Ostatnio zaciekawiło mnie pewne pojęcie z zakresu psychologii. Chodzi mianowicie o zaburzenie dysocjacyjne tożsamości potocznie zwane rozdwojeniem jaźni lub osobowością wieloraką. Nie każdy może o nim słyszał gdyż jest to przypadłość niezwykle rzadko występująca (oficjalnie nauka odnotowała bodaj 200 takich przypadków). Pewnie zastanawiacie się skąd taki temat na forum spirytystycznym. Na samym początku może nieco opisu:
''Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości (osobowość mnoga, osobowość naprzemienna, osobowość wieloraka, rozdwojenie osobowości, rozdwojenie jaźni, ang. multiple personality, dissociative identity disorder, DID) – zaburzenie dysocjacyjne, polegające na występowaniu przynajmniej dwóch osobowości u jednej osoby. Zazwyczaj poszczególne osobowości nie wiedzą o istnieniu pozostałych.
Nie tylko wzorce zachowań różnych osobowości są zazwyczaj odmienne, każda osobowość ma odrębną tożsamość, wspomnienia, zdarza się, że nawet płeć, iloraz inteligencji, ciśnienie krwi, ostrość wzroku, preferencje seksualne, czy alergie. Osobowości mogą też wykazywać cechy charakterystyczne dla osób w odmiennym wieku. Badania czynności układu nerwowego mogą wykazać różnice w pracy mózgu poszczególnych osobowości u tej samej osoby.''
Nie sądzicie, że to interesujące? Więcej niż jedna dusza/osobowość w jednym ciele. Można na to patrzeć na różne sposoby, ale może w niektórych przypadkach to nie jest choroba, a jakiś wyższy stan świadomości? Zdarza się przecież, że poza osobowością gospodarza (jako jedyna zdająca sobie sprawę z istnienia pozostałych) inne osobowości mają swoje własne upodobania, dolegliwości czy nawet wspomnienia (dusza osoby z zupełnie innej epoki). Jak to oceniacie? Czy to jedynie choroba psychiczna czy może jednak w jednym ciele mogą współistnieć ze sobą inne dusze? Pytam o punkt widzenia spirytystów.


