nuta pisze:też nie widzę sensu cierpienia
Przykład 1.
Jakiś Duch nadużywał alkoholu i w efekcie zniszczył sobie wątrobę. Ból i świadomość bliskiego końca powodują u niego cierpienie.
Cierpienie z kolei pobudza u tego Ducha refleksje nad samym sobą i pomaga mu dostrzec konsekwencje swoich czynów.
Przykład 2.
Dziecko traci oboje rodziców w młodym wieku. Cierpi bardzo ale dzięki temu ma szansę stać się bardziej samodzielnym i odporniejszym na doświadczenie straty osób bliskich. Cierpienie popycha je w rozwoju.
Przykład 3.
Choroba towarzysząca człowiekowi przez całe życie może być jedyna szansą na odkupienie win z przeszłości. Może być też misja jakiegoś wyższego Ducha, która ma na celu zahartowanie ziemskiej rodziny tego Ducha.
Powodów cierpienia mogą być tysiące. Ono pcha nas w rozwoju i nie może być inaczej.
Wielu pyta czemu Niepojęty Kosmotwórca nie mógł stworzyć świata bez cierpienia.
Pewnie mógł ale widocznie zobaczył, że taki świat nie ma "smaku", nie ma tego czegoś co stanowi o jego doskonałości.
Widocznie doskonały świat wymaga takiego parametru jak cierpienie.
Inaczej się po prostu NIE DA
