Egzystencja Duchów Opiekunów

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: Hilary » 15 wrz 2012, 04:29

Przepraszam, że trochę odgrzewam, ale zasnąć coś nie mogę, a muszę coś skomentować w tytułowym poście... no kusi mnie :P

Jest przy nas podobno zawsze i ma nam pomagać. I w tym momencie robi mi się go trochę szkoda. Nie nudzi mu się?

Mojemu Duchowi Opiekunowi, który ma "strzec duszy i cała mego"? Miałoby się nudzić?
Oj, jeśli można zostać Opiekunem za karę, to mój chyba tego doświadczył... ze mną nie jest nudno, jeśli można dać Opiekunowi jakieś zajęcie, to z pewnością to zrobię :lol:
Zdecydowanie są na Ziemii ludzie, z którymi Opiekunowie mają dużo pracy, czasem mam wrażenie, że Opiekun postrzega mnie jak seryjnego nieudolnego samobójcę :D

cthulhu87 i Lukas pięknie to wyjaśnili, nawet jeśli ktoś spędzi całe życie w komfortowych warunkach, to i tak ma zapracowanego Opiekuna. Kto mówi, że Opiekun nie robi nic innego poza patrzeniem Ci się na ręce, albo, że patrzy się tylko na Twoje? ;)

A moze duchy opiekuncze pojawiaja sie przy czlowieku tylko w waznych dla niego momentach? np w chwili smierci?

A to ja się zapytam inaczej. Jeśli jesteśmy połączeni z naszym Opiekunem liną telepatyczną,dzięki której de facto widzi i czuje jakąś cząstką siebie to co my, to czy kiedykolwiek jest daleko? Nie musi być tuż obok nas, bowiem porozumiewamy się z Opiekunem więcej, niż słowami... bardziej kompleksowo.
A jeśli przemierza nieskończone dystanse w zerowym czasie- czy nie jest w pewnym sensie wszędzie? W pewnym sensie, ponieważ tylko Bóg jest wszechobecny, a Duchy (w tym Opiekunowie) nawet jeśli mogą się przemieszczać w zerowym czasie z każdego miejsca do każdego, to i tak jeśli są w jakimś miejscu, to nie ma ich w innym, choćby próbowały przemierzyć tak całą Wszechrzecz przebywając w każdym miejscu nieskończnenie mało czasu.
Hilary
 

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: Filaretka » 24 wrz 2012, 16:50

Nie sądzę, by Duchom Opiekunom się przy nas nudziło. Czuwają nad nami, chronią nas od złych wpływów, starają się nas prowadzić dobrą drogą. Ciężko przypilnować takie niesforne dziecko. ;) Nie jestem Duchem wolnym, więc nie wiem jak jest, mogę tylko powiedzieć, co czuję. A czuję, że Duchy, które się nami opiekują znajdują się wyżej od nas w hierarchii, czuję, że nas kochają i chcą nam pomagać, że im na nas zależy, zatem nie mogą się przy nas nudzić. :) Uważam, iż dobrze jest, jeśli z nimi rozmawiamy, myślimy o nich i "wysyłamy ich z jakąś misją" do Duchów Opiekunów innych ludzi, np. jeśli jakiejś osobie zagraża niebezpieczeństwo, itp. Po prostu kiedy współpracujemy z Duchami opiekuńczymi, zauważamy je, staramy się sprawiać im jak najmniej przykrości i odwzajemniamy ich miłość. :)
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość