cierpienie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: cierpienie

Postautor: nuta » 26 paź 2012, 16:01

a jeszcze Wam powiem,ze nawet gdybym czegoś doświadczyła,to zastanawiałabym się czy to aby nie iluzja umysłu,bo i ten lubi płatać figle. A wracając do tematu dziwi mnie ogrom cierpienia i tłumaczenia go wybrykami poprzednich wcieleń,dla mnie to zwykła teoria,nic więcej

Krzysztof,jakby co, odwołam się w swojej książce do Twojej wypowiedzi,która stała się dla mnie zachętą do napisania arcydzieła :lol:
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: cierpienie

Postautor: cthulhu87 » 26 paź 2012, 16:03

oran pisze:nie ma nikt takiego prawa aby na podstawie kilku słów pisać,czy ktoś wierzy czy jest materialistą


Mamy takie prawo, kiedy ktoś w kilku słowach prezentuje poglądy materialistyczne. Chyba, że nie zgadza się z własnymi twierdzeniami (??). Oczywiście jest też możliwość, że sama zainteresowana uważa, iż zmarli nie powracają wprawdzie, ale istnieją. Wtedy nie ma mowy o materializmie. Jakby nie było, nazywanie kogoś materialistą nie jest jego obrazą, tak samo jak nazywanie go spirytualistą.

nuta pisze:Ja jestem taki oporny osobnik,który nie bierze za pewnik czegoś, czego nie doświadczył,ale to chyba nie jest do końca takie złe,nie ? :D


Na pewno lepsze, niż wiara we wszystko, co się słyszy i czyta. Ale jednak w życiu jest tysiące spraw, które przyjmujemy i mamy co do nich przekonanie, bo wierzymy w czyjeś kompetencje, doświadczenia, autorytet. Ja nigdy nie badałem istnienia fotonów, DNA, elektronów, Kodeksu Hammurabiego w oryginale, ale ufam osobom kompetentnym, które się tym zajmują.

oran pisze:Ja nie dostrzegam w całym tym temacie,żeby ktokolwiek napisał,że nie wierzy,lub że ma taką pewność iż nie istnieje świat duchowy.Tematem jest cierpienie i rozważanie tego co to słowo określa....


Faktem jest, że tak sobie skaczemy z tematu na temat. Ale z drugiej strony przekonanie o egzystencji po śmierci i w ogóle o sensie naszego istnienia (polegającym na przekonaniu o tym, że rzeczywistość może być szersza, głębsza, wielowymiarowa i wybiegająca poza doczesność), jak mi się wydaje, daje punkt zaczepienia do poczucia, że i cierpienie ma sens.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: cierpienie

Postautor: oran » 26 paź 2012, 16:27

:)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: cierpienie

Postautor: Belial71 » 26 paź 2012, 17:21

Ja nigdy nie negowałem życia po śmierci , tylko poddaję wątpliwość reinkarnację. Wierzę w to że na tym świecie żyjemy tylko raz a później przenosimy się gdzie indziej . Jeśli by było tak z reinkarnacją to ludzie nie bali by się śmierci bo i tak wrócą na ten świat. Ktoś napisał że udowodnić że nie ma życia po śmierci to duża kasa , za udowodnienie reinkarnacji podejrzewam że byłaby o wiele większa. Co do cierpienia mam swoje zdanie i dziwne jest podejście takie że coś się zrobiło w poprzednim wcieleniu to w obecnym za to płacę to bez sensu karze się niewinną osobę jeśli nawet reinkarnacja istnieje to powinno karać się wcielenie które zawiniło a nie kogoś zupełnie innego co nie ma pojecia co się dzieje. I nie ma znaczenia że duch jest ten sam tylko ciało inne jeśli nie pamiętamy poprzednich wcieleń to już jesteśmy kimś innym i jesteśmy karani za przewinienia kogoś innego.I nie chodzi tu o to że jestem sceptycznie nastawiony , staram się mieć otwarty umysł . Obecnie jestem na etapie poszukiwań czytałem już wiele na temat reinkarnacji i na chwilę obecna nie znalazłem nic "za" . Przekazy , wierzenia . Skoro nie pamiętamy nic z poprzednich wcieleń to na jakiej zasadzie są te przekazy ? Hipnoza ? Mózg ludzki jest dla nas tajemnicą a hipnoza jest ingerencją w procesy mózgu. Ludzie nie znają swojego mózgu do końca.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: cierpienie

Postautor: Nikita » 26 paź 2012, 18:14

no Belial...chyba Cie nie przekonam...ale co tam...po smierci zobaczymy kto mial racje... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: cierpienie

Postautor: Belial71 » 26 paź 2012, 18:35

Obyśmy zobaczyli , od jakiegoś czasu nie mogę się uwolnić od tego że tam nic nie ma mimo że wierzę iż jednak istnieje życie po śmierci w jakiejś formie. Nie wiem czemu nachodzi mnie ta myśl jest czasem tak natrętna jak ból głowy.Wcześniej nie popadałem w takie stany.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: cierpienie

Postautor: Krzysztoff » 26 paź 2012, 21:26

nuta pisze:Krzysztof,jakby co, odwołam się w swojej książce do Twojej wypowiedzi,która stała się dla mnie zachętą do napisania arcydzieła :lol:


:lol: śmiało !
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: cierpienie

Postautor: nuta » 27 paź 2012, 07:04

:D
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: cierpienie

Postautor: 000Lukas000 » 27 paź 2012, 08:23

nuta pisze:Szwajcarię w każdej chwili możesz odwiedzić natomiast zaświatów już nie i to jest różnica-jedno to nauka,drugie domysły,bo tak naprawdę żaden zmarly stamtąd nie wrócił..


Jak to nie, wrócili i to nie jeden raz, i tu właśnie chodzi o to czy ktoś uznaje realność zjawisk.

A Szwajcaria była przykładem mającym pokazać że każdy z nas wierzy w coś co powiedział ktoś inny, zarówno nie byliście w Szwajcarii jak i w świecie duchowym, więc idąc waszym tokiem rozumowania nie możecie być pewni ani jednego ani drugiego. Pokazałem wam tylko konsekwencję waszego rozumowania. O jednym i drugim natomiast zaświadcza wiele osób.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: cierpienie

Postautor: nuta » 27 paź 2012, 08:36

realność to ja opiszę w swojej Księdzę Realiów ;) :D

Lukas ok,o tym możemy wyczytać,a co z własnymi doświadczeniami i bliskimi,którzy po przejściu na drugą stronę nie dali obiecanego i umówionego znaku ? Rozumiem,jednemu mogło się nie udać,ale wszystkim ? A cierpienie ? nie uważasz,że nad nim nikt nie czuwa i jest jakby niepoukladane ? Tak,jakby było dziełem przypadku

Załózmy,że mi się uda(Krzysztof zasponsoruje :D ) i wydam arcydzieło w którym opiszę,że nie ma reinkarnacji,żadnego ładu,składu. Przeczyta to wielu ludzi-miliony i uwierzą. Co wtedy ? Wszystko opiera się na wierze,a przecież w swojej książce przedstawię tylko i wyłącznie swój światopogląd,problem w tym, ilu to przyjmie za prawdę
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości