cierpienie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: cierpienie

Postautor: oran » 27 paź 2012, 13:44

Jasno i mądrze to ująłeś Belial :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: cierpienie

Postautor: Belial71 » 27 paź 2012, 14:13

Właśnie , Nuta podała dobry przykład z tym jeden kradnie i ma a drugi cierpi i klepie biedę. Wczoraj czy przedwczoraj Policja ok 22.00 weszła do domu kobiety - samotnej matki- , która jest winna 2000 zł US . Zabrali ją do aresztu a dzieci do Pogotowia Opiekuńczego , dodam że to małe dzieci obudzili je i wywieźli z domu jedno coś ok 6 lat drugie ok 2 czy 3 lat nie pamiętam dokładnie. A tacy co kradną miliony robią przekręty chodzą po wolności. Gdzie tu sprawiedliwość ? Takich przykładów jest masa , dlatego twierdzę że nasz Stwórca nie jest samą miłością , dobrocią a już na pewno sprawiedliwością . I nie widzę sensu w cierpieniu niewinnych ludzi. Nawet sobie nie mogę wyobrazić co czuły te dzieci zabierane z własnego domu w nocy z własnych łóżek , i na dodatek bez mamy tylko z obcymi ludźmi w obce miejsce. To w nich zostanie na bardzo długo. Dom ,a już własne łóżko jest azylem bezpieczeństwa w rozumieniu dzieci to najbezpieczniejsze miejsce na świecie. Piękny świat , złota sprawiedliwość za głupie 2000 zł do aresztu za miliony na wolności.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: cierpienie

Postautor: nuta » 27 paź 2012, 14:31

obiema rękami podpisuję się pod Twoim postem Belial
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: cierpienie

Postautor: Nikita » 27 paź 2012, 15:13

Powiem Wam co mowi moj mistrz...bo ja jestem na pewnej duchowej sciezce...otoz on mowi, ze" zycie ludzkie to zycie na moscie," a "na moscie nie mozna zbudowac domu"....to nasze ludzkie zycie jest mostem do nastepnego zycia...i tutaj nie znajdziemy szczescia i spokoju....dopiero po przejsciu mostu znajdziemy szczescie i spokoj....Daremnie wiec szukac na Ziemi sprawiedliwosci i pokoju....

Zycie ludzkie jest pomiedzy zyciem zwierzat, ktore zyja w nieuswiadomionym raju....do zycia rajskiego juz uswiadomionego....Mamy poczucie straconego raju bo wyszlismy z cial zwierzat gdy zylismy w blogiej nieswiadomosci i poprzez nasze instynkty.... a teraz jestesmy w trakcie scierania sie i walki bo celem jest przebudzenie sie....czyli zycie swiadome...i tutaj na Ziemi nigdy nie bedzie dobrze....chyba , ze cala ludzkosc wskoczy na wyzszy poziom moralny...


Jest to pesymistyczne wydawaloby sie...ale wszyscy mistycy i przebudzeni mowia, ze ten swiat jest taki jaki byc powinien i wlasnie tak stworzony aby czlowiek mogl sie rozwijac....bo gdyby nie bylo zla czlowiek nie rozwijalby sie ale tkwilby w jednym miejscu....

Nie mowie nikomu jak jest...dziele sie tylko moimi przekonaniami...bo akurat w to bardzo wierze...wierze w postep duchowy i w to, ze przechodzimy przez rozne doswiadczenia....i czasami jest bardzo zle a czasami przeciez jest tez lepiej...ale oczywisice pewnosci nie mam jak jest....ale wydaje mi sie, ze tylko rozwoj duszy ma tutaj sens na tej ziemi...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: cierpienie

Postautor: Belial71 » 27 paź 2012, 15:25

Ja nie bardzo rozumiem co ma cierpienie do mojego rozwoju , to że stracę bliską osobę czy spotka mnie jakieś inne nieszczęście rozwinie mnie ? Oczywiście można napisać że jak takie coś się stanie to będę silniejszy jak uda mi się z tym poradzić ale jak by wyeliminować cierpienie to nie potrzebny był mi tego typu hart ducha.Ja rozwój rozumiem poprzez zdobywanie wiedzy , naukę , poznawanie świata , który mnie otacza są to dobre rzeczy i nie potrzebuję do tego cierpienia . Coraz bardziej odnoszę wrażenie że jesteśmy zabawkami czy marionetkami w ręku tego co to wszystko stworzył raz jest lepiej raz gorzej czasem jakaś tragedia światowa czasem kataklizm zobaczymy jak sobie ludki poradzą .Tylko że chyba najbardziej bolą małe sprawy , które dotykają zwykłych ludzi niż światowe tragedie bo jeszcze mozna wytłumaczyć że wojny rozpętują ludzie przeciw ludziom ale nie rozumiem tzw Planu Bożego w przypadkach chorób śmiertelnych itd świat jest tak bardzo obojętny , panuje taka znieczuluca że naprawdę jak ja był bym Bogiem i widział jak moje dzieci pędzą do zagłady , walczą między sobą czy chorują , umieraja z głodu itd to serce by mi chyba pękło.Co miał na celu Bóg pozwalając na narodziny i życie takich ludzi jak Stalin czy Hitler ? Co to dało do rozwoju świata ? Poznalismy nowe metody tortur i zabijania , Zakon Krzyżacki , który mordował i torturował w imię Boga ? Święta Inkwizycja itd. nawet kiedy w Jego imię mordowano , palono na stosach "czarownice" i torturowano to nawet jeśli morowano w Jego imieniu nie interweniował .Niemcy mieli na pasach napis "Bóg z nami" .
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: cierpienie

Postautor: oran » 27 paź 2012, 15:50

Nikito,a czy możesz tu lub na pw.napisać mi nazwę tej wiary,religii którą reprezentuje Twój Mistrz...(chyba bardzo ze wschodu...,tak)
Co innego jest doświadczanie cierpienia w rozumieniu,że żródło to Absolut nie ujęty w żadne ludzkie ramy a co innego koncepcja osobowego Boga i powtarzam to po raz nie wiem już który,że słowo pisane w krótkich tekstach moze mylnie określać wiarę lub nie wiarę,kogoś.
Właśnie o to chodzi-nie mówisz jak jest ale jakie jest Twoje przekonanie-a to ogromna różnica.
Pozdrawiam :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: cierpienie

Postautor: cthulhu87 » 27 paź 2012, 16:02

Myślę, że w rozumieniu wielu z poruszanych tu zagadnień (Boga, cierpienia, transcendencji, sensu życia), należy wyróżnić dwie płaszczyzny:

1. intuicyjną, subiektywną, bardziej osobistą
2. spekulatywną, rozumową, możliwą do poddania ocenie przez innych

Spirytyzm operuje bardziej na tej drugiej, ale nie neguje tej pierwszej. Trzeba jednak odróżniać te dwa porządki i nie mieszać wiary ani mistyki z wiedzą i nauką.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: cierpienie

Postautor: sigma » 27 paź 2012, 19:45

Istnieje jeszcze płaszczyzna emocjonalna, dobrze jest ją nazwać po imieniu :roll:.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: cierpienie

Postautor: 000Lukas000 » 28 paź 2012, 09:18

cthulhu87 pisze:Myślę, że w rozumieniu wielu z poruszanych tu zagadnień (Boga, cierpienia, transcendencji, sensu życia), należy wyróżnić dwie płaszczyzny:

1. intuicyjną, subiektywną, bardziej osobistą
2. spekulatywną, rozumową, możliwą do poddania ocenie przez innych

Spirytyzm operuje bardziej na tej drugiej, ale nie neguje tej pierwszej. Trzeba jednak odróżniać te dwa porządki i nie mieszać wiary ani mistyki z wiedzą i nauką.


Akurat istnienia Boga nie da się udowodnić i to zawsze chyba pozostanie w kwestii wiary.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: cierpienie

Postautor: Nikita » 28 paź 2012, 10:16

Belial te wszytskie leki, ktore sa w Tobie sa takze w kazdym czlowieku. Ja tez sie czasami boje, ze nie ma nic,....ze wszystkim rzadzi przypadek i wszytsko nie ma sensu....

Ale gdy sie wglebie bardziej w zycie , przyjrze sie temu to nie wydaje mi sie przypadkowe aby istnial tak dobrze funkcjonujacy swiat....skad sie to wszystko wzielo? tak poprostu? Atomy, systemy planetarne, galaktyki, swiat roslin i zwierzat, czlowiek....oczywiscie czlowiek ma tendecje do partaczenia wszystkiego ... :twisted: Ale nie mozna zrzucic odpowiedzialnosci na Boga...owszem czlowiek posiada nature zdolna do zla ale takze moze byc dobry...jak aniol...i to jest wlasnie dowod na to, ze wybory , doswiadczenie i dojrzalosc zdobywamy poprzez wiele wcielen i dlatego sie roznimy miedzy soba...sa dusze mlode i stare i roznia sie miedzy soba...ale Bog kocha wszytskie jednakowo i daje kazdemu szanse.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości