nawiedzony dom

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: nawiedzony dom

Postautor: 000Lukas000 » 26 lis 2012, 17:35

Radzimy to w oparciu o działanie świata duchowego, my Nikito nie uznajemy zabobonów i nie dziw się że tu na Forum Spirytystycznym korzystamy z wiedzy spirytystycznej a nie z ezoterycznej.

Modlitwa wzbogaca sferę danego miejsca, ściąga dobre duchy które odpychają te złe co wielokrotnie się sprawdzało, a Zbyszek już ma doświadczenie z takimi zjawiskami . Wymaga to pracy nad sobą i wytrwałości ale pomoże bardziej niż jakieś rytuały które nie mają podstaw by działać, chyba że duch akurat wierzy w ich działanie. Radzimy zdobywanie wiedzy by zniwelować strach, który prowokuje niskie duchy, i by zrozumieć zjawisko i podjąć właściwe działania.

Jak za pewne przeczytałaś to osoba ta próbowała się zwracać do egzorcystów, ezoteryków od oczyszczeń również, i co wcale nie dziwne, że to nie podziałało.

Jedyne co można nam zarzucić to to że jesteśmy świadomi tego co zrobić możemy i nie oszukujemy ludzi, nie mamy magicznej różdżki, nie można tej sprawy rozwiązać od zaraz, u nas nie ma jeszcze grup mediumicznym a i przez internet nie jesteśmy w stanie bardziej pomóc. Dzielimy się więc wiedzą i mówimy jakie działania zdołają pomóc w oparciu o działanie świata duchowego. A podobnie i żaden lekarz nie wyleczy żadnej choroby natychmiast, na wszystko potrzeba czasu.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: nawiedzony dom

Postautor: mikaska » 26 lis 2012, 17:59

Nikita pisze:Jak nie mozesz sie wyprowadzic to poszukaj kogos doswiadczonego kto ci pomoze. Tutaj na tym forum kazdy poradzi ci jedynie modlitwe oraz czytanie ksiazek Kardeca...sorry ale w obliczu czegos takiego to nie wystarczy. Sytuacja jest powazna...Moze znajdz jakiegos egzorcyste lub medium. Nie wiem...Modlitwa oczywiscie jest wskazana , moze jakies rytualy oczyszczajace ale jesli duchy sa cwane to nie wystarczy.

Nikita, tylko powiedz skąd ja mam wziąć Medium, nie znam takiej osoby, która nie byłaby oszustem....egzorcysty też nie znam :cry:
mikaska
 
Posty: 6
Rejestracja: 25 lis 2012, 10:20

Re: nawiedzony dom

Postautor: mikaska » 26 lis 2012, 18:06

Kupię tą ksiażkę, którą zalecacie , będę też czytała Pismo Święte. Rozmawiałam z naszym księdzem na ten temat,on wierzy w duchy, poświęcił mieszkanie i na tym się skończyło.
U mnie na wsi powiesiło się kilka osób dlaczego nie wiem...to też ksiądz mi powiedział,my na Pomorzu żyjemy na ciężkich obciążonych terenach poniemieckich.Jak bylam u tej kobiety na oczyszczaniu i ją pytam dlaczego te duchy przychodza nie chciała mi powiedzieć, ale ja nalegałam, więc powiedziała mi, że płynie koło mnie woda powiedziałam, ze to prawda, że tam 100 lat temu kobieta utopiła swoje dziecko.Jak wypowiadała nazwę mojej miejscowości, nie potrafiła wymówić nazwy non stop przekręcała,,,powiedział, że duchy sa tak silne, że ciężko jej oczyscić całą ta miejscowość.
Czy coś sie zmieniło po oczyszczaniu?, raczej nie. :cry:
mikaska
 
Posty: 6
Rejestracja: 25 lis 2012, 10:20

Re: nawiedzony dom

Postautor: atalia » 26 lis 2012, 18:52

Oczywiście nie można w tej sprawie wykluczyć obecnosci jakichs bytów duchowych, które z nieznanych powodów nie odeszły do Domu, bytując w swiecie materialnym, ale sądzę, że to nie one są przyczyną Twoich życiowych niepowodzeń. Duchy niezbyt rozwinięte , z jakimi zwykle mamy do czynienia w takich przypadkach nie posiadają mocy ściągania na ludzi ( tzn. na duchy obecnie wcielone) nieszczęść i tragedii-bo niby jak miałyby to czynić?Same są juz wystarczająco zagubione i zdezorientowane swoją sytuacją, cierpiące i zatrwożone, by jeszcze komus szkodzić-przynajmniej to wynika z Twojego opisu. Wydaje się, że byty te rozpaczliwie szukają pomocy i dlatego niepokoją żyjących - w nadziei, ze ktoś im jej w końcu udzieli.
W takich przypadkach należy zwrócić się do swojego przewodnika duchowego o pomoc w odprowadzeniu tych biedaków do Domu a gdy zamanifestują swoją obecność należy powiedzieć:"Ujrzyj przed sobą światło i idź w jego kierunku. Idź do światła, idź do światła..." Oczywiscie trzeba te słowa powtarzać wiele razy ale, jak podaje pismiennictwo, to powinno pomóc, chyba, ze mamy do czynienia z duchem złosliwym( a takich nie brak), który specjalnie przebywa w pobliżu ludzi, by im dokuczać i straszyć. Jednak w tym konkretnym przypadku nie sądzę, by tak było.
Wracając do Twoich niepowodzeń - myslę, że ich przyczynę należy upatrywać w poprzednich wcieleniach, jako pewnego rodzaju dług, który należy spłacić lub lekcję służącą nauce. Niestety w życiu bywa tak, ze nie wszystko uklada się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli i od nas samych tylko zależy, jak sobie z wszelkiego rodzaju klęskami poradzimy, w kazdym razie należy je traktować jako ziemską lekcję do przerobienia, coś, przez co musimy przejść, by pójść wyżej w naszym rozwoju duchowym. Sądzę, że duchy nie mają tu nic do rzeczy, działa tu po prostu zwyczajne prawo przyczyny i skutku.
Oczywiście modlitwy i odpowiednia lektura zawsze są w takich razach pomocne. Nie możemy też zapominać o życzliwosci, dobroci na codzień, pomocy ludziom i zwierzętom.
Mogę Ci jedynie życzyć, by Twoje kłopoty szybko się skończyły i byś wyszła na prostą.
Ciepło pozdrawiam. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: nawiedzony dom

Postautor: Zbyszek » 26 lis 2012, 22:13

Droga atalia, nasi bracia duchowi tak jak piszesz,często są zagubieni i nie wiedza jak wybrnąć z sytuacji w której się znajdują i tylko nasza pomoc” ludzi” może pokazać im drogę. Wskazanie drogi do światła jest błędnym wyjściem, nie należy robić czegoś takiego. Zamknięci w swoim świecie, często nie widza siebie nawzajem, /duch -ducha/dlatego należy wyrwać ich z tej sytuacji “otwierając im oczy”. Należy wytłumaczyć sytuacje w jakiej się znajdują, by mogli sami o taka pomoc poprosić, nic nie ma na sile. Wtedy zawsze jest ktoś obok nich ,co im tej pomocy udzieli.
Dla mikaska mam jeszcze jedna rade, może spróbować porozumieć się z nimi i spróbować wytłumaczyć ich sytuacje, jak by jej nie znali. Po tym wszystkim pomodlić się za nich o pomoc, jeżeli jej naprawdę potrzebują może to rozwiązać cześć problemu.
Żeby to zrobić należy, pomodlić się o wsparcie do swojego opiekuna, następnie zwracając się myślami do duchów obecnych, wytłumaczyć ze znajdują się w świecie duchowym i zaoferować modlitwę o pomoc dla nich.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: nawiedzony dom

Postautor: Krzysztoff » 26 lis 2012, 22:37

atalia pisze:Oczywiście modlitwy i odpowiednia lektura zawsze są w takich razach pomocne. Nie możemy też zapominać o życzliwosci, dobroci na codzień, pomocy ludziom i zwierzętom.
Mogę Ci jedynie życzyć, by Twoje kłopoty szybko się skończyły i byś wyszła na prostą.
Ciepło pozdrawiam. :)


Dodać jedynie można że dobrze jest też wzmocnić relacje rodzinne, wspólne spędzanie czasu, poświęcanie uwagi innym członkom rodziny, wspólna modlitwa

życzę wiele dobrego
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: nawiedzony dom

Postautor: atalia » 26 lis 2012, 22:52

Szanuję Twoją wiedzę i doświadczenie, Zbyszku, ale nie mogę sie zgodzić, ze nakłanianie ducha, by poszukal światła i udał się w jego kierunku, jest czymś złym. A jeśli naprawde to skutkuje i ów biedak dłuzej już nie musi się tu tułać? Nie bede powoływać się na niespirytystyczne akurat źródła, ale przecież nie jesteśmy dogmatykami, czyż nie?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: nawiedzony dom

Postautor: Zbyszek » 26 lis 2012, 23:50

Wiele by pisać, gdyż każdy przypadek jest inny, ale zapewniam cie, ze mam w tych sprawach małe doświadczenie, dlatego pisząc to, nie opieram się na książkach tylko na praktycznej stronie problemu.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: nawiedzony dom

Postautor: Nikita » 27 lis 2012, 14:10

Lucas czy zauwazyles, ze mowisz do mnie "my" "wy"...Chcialam Ci przypomniec, ze na tym forum jestem dluzej od Ciebie...byc moze nie jestem az tak dogmatyczna i fanatyczna jak Ty...ale swoja wiedze mam...Pozdrawiam!
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: nawiedzony dom

Postautor: 000Lukas000 » 27 lis 2012, 15:58

Nikita pisze:Lucas czy zauwazyles, ze mowisz do mnie "my" "wy"...Chcialam Ci przypomniec, ze na tym forum jestem dluzej od Ciebie...byc moze nie jestem az tak dogmatyczna i fanatyczna jak Ty...ale swoja wiedze mam...Pozdrawiam!


Tak mam taki nawyk mówienia, fakt.
Nie jestem dogmatyczny, jestem skłonny do zmiany swojego toku myślenia, ale tylko na rozsądniejsze tezy. Fanatyczny... może i troszkę tak jest, ale tylko dlatego że strasznie denerwuje mnie mieszanie ezoteryki ze spirytyzmem, bo to są dwa całkowicie odmienne style poznawania i nie można ich mieszać, a dziś mówi się o spirytyzmie jako o ezoteryce.

Ale nie róbmy oftopu
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości