nuta pisze:Wiem,ale trudno się dziwić matce,która zabija mordercę swego dziecka,nie ?
Trudno się jej dziwić, ale to nie ma nic do rzeczy. Chodzi o to, że nasza dyskusja dotyczy sprawiedliwości (odnośnie stosowania kary śmierci). Jeśli ktoś tu jest zwolennikiem zasady barbarzyńskiej, średniowiecznej zemsty rodowej, może powiedzieć o tym wprost. W takim wypadku dyskusja o karze śmierci mija się z celem.
nuta pisze:poza tym emocje to ludzka rzecz,tylko maszyny nie mają emocji ( chociaż kto wie,lalka mojej córki beczy gdy jest głodna

)
Emocje to ludzka rzecz, ale tu chodzi o kwestie wymagające rozsądku, trzeźwego rozumu, a oprócz tego osobistej niezależności od ofiar i złoczyńcy. Każdy sprawiedliwy sąd, jakąkolwiek sprawą by się nie zajmował, musi być niezawisły.
Podsumowując: rozprawy o tym, z jaką to pewnością bronilibyśmy naszych bliskich, albo mścili się na złoczyńcach, nie ma tu kompletnie nic do rzeczy, bo to w ogóle inny temat. Dla mnie to odbieganie od meritum na rzecz chwytów, które czasami stosuje się w dyskusjach, aby odwołać się do emocji, a nie argumentów.