Ja tam i tak i tak bym zawału dostał, bo małe dzieci, w dodatku małe dziewczynki, które wyglądają, jakby zaraz miały człowiekowi rozpłatać brzuch i zacząć bawić się bebechami, mnie straszliwie przerażają...
Do dzisiaj pamiętam kadr z jakiegoś filmu, gdzie kobieta (jak zwykle) coś słyszy, więc wychodzi na korytarz, i widzi zapalone światło i uchylone drzwi... Więc tam idzie, z nożem. Wchodzi, patrzy - nic... Patrzy w dół - a tam na podłodze siedzi małe dziecko i w rączce trzyma obkrwawione jelito. Ta nagle się patrzy w dół, a tam na ubraniu ma czerwoną plamę na cały brzuch. (Później się okazało, że śniła, ale i tak, scenka mi siedzi w głowie kilka dobrych lat i chyba będzie jeszcze długo).
Więc dziękuje, ja wysiadam
