Ja osobiście nie postrzegam życia jako kontrakt . Niby dlaczego przytoczony prze ze mnie konspirator miałby dobrowolnie oddawać się na tortury i pewną śmierć skoro miał możliwość odebrania sobie życia szybko i bez cierpień.
Cóż, widzę, że nie zagłębiłes sie jeszcze dostatecznie w nauki spirytystyczne-radzę pogłębić lektury. Oczytany spirytysta nigdy nie zadałby takiego pytania. Z całym szacunkiem rzecz jasna.
Partyzanci w czasie wojny mieli przy sobie cjanek aby wrazie wpadki odejsc zanim wpadna w lapy Gestapo...ale nie tylko aby uniknac meczacej smierci ale aby nie wydac innych wskutek tortur...
Oczywiście , zgadza się ale to też samobójstwo czy w takim wypadku partyzant , który odbiera sobie życie właśnie po to żeby uniknąć zakatowania na śmierć bądź wydania w czasie tortur towarzyszy broni też sprzeciwia się Planom Bożym ? Lub odrzuca Dar Życia ?