobie sprawy sprzed narodzin w obecnym wcieleniu?? Część pewnie tak, na pewno nie wszystkie...
Książka wyjaśniła mi wiele spraw. Odpowiedziała na pytania dlaczego:
mam wrażenie, że żyłam w czasach II wojny światowej i mam z niej wspomnienia,
wiem co czuje osoba umierająca,
mam wrażenie, że kiedyś byłam mężczyzną,
nie boję się śmierci i uważam ją za coś cudownego
wiem, co czuje duch uwolniony z ciała
wiem jak to jest unosić się w powietrzu
odczytuję ludzkie myśli
widzę i czuję duchy
komunikuję się we śnie z duchami bliskich
wiem, czy duch zmarłego błąka się w naszym świecie, czy już go opuścił
wyczuwam czyjąś nadchodzącą śmierć
odczuwam niechęć do KK, mimo wychowania w tej właśnie wierze
potrafię komunikować się z Opiekunem
patrząc w oczy potrafię rozpoznać złego człowieka
i wiele innych spraw, które towarzyszą mi od dziecka.
Izabela
GG: 42074662
Ulecieć do góry na skrzydłach...