Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Forum poświęcone informacjom dotyczącym rozwoju Spirytyzmu w Polsce. Tu znaleźć można zapowiedzi wykładów, spotkań, a także wszelkie ciekawostki dotyczące historii ruchu spirytystycznego w naszym kraju.

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: Sebastian » 19 sie 2012, 12:00

Właśnie zatapiam się w lekturze Żyć szczęśliwie i oto co ciekawego znalazłem:
"To, czego nie nauczysz się poprzez miłość, będzie musiało na tobie wymóc cierpienie"
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: Sylwina » 19 sie 2012, 16:56

Sebastian pisze:Właśnie zatapiam się w lekturze Żyć szczęśliwie i oto co ciekawego znalazłem:
"To, czego nie nauczysz się poprzez miłość, będzie musiało na tobie wymóc cierpienie"


cos w tym jest patrzac na swoje zycie innych ludzi znajomych to fakt jak sie nie mialo milosc to pozniej sie cierpi poprzez rozne sytacje w rodzinie lub innych sytacjach zyciowych
Choć życie nig­dy nie jest spra­wied­li­we, to jed­nak by­wa interesujące.
Jonathan Carroll
Sylwina
 
Posty: 122
Rejestracja: 02 maja 2011, 15:23
Lokalizacja: Wawa

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: giza » 21 sie 2012, 17:06

Witam na forum.
Chcę się odnieść do wypowiedzi Volda w dniu 15.08.2012r.
Cytuję:
"Mówię o cierpieniu ludzkim, ktoś zadaje mi pytanie o zwierzę..."
Tomku, czy w moim pytaniu było coś niestosownego?
Ponieważ mam pieska chorego na nowotwór rozsiany zdaję sobie sprawę, że lada moment będzie bardzo, bardzo cierpieć. Gdy wypowiedziałeś zdanie, że osoba, która pomaga zejść z tego świata osobie cierpiącej jest mordercą, automatycznie postawiłam siebie w tej sytuacji, gdyż rozważam eutanazję w krytycznym momencie.
Wydaje mi się, że zwierzęta nie są obojętne spirytyzmowi i również dotyka je cierpienie tak jak ludzi. Wiem, że eutanazja jest zła dla ludzi natomiast odnośnie pieska.... stoję na rozdrożu.
Właściwie Konrad powiedział, że to bardziej dotyczy własnego sumienia, więc pod tym kątem to pytanie było niestosowne, za które bardzo przepraszam.
Pozdrawiam.
giza
 
Posty: 2
Rejestracja: 21 mar 2012, 16:23

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: 000Lukas000 » 21 sie 2012, 18:06

giza pisze:Witam na forum.
Chcę się odnieść do wypowiedzi Volda w dniu 15.08.2012r.
Cytuję:
"Mówię o cierpieniu ludzkim, ktoś zadaje mi pytanie o zwierzę..."
Tomku, czy w moim pytaniu było coś niestosownego?
Ponieważ mam pieska chorego na nowotwór rozsiany zdaję sobie sprawę, że lada moment będzie bardzo, bardzo cierpieć. Gdy wypowiedziałeś zdanie, że osoba, która pomaga zejść z tego świata osobie cierpiącej jest mordercą, automatycznie postawiłam siebie w tej sytuacji, gdyż rozważam eutanazję w krytycznym momencie.
Wydaje mi się, że zwierzęta nie są obojętne spirytyzmowi i również dotyka je cierpienie tak jak ludzi. Wiem, że eutanazja jest zła dla ludzi natomiast odnośnie pieska.... stoję na rozdrożu.
Właściwie Konrad powiedział, że to bardziej dotyczy własnego sumienia, więc pod tym kątem to pytanie było niestosowne, za które bardzo przepraszam.
Pozdrawiam.


Pozwól że skoro volda nie ma jeszcze trochę nakreślę sprawę, dusza zwierzęcia nie jest świadoma po śmierci samej siebie, nie można ją porównywać z ludzką, bo przepaść jaka je dzieli jest bardzo duża. Nie mniej nie powinniśmy sprawiać cierpień zwierzętom.

Co do Eutanazji, gdy zwierzę bardzo cierpi myślę że można go uśpić, ale nigdy dla naszej wygody. Eutanazja wśród ludzi to całkowicie inna sprawa, ludzie mają tutaj do przejścia doświadczenia i nie raz do odpokutowania winy, czego nie można powiedzieć o zwierzętach. Dlatego eutanazja jest zła, ponieważ pozbawia nas możliwości odpokutowania błędów, które właśnie miała odkupić nasza śmierć. Był przypadek osoby która cierpiała na wiele dolegliwości, umierała w strasznych cierpieniach i długo. Powodem tego było to że w poprzednim wcieleniu testowała choroby na ludziach. Jej śmierć była pokutą.

Jedynym wyjątkiem jest poświęcenie własnego życia by uratować kogoś innego, w świecie duchowym najważniejsze są intencję.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: Krzysztoff » 21 sie 2012, 18:10

pytanie było stosowne i nasza troska o los zwierząt którymi się opiekujemy jest ważna

popieram to co napisał Lukas - odpowiedzialność leży w naszych rękach a przedłużanie cierpienia zwierzęciu nic wartościowego nie wnosi
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: Voldo » 21 sie 2012, 19:52

Dużo dodawać do tego co Lukas napisał nie muszę.
Po prostu - sytuacja zwierząt a ludzi jest całkowicie inna. By móc jakoś odpowiedzieć na pytanie, to najpierw trzeba by nakreślić to, jak spirytyzm postrzega zwierzęta.
Czy w momencie zabijania świni, czy innego kurczaka zrzucamy na siebie morderstwo? Jeśli robimy to, by mieć pożywienie, to wątpliwe.
Jednakże - jeśli gdzieś tam co roku zabijają 1000 delfinów "bo taka tradycja" (kiedyś służyło to przetrwaniu, teraz jest to tradycja), to jakaś wina na nas spadnie.
I tak jak Krzysiek napisał, jeśli naszym celem jest zakończenie cierpienia danego zwierzaka, i jesteśmy w 100% pewni, że nie robimy tego z egoistycznych pobudek (bo się znudził, bo coś), to czyn taki będzie usprawiedliwiony.

Człowiek się różni od zwierzęcia, więc i inaczej będzie wyglądać skutek zakończenia życia człowieka, a inaczej zwierzęcia.
Ja mówiłem o cierpieniach (nie lubię już tego słowa :lol: ) ludzkich, więc i pytanie o zwierze z lekka zbiło mnie z tropu.

Poza tym, jak pisałem wcześniej - zwykle nie odpowiadam na pytania, na których odpowiedzi nie jestem pewny, żeby nie wprowadzić kogoś w błąd własną niewiedzą.
A jeśli już podejmuję się jakiejś odpowiedzi, to i tak pewnie nie da ona oczekiwanej odpowiedzi.
Cóż, błędy początkującego.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: cthulhu87 » 21 sie 2012, 21:01

Voldo pisze:Czy w momencie zabijania świni, czy innego kurczaka zrzucamy na siebie morderstwo? Jeśli robimy to, by mieć pożywienie, to wątpliwe.


A co z kanibalem, który lubi hamburgery z niemieckich emerytów, którzy zgubili się na wycieczce w dżungli? Powiedzmy, że też zabił dla żarcia :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: Paul 023 » 21 sie 2012, 21:12

Mówicie tu jednak o eutanazji. Powiem Wam,że już
kiedyś niejednokrotnie się zastanawiałem czy popierać ją
czy też nie. Akurat stało się tak, że popierałem eutanazję dla ludzi
przez jakiś czas, a dziś mam mieszane uczucia co do tego.

Gdybym dziś był ciężko schorowany to zdecydowanie pewnie bym
chciał tej eutanazji, gdyż ona mogła by uwolnić od cierpienia i pozwolić
wcześniej przejść na tamten świat.

Niedawno siostra z mężem uśpiła psinkę była już stara schorowana
ciężko chodziła,aż po 3-dniach odkąd ją ostatni raz widziałem
nie wyszła już z budy,a to znaczy, że nie wstała już o własnych siłach.
Jeszcze coś tam zjadła, ale nie specjalnie już jadła.
Zdecydowali się wezwać weterynarza, który również uznał, że lepiej
będzie ją już uśpić bo szkoda, aby ten pies się męczył dalej i powoli umierał.
Więc tego samego dnia ponownie i uśpił psinę, a ten pies był duży(owczarek niemiecki).
Paul 023
 
Posty: 56
Rejestracja: 23 maja 2009, 19:39
Lokalizacja: xxxx

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: Voldo » 21 sie 2012, 21:13

C87, nie zaczynaj 8-)


Uwolnić od cierpienia?
Tego fizycznego, pewnie tak. Ale próby nie zostałyby zakończone, więc poddając się eutanazji sami sobie rzucamy kłody pod nogi.
No ale oczywiście, jak kto lubi :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pierwszy Polski Kongres Spirytystyczny

Postautor: Luperci Faviani » 21 sie 2012, 21:40

Ja też uważam, że eutanazja zwierząt jest kwestią własnego sumienia.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Spirytyzm w Polsce

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości