Podejrzewam, że podstawą szamanizmu, czyli tej bardzo pierwotnej, religijnej formy kontaktu z duchami, występującej w różnych kręgach kulturowych - jest właśnie próba wyzbycia się z wpływu materii poprzez stosowanie odpowiednich środków, zawartych np. w roślinach, specjalnych miksturach itd. Żeby nie wychodzić daleko, u Słowian popularne były muchomory
Oczywiście w naszym racjonalistycznym, współczesnym spirytyzmie, kontaktowanie się z duchami poprzez nażarcie się placków z muchomorów byłoby cokolwiek dziwaczne i raczej nie gwarantowałoby kontaktu z rozwiniętymi duchami.
A serio, to chyba badano reakcje mediów na różne substancje w ramach badań naukowych. Jeśli się nie mylę, również w biografii Chico Xaviera był taki wątek - tu pewnie Konrad mógłby napisać coś więcej, jeśli czegoś nie pomieszałem.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl