cierpienie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: cierpienie

Postautor: 000Lukas000 » 27 paź 2012, 08:47

nuta pisze:realność to ja opiszę w swojej Księdzę Realiów ;) :D

Lukas ok,o tym możemy wyczytać,a co z własnymi doświadczeniami i bliskimi,którzy po przejściu na drugą stronę nie dali obiecanego i umówionego znaku ? Rozumiem,jednemu mogło się nie udać,ale wszystkim ? A cierpienie ? nie uważasz,że nad nim nikt nie czuwa i jest jakby niepoukladane ? Tak,jakby było dziełem przypadku


"Lukas ok,o tym możemy wyczytać"
Czyli o jednym nieznanym nam możemy poczytać i nie trzeba doświadczyć a drugim nie?

"bliskimi,którzy po przejściu na drugą stronę nie dali obiecanego i umówionego znaku ?"
Jeśi ktoś wyjedzie do Paryża, ukradną mu tam telefon i nie będzie miał dostępu do żadnego innego telefonu, a było umówione że ma zadzwonić po przyjeździe, to będzie znaczyło wedle twojego rozumowania że on nie istnieje? Podobnie jest i ze światem duchowym, tyle że telefonem jest medialność, a nie każdy jest medium. Duch nie może od tak wywołać sobie zjawiska, musi mieć przy sobie medium, na dodatek medium odpowiadające mu fluidycznie.

"Rozumiem,jednemu mogło się nie udać,ale wszystkim ?" Udało się bardzo wielu osobom.

"A cierpienie ? nie uważasz,że nad nim nikt nie czuwa i jest jakby niepoukladane ? Tak,jakby było dziełem przypadku" Ani trochę, wszystko układa się nieraz na naszych oczach w harmonijną całość, ja nie raz doświadczyłem pomocy w sytuacji bez wyjścia. Tylko trzeba umieć dostrzec te niuanse, duchy nie wywołają cudów by nam pomóc, bo by pchnęli nas w objęcia pychy.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: cierpienie

Postautor: oran » 27 paź 2012, 09:22

Lukasie,nie denerwuj się tak,nie pisz,że wiesz pisz,że wierzysz,nie bądz taki pyszny...ludzie róznie wierzą i to jest ich osobista sprawa. :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: cierpienie

Postautor: 000Lukas000 » 27 paź 2012, 09:28

Właściwie masz rację oranie, wszystko opiera się na wierze, nawet biologia, fizyka, geografia. Wszelkie odkrycia musiały mieć za podstawę wiarę w prawdomówność ludzi którzy dali podwaliny do tych odkryć. A kiedy kończy się wiara i zaczyna wiedza? Jeśli z doświadczeniem własnym to my szaraczki we wszystko wierzymy, a nic nie wiemy. W szkole często nas uczą ludzie którzy nie wiedzą a wierzą itd.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: cierpienie

Postautor: nuta » 27 paź 2012, 09:40

nauka opiera sie na badaniach,da się to sprawdzić,wiara to coś zupełnie innego,wierzysz i możesz się potem gorzko rozczarować,bo zauważ,ciągle jest jakieś ale : kontakty ze zmarłymi tak,ALE musi być medium,a co jeśli to co posiada medium jest wytworem umysłu i każda wizja jest różna, zależnie od predyspozycji ? Do końca nie znamy możliwości swego mózgu,jak w przypadku uzdrowień w miejscach świętych: jeden wstanie z wózka,drugiemu się pogorszy,czy to nie jest niesprawiedliwe (zakładając interwencję sił wyższych ) ?
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: cierpienie

Postautor: 000Lukas000 » 27 paź 2012, 09:54

"nauka opiera się na badaniach" Spirytyzm jest zarazem nauką, filozofią i religią.

Nauką bo zajmuje się badaniami świata duchowego, często były takie przeprowadzane w tym za pomocą maszyn pomiarowych.
Filozofią ponieważ odpowiada na rozterki egzystencjalne
Religią ponieważ głosi nauki moralne i uznaje istnienie Boga

Nie wiem czy jest sens prowadzić tą dyskusję jeśli ktoś po prostu nie zapoznał się z badaniami naukowymi w dziedzinie spirytyzmu i nie uznaje realności tych zjawisk.
To wygląda jak na razie tak:
P: Medialność i Spirytyzm to wymysł
O: A dlaczego tak uważasz
P: Bo nie ma dowodów ani Badań
O: Ależ są, znajdziesz je tu, tu , tu i jeszcze tu, są tam szczegółowe badania nad tymi zjawiskami, w tym ludzi którzy nie byli spirytystami. Zapoznałeś się z tymi badaniami?
P: Nie, ale to i tak fikcja, bo mogli to wymyślić
O: To byli ludzie nauki, posiadający tytuły, współpracujący z różnymi szanowanymi towarzystwami, w pełni wiarygodni.
P: No i co z tego, oni mnie nie interesują, mam własne zdanie na ten temat.

Bez urazy, ale właśnie tak wygląda rozmowa z wami. (nie mam na myśli ciebie Beliarze).

Po prostu odsyłam was do książek, proponuje "studium historyczno krytyczne i doświadczalne" Paula Gibiera, oraz "Opowieści Spirytystyczne" Grzybowskiego oraz Mediumizm Bulterowa chociaż tej ostatniej nie czytałem. Dobrze też będzie zajrzeć do Księgi Mediów by poznać działanie mediumizmu. Tyle w tym temacie.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: cierpienie

Postautor: oran » 27 paź 2012, 10:33

a ja Ci powiem Lukasie,że przez takich jak Ty ludzie tracą wiarę a Twoja argumentacja jest dziecinna...
Masz bardzo demagogiczny sposób wyrażania się i to, czyli Ciebie miałem namyśli,gdy kiedyś do jednej z poważniejszych tu osób pisałem o owej demagogi...
ja nie będę już odpisywał na Twoje emocjonalne i nie poważne teksty,posłuchaj Sigmy i medytuj a Twoja nerwowość zdecydowanie się zmniejszy.
Pozdrawiam :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: cierpienie

Postautor: 000Lukas000 » 27 paź 2012, 10:34

Dziękuje za cenne uwagi :)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: cierpienie

Postautor: nuta » 27 paź 2012, 10:37

Lukas dla mnie fakt to dowód,a nie jakieś koncepcje i przypuszczenia, literaturę znam,więc Twój zarzut nie jest trafiony :D Wiara to nie nauka,chcesz obejrzeć komórkę -sięgnij po mikroskop- a jak zobaczyć zaświaty ?logika podpowiada-to domysły :)




,,Cierp, cierp duszo moja, a będziesz zbawiona

A jak nie pocierpisz, bedzisz potępiona " :D
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: cierpienie

Postautor: Belial71 » 27 paź 2012, 12:55

Tu chodzi o to że jak było wymienione geografia , historia , fizyka itd to wszystko można sprawdzić , dotknąć , pojechać obejrzeć na własne oczy. nawet atom może zobaczyć praktycznie każdy używając odpowiedniego sprzętu. Z zaświatami jest nieco inaczej potrzebne są medialne zdolności - no czasem nie - ale to są wyjątki. Jeśli jesteśmy istotami wolnymi posiadającymi wolną wolę to nie rozumiem dlaczego duchy nie mogą dać znaku z drugiej strony - przykład kradzieży telefonu -. Otoczone jest to mistycyzmem , tajemniczością . Jeśli coś tam jest to dlaczego próbuje się to przed nami ukryć , dlaczego jeden człowiek może się z duchami drugi nie powinni wszyscy . Jest to niesprawiedliwe że jak umiera mąż to ma poważne trudności w przekazaniu swojej cierpiącej żonie "Kochanie ja żyję obok wszystko ok nie przejmuj się tak kiedyś się spotkamy" Jeden może drugi nie. Czemu nie jest jasno otwarcie dane nam wiedzieć nie wierzyć tylko wiedzieć że istnieje życie po życiu. O ile lżej by się żyło wojny straciły by sens bo zabijanie było by bezcelowe . Ludzie chorzy nie bali by się tak bardzo śmierci. Rodziny i przyjaciele zmarłych nie przechodziły by przez psychiczne cierpienia itd , itd. Jak mówiłem wcześniej wierzę że coś tam gdzieś jest ale tylko wierzę i mam wątpliwości bo nie wiem.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: cierpienie

Postautor: nuta » 27 paź 2012, 13:40

No dokładnie Belial,przecież to może być bajeczka dla naiwnych,bo gdzie tu sprawidliwość,jednemu dane jest rozmawiać z duchami,drugi może jedynie o tym poczytać,następny robi przekręty, siedzi na wysokim stołku,ma się dobrze,a kolejny cierpi biedę,choruje i traci najbliższych. Nie ma w tym żadnego ładu,to jest nieludzkie i niesprawiedliwe.

och,ale się wzburzyłam :D
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości