Zastanawialiśmy się na jednym ze spotkań grupy - jak się ma pomaganie innemu człowiekowi do jego karmy , czy czasem jeżeli zaplanował sobie doznawanie pewnych prób to nie przeszkadzamy w ich realizacji ....
no i znalazłem dopiero teraz ciekawą i bardzo trafną odpowiedź w książce "Chwile medytacji" Joanny de Angelis
strona 47
"....
Niektórzy powiadają, że dzisiejsi nieszczęśnicy pokutują za błędy dnia wczorajszego w oparciu o bolesną karmę. Gdy się im pomaga, uniemożliwia się im odkupienie win.
To prawda że obecny ból ma swój początek we wcześniejszych pomyłkach, jednakże obojętność tych, którzy chłodno patrzą na cierpienie , prowadzi do sytuacji , które okażą się dla nich trudne w przyszłości.
Jeżeli ktoś popełnił przewinienie , musi za nie zapłacić - takie jest prawo. Ale ten , kto kocha, ma do dyspozycji skarby, które im częściej są rozdawane tym bardziej się mnożą . Przypomina to płomień który się rozprzestrzenia w inne miejsca i zawsze przekazuje swój żar, dzieli się , ale nigdy nie zmniejsza swojej intensywności.
Rób więc to, co do ciebie należy , i pomagaj, a resztę zostaw Bogu. ..."

