Większość uczniów krytykuje swoich nauczycieli w trakcie nauki a im bardziej wymagający nauczyciel tym większa krytyka (no bo zmusza przecież do pracy); ile jest przy tym narzekania "po co my się tego uczymy"?
Dopiero po wielu latach jak człowiek patrzy na to co się działo w szkole, jest w stanie docenić pracę nauczycieli którzy w owym czasie wydawali się strasznymi tyranami.
Żeby ocenić skutki trzeba wielu lat...
ps. oczywiście wiem że w naszym systemie edukacyjnym jest wielu nauczycieli którzy nimi nie powinni być ale to naprawdę nie jest post na ten temat; ja piszę o tych normalnych
