Egzystencja Duchów Opiekunów

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: Sebastian » 22 sie 2012, 22:04

Każdy z nas ma swojego Ducha Opiekuna. Jest przy nas podobno zawsze i ma nam pomagać. I w tym momencie robi mi się go trochę szkoda. Nie nudzi mu się? Wykonujemy wieele rutynowych czynności, podczas których nie zawsze kontemplujemy o filozofii życia czy podejmujemy ważne decyzje. Czyszcząc zęby nićmi dentystycznymi np. zastanawiamy się jak delikatnie pociągnąć nitką, żeby nie zarżnąć sobie dziąseł (jak ktoś ma wrażliwe). To tylko taki przykład. Z punktu widzenia Ducha Opiekuna takie czynności są raczej (tak mi się wydaje) dla niego mało ekscytujące czy absorbujące.

Takie refleksje mnie nachodzą, gdyż aktualnie męczę bardzo żmudne (aczkolwiek wartościowe dla mnie) zadanie.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: cthulhu87 » 22 sie 2012, 23:40

Na początek dokładnie zdefiniujmy, czym jest nuda.

Jaśnie oświecona wikipedia podaje:

Nuda – negatywny stan emocjonalny, polegający na uczuciu wewnętrznej pustki, zwykle spowodowany jednostajnością, brakiem zmiany otoczenia, brakiem bodźców, a czasami chorobą.

Nuda to stan obojętności i braku zainteresowania. Jest traktowana jako odmiana frustracji lub stresu. Czasami może doprowadzić do innych stanów emocjonalnych, jak np. agresji.


Czy duchy wyższe (a takie, jak mi się wydaje, opiekują się nami) cierpią na jednostajność? Raczej nie - mogą robić wszystko, bo myśl nie natrafia na ograniczenia materii. Sama kontemplacja przy ogromie wiedzy nagromadzonym przez tysiące wcieleń byłaby już ciekawym zajęciem. :D
Brak zmiany otoczenia? Duch, który może mieć dostęp do każdego miejsca i poruszać się w przestrzeni z szybkością myśli na pewno nie ma prawa narzekać.
Brak bodźców, choroba - typowe ograniczenia materii, z którą takie duchy nie powinny mieć problemów.

A więc moim zdaniem się nie nudzą : )
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: atalia » 23 sie 2012, 07:12

Jednak ani w "Naszym Domu" ani w Błękitnej Wyspie" nie ma wzmianek o osobistych duchach opiekunczych, czyli przewodnikach duchowych.
Zastanawiam się dlaczego...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: Nikita » 23 sie 2012, 09:14

A moze duchy opiekuncze pojawiaja sie przy czlowieku tylko w waznych dla niego momentach? np w chwili smierci?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: cthulhu87 » 23 sie 2012, 11:06

atalia pisze:Jednak ani w "Naszym Domu" ani w Błękitnej Wyspie" nie ma wzmianek o osobistych duchach opiekunczych, czyli przewodnikach duchowych.
Zastanawiam się dlaczego...


Mnie się wydaje, że duchy opiekuńcze są znacznie wyżej rozwinięte niż mieszkańcy tych miejsc. Widać, że mieszkańcy kolonii duchowych raczej nie potrafią mentalnie uwolnić się od form i kształtów znanych z ziemi i tworzą wokół siebie coś, co wygląda na zmodyfikowaną, ulepszoną modyfikację ziemskich warunków. Moim zdaniem duchy wyższe potrafią wyjść myślą ponad te wszystkie kategorie, więc dziwne, aby się tam znajdowały...
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: Voldo » 23 sie 2012, 12:55

A czy matka Andre nie mogła by być jego Duchem opiekuńczym?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: cthulhu87 » 23 sie 2012, 13:00

A czy matka Andre nie mogła by być jego Duchem opiekuńczym?


Moim zdaniem mogłaby być raczej przynudzającą zakonnicą, diakonisą z zacięciem do prawienia kazań, albo pielęgniarką w szpitalu na Karowej w Warszawie :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: Voldo » 23 sie 2012, 15:00

A no to chyba że tak :lol:
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: atalia » 23 sie 2012, 18:58

:lol:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Postautor: 000Lukas000 » 24 sie 2012, 15:33

O tym pisało albo w KD albo KM, dokładnie nie pamiętam gdzie.
Ale duch opiekun nie musi być ciągle przy nas obecny, gdy stoi nam na drodze poważne zagrożenie on zjawia się poinformowany o tym, gdy go wzywamy również się zjawia.
W końcu podróżuje szybkością myśli, co nie ogranicza go na czas podróży.

Ponad to Duch Opiekun nie ma tylko nas pod opieką, może mieć kilku podopiecznych.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości